Ambrogio L250 Elite - test robota koszącego

Sympatyczny, czerwony traktorek

Paweł Pilarczyk
Ambrogio L250 Elite - test robota koszącego

Ambrogio L250 Elite to kolejny robot koszący, który trafił do naszej redakcji. Sprzęt tylko na pierwszy rzut oka wygląda jak urządzenie retro. To celowy zabieg włoskich projektantów. Pod obudową kryje najnowocześniejsze funkcje dostępne w oferowanych obecnie robotach koszących, w tym dotykowy, kolorowy ekran LCD, a także moduł GSM i odbiornik GPS.

1

Instalacja w cenie robota

Miłym akcentem jest fakt, że kupując Ambrogio L250 Elite otrzymamy w cenie usługę profesjonalnej instalacji robota w naszym ogrodzie - czyli rozłożenie przewodu obwodowego. Nie jest to do końca usługa darmowa, bo musimy zapłacić za sam przewód (nie ma go w pudełku), ale to wydatek najwyżej kilkuset złotych przy dużym ogrodzie.

Co więcej, instalator nie będzie po prostu układał przewodu na trawie i przybijał go kołkami, ale zakopie go na kilka centymetrów przy pomocy specjalnej maszyny. Urządzenie wygląda jak glebogryzarka, ma specjalne wiertło, którym “wierci” bardzo cienki rowek, w którym następnie układa przewód. Cały proces jest znacznie szybszy niż układanie przewodu na powierzchni trawy, a w dodatku praktycznie nie niszczy trawnika! Na trawniku zostają minimalne ślady, które znikają już po kilku dniach.

maszyna-do-kabla

maszyna-do-kabla2

kabel-zakopany

Zakopanie przewodu obwodowego ma kilka zalet nad rozkładaniem go na powierzchni. Po pierwsze, kabla w ogóle nie widać (rozłożony na powierzchni trawnika zarasta trawą dopiero po kilku tygodniach). Po drugie, gdy przewód mamy zakopany, możemy swobodnie grabić trawnik albo go wertykulować. W przypadku tradycyjnej instalacji, gdy przewód obwodowy leży na powierzchni, grabiami często go wyciągamy, a wertykulatorem możemy go wręcz uszkodzić...

0
1
 

Wada tego rozwiązania jest tylko jedna - trudniej poprawia się instalację. Jeśli zmienimy konfigurację ogrodu, na przykład powiększymy trawnik, będziemy musieli wzywać instalatora z maszyną ponownie, albo odszukać zakopany przewód i dołożyć brakujący fragment już na powierzchni trawnika.

Waszym zdaniem

ilona.kozubnik00

Tego typu urządzenia to dla mnie niesamowicie ciekawy temat, jednak ciągle obawiam się, że może coś co będzie na ziemi uszkodzi się z tego powodu, że może jakiś ptaszek spadnie z gniazda itp - nie chce niepotrzebnie robić niczemu krzywdy - czy taki sprzęt ma odpowiednie czujniki zachowawcze?

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.