OLED – organicznie świetny obraz

OLED, czyli właściwie co?

Marek Kowalski
OLED – organicznie świetny obraz

Telewizory OLED wreszcie trafiły do polskich sklepów z elektroniką użytkową. Jest ich na razie niewiele, a wszystkie mają jedną wspólną cechę: bardzo wysoką cenę. Czy ustalone przez producentów kwoty wynikają z użycia innowacyjnej techniki wyświetlania? Czym jest OLED? Czym się charakteryzują zastosowane w tych telewizorach matryce? Jak są zbudowane? Czy są trwałe? Czym się różnią od powszechnych dziś ekranów ciekłokrystalicznych? Pytań jest więcej. Czas zatem poznać odpowiedzi.

8

Produkcja = problem?

Obecnie znane są co najmniej trzy różne metody wytwarzania ekranów OLED.

Pierwsza metoda, określana skrótem VTE, od słów Vacuum Thermal Evaporation (co można przetłumaczyć jako „naparowanie próżniowe”), polega – w olbrzymim skrócie – na osadzaniu materiału organicznego na podłożu (szklanym lub metalowym) przez parowanie w próżni. W specjalnej komorze próżniowej organiczne cząsteczki są podgrzewane aż do zmiany stanu skupienia, a następnie kondensowane na znacznie chłodniejszej powierzchni podłoża budowanej matrycy. Proces ten znany jest z produkcji różnych materiałów półprzewodnikowych, nie tylko matryc OLED, ale jego wadą – w kontekście wytwarzania ekranów OLED – jest wysoki koszt i niska efektywność.

Druga metoda wytwarzania organicznych matryc także się opiera na zjawisku kondensacji. Mowa o technice OVPD, czyli Organic Vapor Phase Deposition. W tym przypadku element organiczny również jest odparowywany, ale cały proces odbywa się nie w próżni, lecz w specjalnej komorze niskiego ciśnienia, w której wykorzystuje się neutralny gaz transportujący cząsteczki odparowanego materiału kondensujące na docelowej powierzchni. Ta metoda, dzięki użyciu gazu jako nośnika, jest dokładniejsza i jednocześnie tańsza od VTE, ale wciąż zbyt mało efektywna, by opłacało się ją stosować do wytwarzania ekranów wielkopowierzchniowych, takich jak te w dzisiejszych telewizorach.

Wobec nie najlepszej efektywności metod kondensacyjnych największe nadzieje producenci telewizorów wiążą z trzecią metodą, doskonale znaną każdemu posiadaczowi drukarki atramentowej: inkjet printing. Okazuje się, że organiczne cząsteczki stanowiące składniki półprzewodnikowych elementów OLED mogą być nadrukowywane na odpowiednią powierzchnię tak samo, jak krople specjalnego atramentu są nanoszone na papier przez głowicę drukarki atramentowej. Metoda ta wydaje się najbardziej efektywna, zwłaszcza w wytwarzaniu wielkoformatowych ekranów telewizorów OLED. Jest również najbardziej elastyczna, bo można ją stosować do dużego zakresu podłoży, a tym samym pozwala tworzyć np. elastyczne czy przezroczyste ekrany OLED.

inkjet-kateeva

Gigantyczna drukarka „atramentowa” wyprodukowana przez firmę Kateeva to przykład urządzenia wykorzystującego technikę druku atramentowego do wytwarzania wielkoformatowych ekranów OLED. Platforma tej drukarki jest zdolna pomieścić sześć 55-calowych arkuszy. Oczywiście, „atramentem” jest w tym przypadku materiał organiczny matrycy OLED.

Mimo stałego doskonalenia procesów produkcyjnych prosta pod względem schematu konstrukcji matryca OLED wciąż jest droższa w produkcji od – wydawałoby się – bardziej skomplikowanych matryc LCD. Koszt ten wynika nie tylko z samej metody, ale również z ilości odpadów produkcyjnych. W pierwszych latach wdrażania technik ciekłokrystalicznych ilość odpadów w produkcji wielkoformatowych ekranów sięgała kilkudziesięciu procent. Dziś ocenia się, że na 100 dużych ekranów ciekłokrystalicznych nie więcej niż dwa–trzy to egzemplarze nieudane. Niestety, w przypadku matryc OLED jest znacznie gorzej: odsetek egzemplarzy niekwalifikujących się do dalszego wykorzystania jest o rząd wielkości większy.

Waszym zdaniem

master shinji00

Czy w przypadku LG wszystkie "sub-piksele" nie świecą na biało, a przechodzą przez korektor widma "podobnie" jak w projektorze DLP przez koło kolorów (color filter)?

tomasz.sztachelski00

Trochę poczekamy aż się OLED upowszechni. Ale kolejne marki planują też wejście w ten segment m.in. Panasonic i Sony

da.ruchna00

ja mam caly czas "stare pudlo" i od 14 lat ani razu nie bylo serwisowane a dzisiejsze telewizory jak slyszalam kolege co sie chwalil "kupilem se 47` leda" a po pol roku "juz 3 raz dalem go na gwarancje" i gdzie tu jakosc produktu ? a ceny kosmiczne w komisach kupisz "stare pudlo" za 100zl i pochodzi ono z 20 dobrycch lat a w sklepie nowy telewizor powiedzmy lcd 32` kosztuje ok 800zl i bedzie chodzil 2 lata....

piotrzimny00

Panasonic i Sharp akurat rezygnuje z produkcji OLED. Jest pewien problem z owymi TV - zwiększa się złużycie prądu, blaknięcie kolorów po pewnym czasie a tym bardziej koloru niebieskiego - chodzi tu o specyficzne uzyskanie tegoż koloru. W przypadku gdy w normalnym LCD lub LED padnie podświetlanie i da się to naprawić o tyle w OLED może być problem - tutaj obraz świeci się własnym światłem produkowanym przez diody RGB. Kolor czarny jest czarny - biały daje sporo do życzenia. Jest więcej wad niż zalet - jedyna duża zaleta to taka że chociaż przez okres gwarancji pocieszymy się ostrym pięknym kolorem, wadą jest to że znając producentów zmniejszą oni żywotność diod LED (RGB) do minimum i co 3 lata czeka nas wymiana TV na nowy.

maniek1977200

jaki tam znowu oled rządzi?gdzie rządzi?jak rządzi?,w jakiej partii?czyżbym coś przespał?

piotr.molinski00

Świetliki to dzieło diabła Lucyfera. Posiadają lucyferynę!

qsx200

Nie ma szans. Na razie. Plazma też upadła ponieważ jest tylko nieco droższa choć ma lepszy obraz. Ceny maja być realne i tyle.

aganet300000

Jutro lecę kupić nowy oled

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.

Testy produktów

więcej testów

Najczęściej poszukiwane