Ambrogio L250 Elite - test robota koszącego

Sympatyczny, czerwony traktorek

Paweł Pilarczyk
Ambrogio L250 Elite - test robota koszącego

Ambrogio L250 Elite to kolejny robot koszący, który trafił do naszej redakcji. Sprzęt tylko na pierwszy rzut oka wygląda jak urządzenie retro. To celowy zabieg włoskich projektantów. Pod obudową kryje najnowocześniejsze funkcje dostępne w oferowanych obecnie robotach koszących, w tym dotykowy, kolorowy ekran LCD, a także moduł GSM i odbiornik GPS.

1

Sterowanie i programowanie

Ambrogio L250 Elite otrzymał kolorowy, dotykowy ekran LCD, umieszczony z tyłu obudowy. Robot ma pojedynczy przycisk obok wyświetlacza - to włącznik. Jest też drugi przycisk "STOP" na wierzchu obudowy. Naciśnięty powoduje natychmiastowe zatrzymanie pracy robota.

ambrogio3

ambrogio4

Z poziomu wyświetlacza możemy wygodnie zaprogramować ustawienia robota. Znaczeń graficznych ikon musimy się niestety nauczyć na pamięć, bo nie są podpisane. Co dokładnie oznaczają, możemy się dowiedzieć dopiero po dotknięciu znaku zapytania (w prawym dolnym rogu ekranu), a następnie interesującej nas ikony. Na szczęście ikony są dość czytelne, więc szybko zapamiętamy, która odpowiada za jaką funkcję. Przykładowo obrazek robota i obok dwóch kółek zębatych to “ustawienia robota”. Za to domek i strzałka to komenda dla robota: "Jedź do stacji ładującej!”. Dwa kółka zębate to "Ustawienia". I tak dalej.

Dobrą informacją jest ta, że cały interfejs robota (a także dołączona instrukcja obsługi) zostały spolszczone, więc Polacy, którzy nie znają języków obcych (niestety to wciąż spora grupa, szczególnie wśród osób starszych) bez problemu poradzą sobie z obsługą urządzenia.

ambrogio5

ambrogio6

Plan pracy robokosiarki można zaprogramować bardzo szczegółowo. Dla każdego dnia tygodnia oddzielnie możemy ustawić inne godziny koszenia (nawet cztery zakresy godzinowe dla każdego dnia), a nawet inne strefy (Ambrogio obsługuje cztery strefy koszenia - trochę mniej niż Robomow RS635, który obsługuje aż 7 stref). Przykładowo, w poniedziałki robot może kosić podstrefę 2 w godzinach 8:00-10:00, potem może na dwie godziny wrócić do stacji, by się podładować i od 12:00 do 20:00 może kosić strefę główną (nr 1). Za to we wtorki może zacząć koszenie o 9:00 od strefy 3, skończyć o 11:00, po czym od razu może zacząć kosić strefę 4 do godziny 21:00 (robot automatycznie zrobi sobie przerwy na naładowanie akumulatora). Każdy fan dłubania w opcjach komputerów i smartfonów, po zakupie Ambrogio będzie się czuł jak u siebie w domu. Możliwości jest mnóstwo.

Szkoda tylko, że wyświetlacz umieszczony jest o jakieś 1-2 cm za wysoko, przez co jego górnego fragmentu nie widać gdy stoimy nad robotem. Aby zobaczyć cały ekran, trzeba co najmniej kucnąć lub się zgarbić. Nie jest to jakiś wielki problem, ale za każdym razem trochę utrudniał nam konfigurowanie robota.

Waszym zdaniem

ilona.kozubnik00

Tego typu urządzenia to dla mnie niesamowicie ciekawy temat, jednak ciągle obawiam się, że może coś co będzie na ziemi uszkodzi się z tego powodu, że może jakiś ptaszek spadnie z gniazda itp - nie chce niepotrzebnie robić niczemu krzywdy - czy taki sprzęt ma odpowiednie czujniki zachowawcze?

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.