Braun Series 5 5195cc – test golarki elektrycznej

Gdy golenie powoduje podrażnienia

Paweł Pilarczyk
Braun Series 5 5195cc – test golarki elektrycznej

Braun Series 5 5195cc to najnowszy model golarki elektrycznej tego niemieckiego producenta. Uzupełnia on bogate już portfolio tych urządzeń, które kierowane są zarówno dla mniej wymagających (lub bardziej oszczędnych) mężczyzn, ale także dla tych szukających sprzętu najwyższej klasy, pozbawionego kompromisów. Braun Series 5 5195cc to brakujące ogniwo. Sprawdziliśmy, czym różni się od droższych modeli, takich jak Series 7 czy Series 9, a także tańszych golarek Series 3.

0

Zanim jednak przejdziemy do golarki będącej bohaterką niniejszego testu, zachęcamy Czytelników poszukujących najlepszego sprzętu dla siebie do lektury naszych innych recenzji golarek Braun, których wykaz zamieszczamy poniżej. W niniejszej recenzji będziemy się odwoływać do testowanych przez nas wcześniej urządzeń.

pudelko

prasowe1

 

Braun Series 5 5195cc to kolejny członek dość już rozbudowanej rodziny golarek Series 5, której niektóre modele testowaliśmy już wcześniej - na przykład Series 5 5030s (przeczytaj test tego modelu). Urządzenie oznaczone symbolem 5195cc ma kilka nowości. Po pierwsze, jest już całkowicie wodoodporne (Wet&Dry), czyli umożliwia golenie zarówno na sucho, jak i na mokro (na przykład pod prysznicem). Ponoć wytrzymuje nawet zanurzenie na głębokość pięciu metrów - nie sprawdzaliśmy, bo nasza wanna nie jest aż tak głęboka ;-) Ponadto 5195cc wyposażono w "technologię Skin-Sensitive", a tak naprawdę w silnik adaptacyjny "AutoSensing" - jak podaje producent, potrafi nawet 800 razy na minutę zmieniać prędkość obrotową, w zależności od obciążenia. Tam, gdzie zarost jest gęstszy, golarka pracuje intensywniej.

lifestyle

Głowica golarki dopasowuje się do konturów twarzy. Jej główny element jest ruchomy (można też zablokować głowicę w jednej z pięciu pozycji). Także elementy tnące umieszczone są na swego rodzaju "amortyzatorach" i pochylają się na boki. Braun nawet marketingowo nazwał głowicę "8-kierunkową" (na pudełku pojawił się nawet skrót "8D"). 

Testowana golarka stworzona została głównie z myślą o mężczyznach, których skóra ma skłonności do podrażnień i golenie się prostszymi golarkami (zwłaszcza właśnie elektrycznymi) kończy się u nich problemami z cerą czy swędzeniem. 5195cc ma niemal całkowicie zminimalizować ten uboczny efekt golenia.

Braun Series 5 5195cc to zarazem urządzenie mocno spokrewnione z najdroższą golarką Braun, czyli Series 9 9290cc. Zarówno samo opakowanie, jego zawartość, jak i wygląd sprzętu zdradzają bliskie pokrewieństwo obu modeli. „Dziewiątka” ma więcej „chromu” (to tak naprawdę plastikowe elementy pomalowane na błyszcząco, co ma symulować wykonanie z metalu), „piątka” zaś jest czarna i bardziej skromna. To pierwsze, co zwraca uwagę, gdy położymy oba urządzenia obok siebie.

dwie

Dopiero jednak bliższa analiza wykazuje, że różnic jest więcej, głównie w zakresie budowy głowicy golącej. Braun Series 9 ma aż pięć elementów tnących w głowicy, podczas gdy Series 5 ma ich „tylko” trzy - dwie folie tnące SensoFoil i trymer ActiLift (pośrodku) unoszący włoski ku górze. 

dwie-glowice

Teoretycznie dodatkowe elementy w głowicy powinny umożliwić szybsze golenie się. W rzeczywistości różnice są bardzo subtelne, trudne do wychwycenia. Podczas golenia się obiema golarkami naprzemiennie (lewa część twarzy jednym urządzeniem, prawa drugim) naprawdę trudno było nam wychwycić znaczącą różnicę. Przy krótkim zaroście oba urządzenia radzą sobie praktycznie tak samo, jedynie przy dłuższym Series 9 wydaje się być skuteczniejsza i jakby „delikatniejsza”. „Piątka” podczas golenia wydaje też dźwięk o niższej częstotliwości, tak jakby jej silnik pracował nieco wolniej niż w „Dziewiątce”. Czy ma to jakiś zauważalny wpływ poza samymi walorami akustycznymi? Raczej niewielki, bo różnic prawie nie odczuliśmy.

Co w zestawie?

Testowany model golarki standardowo wyposażony jest w stację ładująco-czyszczącą Clean&Charge, futerał na golarkę, zasilacz i szczoteczkę do czyszczenia. Bardziej oszczędni mogą nabyć też golarkę Braun Series 5 pozbawioną stacji, co pozwoli trochę oszczędzić na zakupie. Nie jest to zły pomysł, bo stacja jest dość „kapryśna” – fakt, wyśmienicie czyści i dezynfekuje golarkę (po automatycznym procesie czyszczenia golarka wygląda praktycznie jak nowa!), ale jednocześnie często - zapalając specjalną diodę - domaga się wymiany specjalnych wkładów z płynem dezynfekującym Braun CCR (kosztują około 15 złotych za sztukę). Gdyby zgodnie z wymaganiami stacji regularnie wymieniać wkłady (przynajmniej raz w miesiącu), spowoduje to wzrost wydatków na golenie (15 złotych miesięcznie to aż 180 złotych rocznie!). Wydaje nam się, że jednak ekonomiczniej będzie nabyć golarkę bez stacji, czyścić ją regularnie pod strumieniem bieżącej wody, a dodatkowo, raz na jakiś czas, umyć np. w spirytusie albo alkoholu izopropylowym (za 15 złotych kupić można butelkę o pojemności 1 litra).

zestaw

co-w-pudelku

Braun Series 5 czy Series 9?

Patrząc na ceny sugerowane, najnowsza golarka Braun Series 5 5195cc (999 zł) jest aż o 300 złotych tańsza od flagowego modelu Series 9 9290cc (1299 zł).

Co w związku z tym tracimy, jeśli zdecydujemy się na wybór prostszego modelu? Okazuje się, że dość… niewiele.

Braun Series 5 ma co prawda prostszej konstrukcji głowicę golącą, ale w praktyce nie przekłada się to na jakieś naprawdę odczuwalne różnice. Gdy goliliśmy się naprzemiennie golarką droższą i tańszą, prócz innej tonacji dźwięku wydawanego przez wbudowany silniczek, nie odczuliśmy, by Series 5 była w czymkolwiek gorsza. A jak to kiedyś słyszeliśmy w pewnej reklamie, „jeśli nie czuć różnicy, to po co przepłacać?”. Co więcej, ponieważ golarka Series 9 jest już jakiś czas na rynku, mimo jej wysokiej ceny sugerowanej, jej ceny w sklepach są dużo niższe i jeśli sprawdzimy na przykład ceny w Skąpcu, okazuje się, że można ją kupić praktycznie w tej samej cenie, co Series 5 5195cc. Nie jest zatem złym pomysłem odczekanie chwili na spadek cen testowanej golarki Series 5, którą pewnie już niedługo będzie można kupić za około 800-900 zł.

Zdecydowanie warto więc wybrać golarkę Series 5 lub nawet Series 9 niż z kolei tańszy model Series 3. W przypadku tej ostatniej głowica nie jest ruchoma (ma jedynie ruchome elementy tnące), więc golenie się jest wyraźnie mniej komfortowej.

Jeśli zdecydujecie się na zakup testowanej golarki już dziś (i nie zamierzacie czekać, aż ich ceny spadną), odsyłamy na przykład do znanego sklepu Komputronik.

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.