Tak się robi odkurzacze - wizyta w fabryce BSH w Bad Neustadt

Marek Kowalski
Tak się robi odkurzacze - wizyta w fabryce BSH w Bad Neustadt

Odkurzacz to - wydawałoby się - prosta rzecz. Owszem, ale odkurzacz możliwie jak najmniej awaryjny to już nie jest taka prosta sprawa. Mieliśmy okazję odwiedzić fabrykę odkurzaczy Bosch w Bad Neustadt. Rozmach imponuje, dokładność - typowo niemiecka - też. Jeżeli konsumentowi popsuje się odkurzacz tej marki, specjaliści Boscha bardzo łatwo rozpoznają kto, którego dnia, na jakiej zmianie i dokładnie o której godzinie stworzył problem owocujący usterką. W Bad Neustadt bubli się po prostu nie robi. To się nikomu nie opłaca.

0

bosch-bad-neustadt-0

Na powyższej ilustracji widzicie zdjęcie lotnicze kompleksu BSH w Bad Neustadt, który mieliśmy okazję odwiedzić. Całkowita powierzchnia zakładów Boscha to 21 tysięcy metrów kwadratowych. Z tego ponad 11 tysięcy przypada na produkcję i kontrolę jakości, mniejszą część stanowią magazyny a w odrębnym budynku mieści się administracja laboratoria i dział badań i rozwoju. Celowo nie wszystkie widoczne obiekty na zdjęciu zostały zaznaczone. Po prostu ze względu na ograniczone ramy czasowe mieliśmy okazję zwiedzić część całego kompleksu, ale była to część jak najbardziej znacząca.

bosch-bad-neustadt-00

Bezpośrednio po wejściu na teren fabryki zostaliśmy poproszeni do specjalnego pomieszczenia powitalnego, w którym otrzymaliśmy niezbędne kamizelki, słuchawki, dzięki którym mogliśmy dobrze słyszeć informacje przekazywane nam w trakcie wizyty oraz identyfikatory uprawniające nas do poruszania się po kompleksie zgodnie ze wskazówkami naszych przewodników. Wspomniane pomieszczenie powitalne było ciekawe z jeszcze jednego powodu - znajdowała się w nim niewielka galeria produktów - modeli odkurzaczy powstałych w zakładach w Bad Neustadt na przestrzeni lat. Trzeba wam bowiem wiedzieć, że produkcja odkurzaczy w Bad Neustadt rozpoczęła się w 1937 roku (choć jeszcze nie w dzisiejszej lokalizacji). W odwiedzonym przez nas miejscu fabryka funkcjonuje od 1974 roku. Od 2015 roku 100% udziałów posiada Robert Bosch, a właściwa nazwa spółki to BSH Home Appliances Group. W fabryce wytwarzane są m.in. cylindryczne odkurzacze workowe, cyklonowe modele bezworkowe, jak również odkurzacze pionowe, akumulatorowe, a także cała gama akcesoriów towarzyszących wytwarzanym w zakładzie odkurzaczom.

Fabryka BSH w Bad Neustadt - linia produkcyjna

Wyprawę po fabryce w Bad Neustadt rozpoczęliśmy od hali produkcyjnej, a dokładniej od w pełni zautomatyzowanej linii produkcyjnej wytwarzającej silniki elektryczne stosowane w produkowanych w fabryce odkurzaczach. Naszym przewodnikiem na tym etapie był szef produkcji fabryki w Bad Neustadt, André Piel. Jeszcze przed wejściem do właściwej części produkcyjnej mijaliśmy rampy kolejowe - fabryka jest bezpośrednio połączona z niemiecką linią kolejową, co stanowi znakomite ułatwienie logistyczne i ułatwia transport gotowych wyrobów.

bosch-bad-neustadt-09-silniki-elektryczne

Choć linia produkcyjna silników elektrycznych była w pełni zautomatyzowana, to w fabryce zatrudnionych jest ok. 500 osób. Z tego większość - około czterystu pracowników - pracuje przy produkcji, natomiast ok. 100 osób jest zatrudnionych w dziale badań i rozwoju znajdującym się na terenie kompleksu w Bad Neustadt.

bosch-bad-neustadt-15

Również w hali fabrycznej, przy zautomatyzowanej linii montażowej silników elektrycznych mogliśmy zobaczyć niewielką galeryjkę silników elektrycznych produkowanych w odwiedzanej przez nas fabryce. Na samej górze znajdują się starsze modele silników, natomiast na dwóch dolnych półkach widzimy znacznie mniejsze (siła miniaturyzacji) silniki produkowane współcześnie. Przy czym silnik widoczny na samym dole to model produkowany na potrzeby rynków pozaeuropejskich, o mocy 2500 W. Natomiast półka środkowa to najnowocześniejszy silnik energooszczędny - spełniający najsurowsze normy energetyczne Unii Europejskiej, jego moc to ok. 600-700 W. Oczywiście mniejsza moc nie oznacza w tym przypadku mniejszej skuteczności urządzeń, w których ten silnik jest stosowany.

W pełni zautomatyzowana linia produkująca silniki elektryczne to nowoczesne rozwiązanie wdrożone w fabryce BSH w Bad Neustadt. Dzięki temu udało się wyśrubować parametry wydajnościowe i zoptymalizować zużycie energii. Niezwykle istotna jest również dokładność wykonania silników. Inżynier oprowadzający nas po linii produkcyjnej silników podkreślał, że udało się zminimalizować drgania z poziomu rzędu 20 mm/s do zaledwie 2 mm/s. Co więcej, aby silnik odkurzacza pracował cicho, stator powinien być osadzony dokładnie pod kątem prostym w stosunku do wirnika silnika elektrycznego. Poziom dokładności uzyskiwany w fabryce jest na tyle wysoki, że maksymalne odchylenie od kąta prostego to zaledwie 0,00001 stopnia (jedna stutysięczna stopnia!). Gdyby nie wdrożone rozwiązania zapewne nie udałoby się niemieckiej fabryce produkować odkurzaczy, które z maksymalną mocą pracują z głośnością mniejszą niż zaledwie 60 dB. Wszystkie produkowane w fabryce silniki, jak i gotowe produkty są poddawane wstępnej kontroli jakości. Oznacza to, że wstępne testy jakościowe przechodzi dokładnie 100% produkcji. Po kontroli silniki są oznaczane laserowo grawerowanym kodem QR, a następnie automatycznie paletowane.

bosch-bad-neustadt-10-montaż-gotowego-silnika

Gotowe silniki trafiają na linię montażu odkurzaczy - tutaj pracownicy skrupulatnie składają gotowe produkty z wytwarzanych w fabryce podzespołów. Produkcja podlega ciągłej kontroli. Każdy silnik jest elektronicznie oznaczony, także gotowy produkt ma unikalny numer. Taka identyfikacja pozwala bardzo łatwo rozpoznać przyczynę ewentualnych problemów. W razie jakichkolwiek kłopotów personel od razu może rozpoznać na jakim etapie pojawił się problem i zastosować odpowiednie środki zaradcze. Wszystkie urządzenia stosowane w fabryce są też odpowiednio oznaczone, np. fabryka ma bezpośredni kontakt z producentem urządzeń przemysłowych. Nic tu nie jest pozostawione przypadkowi. 

bosch-bad-neustadt-14-granulat-tworzywa-sztuczne

Niezależnie od silników elektrycznych w fabryce wytwarza się również wszystkie pozostałe części odkurzaczy. Specjalny granulat z tworzywa sztucznego służy do wytłaczania na gorąco odlewów obudów odkurzaczy.

bosch-bad-neustadt-05-formowanie-wtryskowe

Na powyższej fotografii widzimy pracownika zakładu pracującego przy maszynie do formowania wtryskowego obudowy wierzchniej jednego z modeli odkurzaczy.

 bosch-bad-neustadt-07-lakiernia

Wytłoczone obudowy trafiają do automatycznej lakierni, gdzie uzyskanym kształtom przyszłych odkurzaczy nadawany jest odpowiedni kolor.

bosch-bad-neustadt-06-lakiernia

Również na tym etapie produkcja podlega ścisłej kontroli. W odwiedzonej przez nas fabryce znajduje się aż 5 linii montażowych odkurzaczy.

bosch-bad-neustadt-08-montaż-odkurzaczy

Montaż gotowych odkurzaczy z wytworzonych komponentów oraz silników to praca ludzkich rąk. W żadnym razie nie umniejsza to jednak jej dokładności. Linia montażowa jest tak skonstruowana, że w przypadku choćby niedokładnego dokręcenia jednej śrubki mocującej, taśma nie przepuści częściowo zmontowanego produktu do dalszego etapu produkcji. Po prostu albo robimy to dobrze, albo nie robimy wcale. Z oczywistych względów drugi wariant nie wchodzi w rachubę.

Gotowe odkurzacze trafiają na częściowo zautomatyzowane linie zajmujące się pakowaniem produktów gotowych. Jednym z nowszych rozwiązań wdrożonych w fabryce jest właśnie automatyczne pakowanie. Nasz przewodnik podkreślał, że dzięki takiemu rozwiązaniu znacznie poprawiono warunki pracy. Wcześniej, gdy pakowaniem zajmowali się tylko ludzie, pojedynczy pracownik w ciągu dnia był zmuszony samodzielnie przenosić zapakowane kartony, przez co dziennie musiał przenieść sumarycznie sprzęt o wadze nawet kilku ton.

Fabryka BSH w Bad Neustadt - badania jakości

bosch-bad-neustadt-02-test-jakości

Kolejnym etapem naszych odwiedzin w fabryce BSH w Bad Neustadt był budynek R&D (badania i rozwój) oraz laboratorium, w którym gotowe produkty poddawane są regularnym i bardzo rygorystycznym testom jakościowym.

bosch-bad-neustadt-03-testy-wytrzymałościowe

Mówiąc wprost - świeżo wyprodukowanych urządzeń w żadnym razie się tu nie oszczędza. Są one - dosłownie - rzucane (z odpowiednich wysokości według ściśle opracowanych reguł) na różne strony. Węże odkurzaczy są w testach wielokrotnie powtarzanych rozciągane, wyginane. Ba, w laboratorium znajdował się nawet sprzęt do... testów zderzeniowych odkurzaczy! Pracownicy działu badań jakościowych skrupulatnie sprawdzają odporność każdego niemal elementu. Po wszystkim dodatkowo sprawdzane jest czy funkcjonalność sprzętu nie uległa pogorszeniu. Szczerze pisząc nie spodziewaliśmy się tak rygorystycznego i kompleksowego podejścia do kwestii badań wytrzymałościowych sprzętu do odkurzania. Tego typu badania przynoszą jednak same korzyści. Po pierwsze - jak podkreślał odpowiedzialny za zarządzanie jakością w fabryce Edwin Karch - lepiej zauważyć jakikolwiek błąd u siebie, niż miałby go dostrzec konsument. Koszty przepuszczenia wadliwego produktu poza fabrykę są w dłuższej perspektywie znacznie większe od tych ponoszonych na rzecz jak najściślejszej kontroli jakościowej w ramach zakładu wytwórczego. Wada dostrzeżona przez konsumenta to utrata zaufania do marki. Na to, słynący z solidności Niemcy nie mogą sobie pozwolić.

Kolejny punkt naszej wizyty, czyli laboratorium, był okazją do zaznajomienia się z najnowszymi wytycznymi dotyczącymi zaktualizowanej etykiety energetycznej, która dla wszystkich odkurzaczy sprzedawanych na terenie Unii Europejskiej będzie obowiązywać już od 1 września 2017 roku. Szczegóły, co ulegnie zmianie w tej etykiecie wkrótce opublikujemy w kolejnym materiale.

 

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.