Test wideorejestratorów samochodowych

Wideorejestrator samochodowy najlepszym przyjacielem każdego kierowcy

Krzysztof Pojawa
Test wideorejestratorów samochodowych

Wyobraźcie sobie: jedziecie samochodem, droga jest pusta, w głośnikach gra muzyka. Taka jazda to czysta przyjemność. Do czasu, kiedy na skrzyżowaniu ktoś w Was nie uderzy. Kto zawinił? Przecież mieliście zielone światło... Tylko że ten drugi kierowca mówi dokładnie to samo, więc kto ma rację? Wyjaśniać to będzie, oczywiście, policja, ale jeśli samochód jest wyposażony w odpowiedni rejestrator trasy, zadanie funkcjonariuszy może być dużo łatwiejsze. Odpowiedni, to znaczy jaki? Przejechaliśmy kilkaset kilometrów, spaliliśmy kilkadziesiąt litrów benzyny i nagraliśmy wiele godzin wideo, żeby przetestować kilkanaście najpopularniejszych wideorejestratorów i pomóc wybrać ten najbardziej odpowiedni.

36

Testowane produkty:

Wideorejestratory samochodowe – po co, jaki wybrać i czy to naprawdę potrzebne?

Czy to mi się naprawdę przyda?


Moda na korzystanie z wideorejestratorów samochodowych dotarła do Polski, jako jedna z niewielu, od naszych wschodnich sąsiadów. Dla wielu osób, które traktują Zachód jako wyrocznię, może wydawać się to dziwne, kto jednak choć raz próbował jeździć samochodem po Moskwie, Kijowie lub Mińsku, ten wie, dlaczego właśnie tam kamery samochodowe są najpopularniejsze.

W Polsce, choć ryzyko trafienia na wariata za kółkiem (może lepiej będzie użyć określenia „zbyt brawurowy kierowca”) jest mniejsze niż w miastach, które wymieniliśmy, to jednak istnieje. Niezależnie zresztą od tego, czy sprawcą kolizji była osoba, która nigdy nie powinna dostać prawa jazdy, czy ktoś, kto po prostu się zagapił, co może przytrafić się każdemu, czy pieszy lub rowerzysta – kolizja jest kolizją. Kiedy się zdarzy, należy wezwać policję i zdać się na kompetencje funkcjonariuszy. Nie zawsze jednak dokładne ustalenie przebiegu zdarzeń jest możliwe. Często zdarzają się sytuacje niejednoznaczne, w których nie da się określić sprawcy, bywa też, że wszyscy uczestnicy kolizji obwiniają się wzajemnie. W takich przypadkach wideorejestrator może się okazać niezastąpiony: funkcjonariusze nie będą już musieli kierować się wyłącznie ustawieniem pojazdów po kolizji oraz zeznaniami uczestników i świadków, ale będą mogli obejrzeć na ekranie to, co się faktycznie zdarzyło.

A jeśli to nie pomoże i to właściciel wideorejestratora zostanie wskazany jako sprawca zdarzenia? Prawo daje możliwość odmowy przyjęcia mandatu, a wtedy sprawa jest kierowana do odpowiedniego sądu grodzkiego. Wtedy zapis z rejestratora będzie nie tylko wskazówką dla policjanta, ale też może zostać przyjęty jako pełnoprawny dowód w sprawie. W takiej sytuacji sąd może jednak nakazać analizę nagrania przez biegłych, którzy sprawdzą, czy jest zachowana jego integralność, czyli po ludzku: czy nic tam w międzyczasie nie zostało skasowane.

Zdarza się też, że jesteśmy nie uczestnikiem kolizji czy wypadku, ale jego świadkiem. Często można przeczytać w gazecie lub usłyszeć w telewizji o kierowcy, który potrącił pieszego i zbiegł z miejsca zdarzenia. W takich sytuacjach bardzo często się okazuje, że świadkowie, będąc pod wpływem szoku, nie zapamiętali numerów rejestracyjnych sprawcy. Kamera samochodowa ma tę przewagę nad człowiekiem, że nie ulega emocjom, nie wpada w szok, a tylko rejestruje to, co znajdzie się w zasięgu jej obiektywu. I w takim przypadku nagranie może się okazać najważniejszym, a czasem jedynym śladem pozwalającym ustalić i zatrzymać sprawcę.

Jaki wideorejestrator jest dobry

Oczywiście, nie życzymy nikomu, żeby znalazł się w którejś z opisanych przez nas sytuacji, jednak mogą one spotkać każdego. I wtedy dobry wideorejestrator często okazuje się nieoceniony. Tylko co to znaczy: dobry wideorejestrator? Przyjęliśmy kilka najważniejszych warunków, które powinny zostać spełnione, żeby kamerę samochodową można było nazwać dobrą.
Przede wszystkim musi zapewniać wysokiej jakości obraz, i to zarówno w dzień, jak i w nocy. Więc, po pierwsze, wysoka rozdzielczość. Przyjęliśmy, że naprawdę dobry wideorejestrator będzie zapisywał wideo w rozdzielczości Full HD, czyli 1920 × 1080 pikseli, i że obraz nie będzie interpolowany. A więc matryca rejestratora musi mieć przynajmniej tę samą rozdzielczość. Nagrywanie obrazu przy użyciu matrycy o mniejszej liczbie pikseli i sztuczne jej zwiększenie przed zapisem powoduje obniżenie jakości, a tego nie chcemy.

Ruch na drodze jest bardzo dynamiczny, a więc i wideo musi być rejestrowane z dużą, a przynajmniej przyzwoitą płynnością. Za absolutne minimum przyjęliśmy 25 kl./s, choć zdecydowanie płynniejszy i bardziej dynamiczny obraz uzyskamy dopiero przy 30 kl./s lub więcej.

Jakość obrazu to jednak nie tylko liczby, ale też to, co w rzeczywistości oglądamy. Musi być on więc ostry, a kolory muszą być dobrze odwzorowane. W nagraniach nocnych sprzęt nie może zbyt gwałtownie reagować na światła mijanych samochodów; jeśli obiektyw będzie dawał się oślepiać tak jak ludzkie oko, będzie kiepsko. Nagrania nocne nie powinny być też zbyt zaszumione, bo to w znacznym stopniu zmniejsza szczegółowość obrazu, która w praktycznym zastosowaniu kamer samochodowych jest niezwykle istotna. W dzień wymagamy dobrej jakości ujęć kręconych pod światło, np. słoneczne. Oczekujemy też dobrej dynamiki, która będzie skutkować tym, że poruszające się przed nami z dużą prędkością samochody, choćby na rondzie, nie będą się rozmywać. I najważniejsze: numery rejestracyjne samochodów przed obiektywem powinny dać się łatwo odczytać również wtedy, gdy obiekt znajdował się w większej odległości i kiedy szybko się poruszał. Oczywiście, mamy na myśli samochody jadące w tym samym kierunku; nie oczekujemy możliwości odczytania numerów tych, z którymi mijamy się przy prędkości 90 km/godz.

Dobry rejestrator będzie się także charakteryzował odpowiednią konstrukcją. Odpowiednią, czyli niekoniecznie bardzo ładną (choć trochę estetyki nie zaszkodzi), ale przede wszystkim bardzo mocną i wytrzymałą. Urządzenie, które od razu po wyjęciu z pudełka sprawia wrażenie, jakby zaraz miało się rozpaść na kawałki, nie zasługuje na miano dobrego wideorejestratora.
Musi być też łatwy w montażu i demontażu. Możliwość szybkiego zdjęcia rejestratora z uchwytu bywa bardzo przydatna, kiedy trzeba szybko zrobić zdjęcia na miejscu zdarzenia.

Właśnie, sprzęt powinien być wyposażony w funkcję aparatu fotograficznego. I mieć akumulator, który nie wyczerpie się po 10 minutach czy kwadransie. Trudno wyobrazić sobie dokumentowanie miejsca zdarzenia lub – co może być także istotne, kiedy mamy wątpliwości co do obiektywności funkcjonariuszy – interwencji policji rejestratorem wciąż podłączonym do gniazda zapalniczki w samochodzie. Tym bardziej że po kolizji należy wyłączyć silnik. Jeśli w takim przypadku akumulator rozładuje się po kilku minutach, duża część zalet rejestratora przeminie z prądem :)

Przydatna bywa też funkcja geolokalizacji, czyli tzw. GPS, rejestrująca pozycję samochodu i prędkość poruszania, co również może być bardzo istotne dla ustalenia przyczyn kolizji (choć akurat te dane nie zostaną uznane za dowód w sądzie), oczekujemy więc, że dobry rejestrator będzie w nią wyposażony. Przyda się też G-sensor, odpowiedzialny za obsługę tzw. zdarzeń, czyli gwałtownych hamowań, wstrząsów czy zderzeń, który po wystąpieniu jednego z nich zapisze kilkudziesięciosekundowy plik wideo z tym zdarzeniem osobno, nazywając go w sposób ułatwiający jego szybkie odnalezienie i zabezpieczając przed skasowaniem.

Dobry wideorejestrator powinien być też wyposażony w wyświetlacz umożliwiający odtworzenie nagrań bez konieczności kopiowania ich np. do komputera lub tabletu. Jednocześnie wideo powinno być nagrywane w formatach umożliwiających bezproblemowe jego odtworzenie na wyżej wymienionych lub na ekranie telewizora wyposażonego w czytnik kart pamięci lub złącze USB, pozwalające podłączyć pendrive'a. A jeśli wideorejestrator dodatkowo jest wyposażony w złącze HDMI – tym lepiej.

Do rzeczy, czyli zapraszamy na test

Skoro już powiedzieliśmy, do czego i dlaczego dobry wideorejestrator może być potrzebny, oraz określiliśmy, co to znaczy dobry wideorejestrator, pora przejść do meritum. Przygotowaliśmy dla Was duży test 17 (a tak naprawdę 17 i pół) wideorejestratorów samochodowych. Na rynku nie brakuje tych urządzeń, warto więc wiedzieć, które z nich są naprawdę godne uwagi, a na które nie warto nawet spojrzeć. Przejechaliśmy kilkaset kilometrów, spaliliśmy kilkadziesiąt litrów paliwa i nagraliśmy łącznie kilkanaście godzin filmów, żeby sprawdzić, czy wśród najpopularniejszych urządzeń tego typu są takie naprawdę dobre.

Wśród testowanych modeli były zarówno bardzo tanie (najtańszy kosztuje 79 zł), jak i całkiem drogie (cena najdroższego przekracza 860 zł). Są to urządzenia małe, średnie i duże. Czarne i kolorowe. Znanych producentów o kilkudziesięcioletnim doświadczeniu w produkcji sprzętu foto i wideo, jak i firm, które dopiero zaczynają działalność w tym segmencie rynku. Dlatego mocno liczyliśmy na to, że wśród nich znajdziemy ten najlepszy. A może nawet kilka.

A więc zapraszamy do lektury.

Waszym zdaniem

tomcio paluch102

wielka szkoda, że a w artykule brak jest testów chociażby rejestratorów DOD. Tym samym brakuje informacji o sprzęcie producenta, który w tym zakresie jest w czołówce.Pozdrawiam

jaro.z20

Tyle pisania w artykule i na koniec wzajemnie wykluczające się podsumowanie - Prestigio RoadRunner 540 jest jednocześnie w dyskwalifikacjach jako najgorszy w teście a już dalej występuje jako drugi w rekomendacji jako "wysoka jakość za niską cenę" hehehehehe takiej głupoty dawno nie czytałem .
Nie wspomnę już o tym że za nim zacząłem czytać te wypociny czułem że zwycięzcą będzie Mio choć wcale nie jest taki idealny to wszędzie jest jakieś takie ciśnienie na Mio że odnoszę wrażenie że wszystkie te teksty są sponsorowane.
Szkoda czasu na onet jak i cały tvnowski szmelc same bzdury a głupota głupotę pogania teksty pisane tu w większości są bez jakiejkolwiek wartości.

john53620

Po co wydawać pieniądze na dodatkowy sprzęt?! Smartfon zrobi to lepiej.

krzysztof.pojawa10

@Tomcio Paluch1 - nie mogę obiecać, ale nie jest również wykluczone, że test będzie uzupełniany o kolejne urządzenia. Ale nawet jeżeli tak będzie, to doborem sprzętu nie zadowolimy każdego :)
@john536 - nie, nie zrobi tego lepiej. Może pod względem jakości obrazu niektóre sobie poradzą, owszem. Ale po pierwsze nie wiem, czy jakiś smarton ma funkcję nagrywania ciągłego i obsługę zdarzeń, czyli zabezpieczanie i oznaczanie szczególnie istotnych plików - to się wydaje drobiazg, ale w przypadku jakiejś groźnej sytuacji na drodze przydaje się bardzo. A druga rzecz - wyobraź sobie, że miał miejsce wypadek albo Twój smartfon był świadkiem jakiegoś groźnego zdarzenia na drodze i policja postanawia zabezpieczyć wykonane nim nagranie. Co się wtedy dzieje? Ano, mówią Ci - to poprosimy kartę pamięci. Karta z wideorejestratora? Ok, nie ma problemu, i tak jest na niej tylko wideo z drogi. Karta ze smartona? To gorzej, bo bardzo często zawiera też kontakty, dokumenty, aplikacje i całą masę innych rzeczy, z którymi musisz się rozstać w trybie natychmiastowym na nierzadko kilka tygodni czy nawet miesięcy. Więc o ile od strony jakości wideo tak, można to porównywać, to pod wieloma innymi względami jest to nieporozumienie.

@jaro.z - yes, yes, yes. Wiedziałem, że w końcu i mi ktoś zarzuci, że mój tekst został zasponsorowany. Otóż powiem Ci wprost, Twoja sprawa, czy uwierzysz, czy nie - nie został zasponsorowany. Jeśli wciąż uważasz, że został - picture or it didn't happened.
Drugi zarzut, czyli wzajemne wykluczanie się tekstu. Proponowałbym czytanie ze zrozumieniem, poproszę. Owszem - Prestigio 540 to sprzęt, który pod wieloma względami jest marny. A w rekomendacjach (i tutaj czytanie ze zrozumieniem jest bardzo istotne) znalazł się Prestigio (UWAGA!!!) 520. Nie 540. Więc nie ma tu żadnego wzajemnego wykluczania się dyskwalifikacji z rekomendacjami.
Dziękuję za uwagę.

lith00

Szkoda, że przy tylu modelach nie przetestowanego żadnego rejestratora opartego o procesor Novatek NT96650, a te rejestratory mają na prawdę świetny stosunek cena/jakość, I od dłuższego czasu są chyba najsensowniejszym wyborem jeśli chodzi o kamerki. W ten sposób nagrywają teraz kamerki za 250-300 zł:
ht tp://www.youtube.com/watch?v=NdgRSq5St9A
Jak coś kosztuje więcej, a nagrywa gorzej to nie ma co sobie nawet głowy zawracać.

lith00

Swoją drogą nie wiem czemu autor testu tak się uparł na te jakieś przytrzymywacze do kabla... Przecież praktycznie do każdej kamery dołączony jest długi kabel, który bez problemu można poprowadzić w podsufitce i słupku do zapalniczki, czy innego źródła zasilania. Zajmuje to kilka, jak ktoś montuje 1 raz to może kilkanaście minut, a w przeciwieństwie do jakichś uchwytów kabla praktycznie wcale nie widać:
ht tp://s29.postimg.org/3ob6dwtzr/DSC_0107.jpg
http ://s29.postimg.org/4y4ef7ydz/DSC_0108.jpg
h ttp://s29.postimg.org/4o1h9m95j/DSC_0109.jpg

Tak samo bateria w rejestratorze jest sprawą podrzędną, bo praktycznie zawsze się jeździ z urządzeniem podłączonym do zasilania. Coraz więcej tańszych rejestratorów w ogóle nie ma baterii, a jedynie kondensator.

lith00

To znaczy w Polsce można kupić taką za 250-300 zł, bo kupując bezpośrednio w Azji to koszty rzędu 150-200 zł

robert.marcinkowski00

Koreański rejestrator Blackvue w teście tygodnika MOTOR zdystansował konkurencję http://www.autoradio.com.pl/prasa/Kamery-na-wszelki-wypadek.pdf

krzysztof.pojawa00

@lith - procesor taki czy inny to tylko jeden z elementów odpowiedzialnych za jakość obrazu, ośmielę się też dodać, że nie najważniejszy. Dużo istotniejsza jest optyka i matryca.
A dlaczego autor się uparł na przytrzymywacze kabla i baterię, autor już wytłumaczył w teście (zwłaszcza jeśli chodzi o baterię), ale zrobi to raz jeszcze.
Uchwyty kabla po to, żeby rejestrator można było kupić, założyć i korzystać, od razu i bez plączących się kabli. Rejestrator, który wymaga rozkładania samochodu na części w celu wygodnego korzystania to lekka głupota.
A bateria. Oczywiście, że w samochodzie rejestrator będzie podłączony do źródła zasilania. Ale czasem jest konieczność wyjęcia rejestratora z samochodu i dokonania np. dokumentacji fotograficznej na miejscu zdarzenia, czasem zdarza się konieczność nagrania jakiegoś agresywnego zachowania sprawcy na miejscu czy setek innych sytuacji. A ich bywa naprawdę sporo. A nie zrobimy tego, jeśli mamy możliwość korzystania z rejestratora wyłącznie na zasilaniu z zapalniczki.

lith00

Oczywiście, że optyka jest ważna. Dlatego DOD LS430W kosztujący 750 zł (http://www.youtube.com/watch?v=cIsLNtgQROk), czy Shadow GT680W kosztujący 330 zł (http://www.youtube.com/watch?v=bRKWs4HQmWc) nagrywają lepiej niż G1W kosztujący 150 zł (http://www.youtube.com/watch?v=siA1XdFGKvo). Ale nawet najtańsze kamerki na NT96650 z najsłabszą optyką myślę, że mogłyby pobić na głowę większość zaprezentowanych w tym teście.

Co do poprowadzenia kabla to nie trzeba rozbierać samochodu na części, a upchnięcie go zajmuje kilka minut, zazwyczaj bez odkręcania ani jednej śrubki. Zaczepy też się same nie zamontują. Może fajny bonus, ale nie przeceniałbym ich... a na pewno nie jest tak, że ktoś kto kupi kamerkę bez jakichś zaczepów jest skazany na dyndające się kable czy przytrzymywanie kabla zasłoną przeciwsłoneczną. A bateria w kamerce po 1-2 zimach i tak będzie sie nadawała najwyżej do tego, żeby zapisać nagranie i się wyłączyć...

czytelnik000

Mnie zabrakło w teście kilku tematów:
1. na rynku dostępne są także inne, dość popularne rejestratory, które można było opisać,
2. dla porównania jakości obrazu, testy powinny być przeprowadzone w jednakowych warunkach oświetleniowych (a tu jedna były w słońcu, w środku dnia, inne w deszczu a jeszcze prawie po zachodzie słońca) - wystarczyło jednocześnie zainstalować kilka urządzeń naraz i zrobić tylko 2-3 przejazdy,
3. jako jedno z kryteriów oceny wziąłbym także zniekształcenia obrazu na krawędziach (szczególnie przy dość szerokim kącie) oraz w przyp. uchwytów możliwość regulacji rejestratora w 3-ech płaszczyznach (inaczej urządzenie nadaje się tylko do zamontowania na środku szyby (np. myEye traffic czy Evolveo CarCam F140).

krzysztof.pojawa00

@czytelnik0
ad. 1 - jak wspomniałem wyżej, być może test będzie uzupełniany stopniowo o kolejne urządzenia
ad. 2 - owszem, taka sytuacja byłaby optymalna. Niestety nie było to możliwe, ze względów tak logistycznych, jak i technicznych.
ad. 3 - weźmiemy pod uwagę przy kolejnych testach (kwestię możliwości regulacji uchwytu myślę, że będziemy mogli uzupełnić) :)

buczo00

Dlaczego pierwsze połowy obydwu filmów z kamery Evolveo CarCam F140 tak tną? To kamera tak nagrała czy to jakiś problem przy konwersji tych filmów? Jeśli kamera faktycznie tak nagrała to na pewno nie jest godna polecenia.

krzysztof.pojawa00

@Buczo - bardzo dobra uwaga. Ale uspokajam, że to kwestia konwersji. W oryginalnych nagraniach całe wideo odtwarza się całkowicie płynnie.

kierownik400

Takie testy są mocno pomocne. Brawo! Jak najwięcej takich artykułów! Jeśli chodzi o mnie, to naprawdę dużo podróżuję, miałem dwie stłuczki na mieście.Raz byłem winien, po prostu zagapiłem się, drugi raz wina była po stronie faceta, który we mnie uderzył, ale... policjanci ocenili rzecz inaczej, a facio przecież nie prostestował. Wkurzyłem się i kupiłem w Alfatroniku Smarty BX4000. Ogólnie jest OK, rejestruje sporo danych - GPS,prędkość i coś tam jeszcze. No i można do niego podłączyć kilka kamer.Kosztował mnie ponad tysiaka, ale gdy pomyślę o tej drugiej stłuczce, to moje obiekcje znikają :)

1000

Siedzę w temacie kamer już jakiś czas i obserwuję rynek zarówno polski jak i światowy. Ten test jest z d...y i nie zostały wzięte pod uwagę kamery topowe, oferujące najlepszą jakość, sześć soczewek, procesor NT96650 i matrycę Aptina AR0330 za cenę 200-300 zł. Zanim zacząłem czytać wiedziałem że wygra Mio mimo że nie oferuje niczego co uzasadniałoby cenę.
Gdzie kamery DOD, Finevu, BlackVue, Seezeus??? Nie ma, bo wtedy nie wygrałby ten co miał wygrać czyli Mio.

1000

Jak ktoś szuka najlepszej kamery za rozsądną cenę rzędu 200-400 zł to szukajcie GT550WS, G1W, DOD LS300W lub inne z procesorami NT96650 i matrycą Aptina AR0330

czytelnik000

@krzysztof.pojawa
Może w takim razie zrobić taki "test ciągły" jeśli oczywiście macie na to czas i kasę. ;)
Ja bym także podzielił ten test na jakieś przedziały cenowe (np. < 200PLN, 200-500PLN, itd.), żeby dać użytkownikom możliwość wybrania czegoś z pułapu budżetowego, który przewidują przeznaczyć na zakup.

krzysztof.pojawa00

@kierownik4 - tak, urządzenia, do których można podłączyć kilka kamer są naprawdę przydatne. I często mają magiczną moc przekonywania również służb :) Oraz dziękuję za miłe słowa :)

@czytelnik0 - jak powiedziałem, nie wykluczam, acz na razie niczego obiecać również nie mogę. Jest też druga rzecz - część praktyczną tego testu przeprowadzaliśmy na cztery ręce, dwie prowadziły samochód, dwie kontrolowały parametry życiowe rejestratora w czasie jazdy. Zdarzało się (np. w teście żywotności baterii, ale nie tylko), że któryś z rejestratorów nie dociągał do końca trasy i trzeba było powtarzać przejazd. Więc o ile nie ma problemu z tym, żeby to od razu zauważyć (i kontrolować też kilka innych parametrów), kiedy jedzie się z jednym, czy dwoma urządzeniami, to jadąc z np. 10 czy kilkunastoma rejestratorami jednocześnie, dobrze skontrolować ich pracę można tak naprawdę dopiero po zakończeniu przejazdu i odtworzeniu nagrań. Aż boję się na myśl, że taki przejazd trzeba by było powtarzać ileś razy, bo raz w jednym zabrakło prądu, potem drugi się wyłączył, trzeciemu wypadła wtyczka zasilania a przy czwartym policja przyczepiła się do zbyt dużego zasłonięcia przedniej szyby sprzętem ;) Więc oczywiście pomyślimy o tym, ale wymaga to bardzo dokładnego zaplanowania, więc jak mówię - obiecać na razie nie mogę.

@10 - skoro wiesz, kto wygra, jeszcze przed ogłoszeniem wyników, powinieneś obstawiać na wyścigach ;)
A poważnie, to jeśli ktoś tu z góry ustala, kto MA wygrać, to rozumiem, że test byłby w porządku, gdyby wygrał ten, kto ma wygrać według Ciebie?

Tak na przyszłość - będę wdzięczny za nie stawianie zarzutów, że test był opłacony, ustawiony i "wygrał ten, kto miał wygrać". Jeśli oczywiście ktoś ma taką wiedzę, to powinien się z nią podzielić, ale raczej nie w komentarzach. Tylko, że będzie problem, bo na takie zarzuty potrzebne są DOWODY. Jakiekolwiek.
Test NIE BYŁ ustawiony, oznajmiam. I wolałbym zakończyć dyskusję na ten temat.

gradek1100

A ja polecam i1000 HD DVR DUAL W opcji dwie kamery na przód i tył albo jak kto woli w środku pojazdu.

lith00

@krzysztof.pojawa. ja widzę 2 opcje. Albo test ustawiony, albo osoba go przeprowadzająca nie zapoznała się z tematem. Inaczej nie potrafię wytłumaczyć dlaczego zostały pominięte wszystkie lepsze rejestratory.

maciek.romeo00

Myślę, że taki test powinien przeprowadzać ktoś, kto nie tylko jest miłośnikiem elektroniki, ale również kierowcą. A autor chyba nie jest, ponieważ:
1) to że rejestrator (np. Mio) uruchamia nagrywanie zaraz po włączeniu zasilania to zaleta - zapalasz auto i nagrywanie rozpoczyna, bo jedziesz do pracy i nie masz zamiaru myśleć czy nacisnąłeś jakiś włącznik. Z resztą Prestigio 520, z którym miałem do czynienia też rozpoczyna nagrywanie po podłączeniu zasilania.
2) Testy akumulatora są bezsensowne. Nagrywania na baterii używa się przez pierwsze dwa dni po zakupie - wtedy gdy po podróży samochodem bierzesz rejestrator do domu i chcesz się pobawić nową zabawką. A później kamerę masz w samochodzie i robi ona to co do niej należy - rejestruje drogę, oczywiście na zasilaniu. A jeśli ktoś chce mieć jednak włącznik (albo ma w samochodzie napięcie na gniazdku zapalniczki niezależnie od zapłonu), to dorobienie włącznika na kablu nie powinno być dla miłośnika elektroniki problemem.
Co do baterii - używa się jej tylko po ewentualnej kolizji - gdy chcemy policjantowi albo innemu kierowcy udowodnić przebieg zdarzenia. A karty pamięci nam nikt nie zabierze, bo przecież i tak biegły sądowy sprawdzi czy film nie był edytowany.
3) Nie ma w teście opisanej funkcji, która po naciśnięciu przycisku w czasie nagrywania, ochroni właśnie nagrywany kilkuminutowy plik przed usunięciem. A bez tej funkcji kamera nie może być rejestratorem.
4) Na pewno każdy po kolizji będzie potrzebował w ciągu kilku sekund zdjąć rejestrator z szyby... i na pewno zepsuje swoje Prestigio 540, tak jak autor...

krzysztof.pojawa00

Nie spodziewałem się, że tą publikacją wywołam takie kontrowersje i nadepnę na odcisk tylu osobom, ale w sumie jestem z tego zadowolony, bo to pokazuje, że była ona z różnych względów potrzebna.

@Maciek.romeo
ad. 1) O ile jest to funkcja, którą można włączyć, to jest super. Ale jeśli jest to coś, co jest ustawione fabrycznie i trzeba to wyłączać, to już troszkę gorzej. Niby drobiazg, ale jednak.
ad. 2) Testy akumulatora NIE SĄ bezsensowne. Wyjaśniałem już kilka razy, dlaczego. I nie bardzo chce mi się to robić po raz kolejny. Ale kiedy czytam, że "baterii używa się tylko po ewentualnej kolizji", to już samo to wystarczy do stwierdzenia, że testy akumulatorów były jak najbardziej uzasadnione. Chociaż czytając dalej - "gdy chcemy policjantowi albo innemu kierowcy udowodnić przebieg zdarzenia", to jest to prawda, ale niepełna. Jest np. coś takiego, jak dokumentacja fotograficzna miejsca kolizji czy wypadku. Jeśli urządzenie nie ma baterii, to staje się to niemożliwe do zrobienia. A są i inne sytuacje, w których akumulator jest niezbędny. Więc test akumulatorów to jedna z podstawowych rzeczy w teście rejestratorów.
Karta pamięci - nikt nam jej nie zabierze? Naprawdę? Otóż pozwolę sobie zauważyć, że rolą policjanta jest zabezpieczenie dowodów. W tym przypadku - karty pamięci. I owszem, teoretycznie nie musi się to skończyć zatrzymaniem karty, ale w większości przypadków tak właśnie jest (uprzedzając pytanie - nie, nie dysponuję statystykami, ale jeśli będzie trzeba, postaram się je zdobyć - a przynajmniej usłyszeć oficjalne stanowisko z biura rzecznika policji).
A jeśli chodzi o dorabianie włączników... po pierwsze, to automatycznie powoduje utratę gwarancji. Po drugie - AGDLab nie jest serwisem kierowanym przede wszystkim do miłośników elektroniki, tylko przeciętnych konsumentów-użytkowników. A przeciętny użytkownik chce kupić urządzenie i móc go używać bez niespodzianek, że co chwila coś nie działa a jeśli ma zacząć działać (a mowa jest o podstawowych, wydawałoby się, funkcjach) to trzeba samemu to sobie dorobić. I gdybym w teście napisał "a jeśli będziecie chcieli włącznik, to zróbcie go sobie sami, to przecież nic trudnego", to wątpię, żeby moja kariera dziennikarska potrwała dłużej, niż do pierwszej kawy po publikacji.
ad. 3) Jest. W części opisowej rejestratorów BlackSys CW-100 i CF-100 jest opisanie przeznaczenie tych przycisków. i to w zupełności wystarczy.
ad. 4) Nie na pewno i nie każdy i nie po każdej kolizji. Ale są sytuacje, w których jest to niezbędne. Aczkolwiek wyniki tego testu, co zresztą chyba widziałeś, nie wpłynęły znacząco na ostateczne wyniki urządzeń w całym teście. Było to sprawdzone raczej ze względów informacyjnych i być może kiedyś okaże się, że była to istotna informacja, choć nie życzę tego nikomu.
A co do ułamanego Prestigio 540. Wskazało to słabej jakości konstrukcję urządzenia (a rejestrator powinien być sprzętem zdecydowanie bardziej wytrzymałym), fakt niezaprzeczalny. I na ten temat nie zamierzam więcej pisać na forum, bo jeśli w ogóle jest to temat do dyskusji, to wyłącznie między mną a przedstawicielem producenta.

@Lith - miałem już nie odpisywać, ale jednak jedno zdanie jeszcze dorzucę. Przejrzałem kilka wzmiankowanych w komentarzach rejestratorów i tak sobie myślę, że sam nie potrafiłbym nazwać lepszym rejestratora, który nagrywa w rozdzielczości VGA i kosztuje prawie 600 złotych, albo takiego, który co prawda ma rozdzielczość FullHD i wbudowany GPS, natomiast jego cena to ponad 1300 złotych, w przypadku obu natomiast - nie będąc wróżką - widzę duże problemy z ewentualnym serwisem, bo producenci nie mają swoich oficjalnych oddziałów czy przedstawicielstw na terenie Polski. Celowo bez nazw, na nie przyjdzie czas, jeśli będzie kontynuacja testu i jeśli te urządzenia wezmą w niej udział.

Na tym zamierzam zakończyć tłumaczenia, dlaczego w teście były takie a nie inne urządzenia i dlaczego test wyglądał tak a nie inaczej. Zresztą procedura testowa jest całkiem dokładnie opisana na drugiej (na pierwszej też) stronie publikacji. Ktokolwiek ma wątpliwości, może tam zajrzeć, przeczytać i wszystko powinno stać się jasne :)

lith00

@krzysztof.pojawa
Wszystkie podane przeze mnie nagrywają w full hd (i mają matryce 2304x1536, więc nie jest to obraz interpolowany) wiec proszę nie kłamać. Do tego mają WDR, co według mnie powinno być standardem przy rejestratorach z wyższej półki. Jak reszta informacji w teście jest tak samo rzetelnie podana to szkoda Pana czasu na 'testowanie'.

PS. Nie spotkałem rejestratora, który by się nie włączał po podłączeniu zasilania. Niektóre kamerki mają jednak wbudowany dodatkowy wyłącznik we wtyczce zapalniczki: http://goo.gl/zE5AL0

A przycisk zabezpieczenia nagrania to nie jest jakaś wyjątkowa funkcja BlackSysa, tylko opcja spotykana w wielu rejestratorach, więc należałoby przy każdej testowanej kamerce podawać, czy taka opcja jest, czy nie.

I jeszcze jedna rzecz o której zapomniałem wcześniej napisać. Bardzo ważne jest nie to czy rejestrator może nagrywać w pętli - bo każdy może. Nie to czy nagrywa we fragmentach po 1,2,3, czy 5 min, bo ma to drugorzędne znaczenie i często jest ustawiane. Bardzo istotne jest to, czy rejestrator nie robi przerw między kolejnymi nagraniami. Niektóre, najbardziej tandetne, potrafią zgubić nawet 20s pomiędzy plikami, chodzić już kilkusekundowe przerwy są olbrzymia wadą i praktycznie skreślają taki model. Szkoda, ze tak ważny parametr został pomięty w ocenie. .

jannowak00

Jeszcze jedno: Kamerki podawane przez lith może i są ciekawe, ale niestety nie ma ich na naszym rynku. Wydaje mi się, że skupienie się tylko na tym, co można łatwo dostać w Polsce jest słuszne.

jannowak00

W tabelkach z parametrami technicznymi brakuje ważnego parametru - kata widzenia. Przy czym przydałoby się kąt ten zmierzyć samemu i podać zarówno wartości deklarowane przez producenta jak i zmierzone (zmierzyć można np. umieszczając w polu widzenia kamery przedmiot o długości jednego metra, następnie ustawiając kamerę w takiej odległości, aż przedmiot wypełni całą przekątną obrazu. Mierząc odległość od kamery do przedmiotu można określić kąt widzenia). Jest to o tyle ważne, że np. Mio podaje dla kamer 338, 358 i 388 kąt widzenia 120 stopni, a już przed tym testem spotkałem się z opinią, że 358 ma znacznie mniejszy kąt niż 338 (powyższy test wydaje się to potwierdzać).

jannowak00

Jeszcze kilka uwag na temat funkcjonalności kamer samochodowych. Kamery te służą do rejestrowania zdarzeń drogowych i zasadniczym powodem, dla którego są montowane jest to, że maja ułatwić odtworzenie przebiegu jakiegoś zdarzenia (kolizji) szczególnie wtedy, gdy posiadacz kamery uważa się za niewinnego. Dlatego niektóre parametry są nieistotne, niektóre funkcje - zbędne, a niektóre rzeczy - kluczowe. Nieważne są np. zniekształcenia wprowadzane przez optykę – np. przy szerokim kącie występuje efekt "rybiego oka", ale on nie powinien wpływać na ocenę kamery. Tak samo odwzorowanie kolorów jest nieistotne - byleby dało radę jednoznacznie odróżnić światło czerwone, żółte i zielone.
Duża rozdzielczość jest nie tak ważna - chodzi przecież o to, aby ustalić, jak się poruszały pojazdy przed kolizją, a nie to, czy szczegółowo odwzorowany będzie wygląd tych aut. Jeśli da się jednoznacznie określić, który pojazd jak się poruszał przed kolizją i nie będzie wątpliwości, czy pojazd wymuszający pierwszeństwo to zielone kombi czy niebieski motocykl to w zasadzie wystarczy. Większa rozdzielczość jest konieczna w zasadzie tylko wtedy, gdy ktoś ucieknie z miejsca kolizji - wtedy przydałyby się tablice rejestracyjne. Jednak stojąc bezpośrednio za jakimś pojazdem każda z prezentowanych kamer dobrze nagra tablice, a jeśli dany pojazd jest daleko to żadna sobie z tym nie poradzi. Wydaje mi się, że test porównawczy nagrywania numerów rejestracyjnych można by przeprowadzić następująco: Stawiamy na poboczu jakiś samochód, następnie autem z kamerą przejeżdżamy obok niego z różnymi prędkościami (np. 10, 20, 40, 60, 80km/h) i sprawdzamy, przy jakiej prędkości da się jeszcze ustalić numer.
GPS jest chyba jednym z najbardziej niepotrzebnych dodatków. Po co mamy rejestrować własną prędkość i położenie? Ważniejsza jest prędkość innych pojazdów, a tej GPS nie rejestruje. Zresztą analizując nagranie z kamerki i bez GPS biegły będzie w stanie dość dokładnie oszacować naszą prędkość (na podstawie tego, w jakim czasie przejeżdżamy dany odcinek drogi). Przydatny może natomiast być czujnik przyspieszenia (można dzięki niemu np. określić siłę i kierunek uderzenia).
Jednym z najważniejszych parametrów jest chyba kąt widzenia. Co z tego, że mamy kamerę rejestrującą obraz „jak żyleta”, jeśli widzi ona tylko to, co znajduje się na wprost przed autem. Jeśli np. jesteśmy na ostrzejszym zakręcie (ostrzejszym niż kąt widzenia kamery) i ktoś nam z przeciwka wjedzie w auto to kamera zarejestruje jedynie ułamek sekundy przed zderzeniem. Jeśli natomiast mamy kamerę z szerokim kątem i zakręt zmieści się w polu widzenia kamery to będziemy mieć zarejestrowane zachowanie tamtego kierowcy przed kolizją. Nawet, jeśli obraz będzie nieco niewyraźny to i tak da się ocenić, które auto jak jechało.

Kolejna ważna rzecz – niezawodnie działanie. Ja mam kamerkę Omega om205. Nie jest rewelacyjna, ale odnośnie jakości obrazu jest do zaakceptowania. Natomiast ma inny, olbrzymi problem (software'owy) – czasami przestaje kasować najstarsze pliki, karta się zapełnia i kamera nie nagrywa. Trzeba wtedy ręcznie wyczyścić kartę. Już raz odsyłałem kamerę w ramach gwarancji, w serwisie spędziła parę tygodni, wgrali nowy firmware, ale problem dalej występuje. Muszę spróbować ją zwrócić i kupić coś innego. Dlatego szukam testów, aby wybrać coś nowego. Jednak zdaję sobie sprawę, że tego typu problemy (niezawodne działanie) to jest coś, co raczej nie wyjdzie w czasie testu. Z tego powodu ważne jest, żeby kamera była oficjalnie sprzedawana na naszym rynku – co z tego, że sprowadzę jakieś cudo z Chin, jeśli w razie tego typu problemów, jakie mam z Omegą nie będzie w Polsce sprzedawcy, od którego można odzyskać pieniądze?

krzysztof.pojawa00

@Jan Nowak - dziękuję za dobre, rzeczowe komentarze :)
Nie będę ustosunkowywał się do wszystkiego, ale do kilku rzeczy tak.
Odnośnie kamer, o których mówił Lith, to myślę (chociaż mogę się mylić), że również tu w komentarzach podałem ich kiepską dostępność w Polsce jako powód, dla którego nie były testowane. Zasada jest dość prosta - jeśli jakiś producent nie ma w Polsce oficjalnego przedstawicielstwa czy oddziału, to takie produkty testujemy w bardzo wyjątkowych sytuacjach. Zazwyczaj jednak nie testujemy czegoś, co nie jest w Polsce oficjalnie dystrybuowane i (to ważne!) serwisowane.
Co do niezawodności kamer - wiadomo, że wiele wad wyjdzie dopiero po dłuższym użytkowaniu, jednak w niektórych przypadkach ujawniały się one dość szybko, wtedy o nich pisaliśmy. Jak choćby o bardzo słabej konstrukcji jednego z rejestratorów Prestigio (i nie sądzę, żeby poinformowanie o tym czytelników na przykładzie rzeczywistego ułamania było czymś złym).Lub jak o zapisywaniu uszkodzonych, nienadających się za bardzo do odczytu plików w przypadku SmartGPS. Kiedy coś wychodziło - zostało to opisane w teście, ale jasne, że jakieś dziwne historie mogą ujawnić się później. My nic innego, poza tym, o czym napisaliśmy, nie stwierdziliśmy.
Kąt widzenia - test kąta widzenia mieliśmy przygotowany do przeprowadzenia, ale ze względu na pewne cechy niektórych urządzeń (brak wbudowanych ekranów, działanie wyłącznie na zasilaniu z samochodu) przeprowadzenie tego testu okazało się niemożliwe - tutaj możliwość identycznego kąta nachylenia rejestratora i generalnie kadrowania obiektu testowego jest niezwykle istotna, żeby test mógł być wiarygodny.. A w sytuacji, w której jakiś test możemy przeprowadzić tylko na części urządzeń, lub kiedy sposób jego przeprowadzenia automatycznie obarcza wyniki wadą, nie przeprowadzamy go. Zastanawiamy się co prawda nad nieco prowizorycznym testem kąta przetestowanych rejestratorów jeszcze teraz, ale i tu są duże wątpliwości co do jego stuprocentowej wiarygodności. Więc to jeszcze nic pewnego. Ale pełna zgoda, że taki test byłby potrzebny, niestety z tych względów, o których napisałem wyżej, nie dało się go przeprowadzić w sposób optymalny, więc nie przeprowadziliśmy go wcale.
Rozdzielczość - zgadzam się, że nie jest istotna bardzo duża rozdzielczość matrycy. Ale owszem, rozdzielczość na poziomie FullHD w tych czasach jest raczej podstawą. A różnice w jakości obrazu (jakości istotnej z punktu widzenia rzeczywistego użytkowania) miedzy FullHD a np. VGA są olbrzymie, zwłaszcza w przypadku nagrań nocnych. Nie mniej ważne od rozdzielczości matrycy jest jednak to, żeby rozdzielczość zapisu była dokładnie taka, jak rozdzielczość matrycy. Czyli optymalnie - zapis do pliku 1920x1080 i identyczna rozdzielczość matrycy. Wtedy obraz jest zapisywany piksel w piksel. W innych przypadkach - kiedy matryca ma mniejszą LUB WIĘKSZĄ rozdzielczość, niż rozdzielczość zapisywanego wideo - mamy do czynienia z obrazem interpolowanym. W górę lub w dół, ale interpolowanym. Więc o gorszej jakości, niż gdyby te dwie rozdzielczości były równe. Nie przykładaliśmy takiej uwagi do rozdzielczości z tego względu, że jesteśmy niewolnikami megapikseli ;) tylko dlatego, że ta sama rozdzielczość matrycy i wideo zapisanego do pliku to jeden z warunków najwyższej możliwej do uzyskania (w danych warunkach optycznych i elektronicznych rejestratora) obrazu. Po interpolacji (niezależnie, czy w górę czy w dół) ta jakość spada. A nie moglibyśmy stwierdzić, czy te rozdzielczości są równe, gdybyśmy ich najpierw nie sprawdzili i nie zaprezentowali na wykresach ;)
Odwzorowanie kolorów - tu oczywiście też nie oceniałem odwzorowania w oderwaniu od warunków rzeczywistego użytkowania. Jasne, że jeśli w tym teście napisałem, że kolory są dobrze odwzorowane, to miałem na myśli coś innego, niż gdybym to samo napisał w przypadku testu najnowszej kamery Sony czy Canona ;) Każde takie sformułowanie jest adekwatne do sprzętu, jaki jest użytkowany i do przeznaczenia tego sprzętu :)
Wracając jeszcze do rozdzielczości i przywołania przypadku ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia - otóż właśnie dlatego wyższa rozdzielczość matrycy i generalnie lepsza od tylko wystarczającej jakość obrazu jest konieczna. Bo oczywiście, to używania i nagrania, kiedy ktoś w nas wjedzie z przodu, to każdy z testowanych rejestratorów w zasadzie wystarczy - rozpatrując w ten sposób nie bardzo byłoby co oceniać ;) Ale testując sprzęt, który ma się sprawować odpowiednio w takich a nie innych sytuacjach, musieliśmy brać pod uwagę również sytuacje wyjątkowe i oceniać przydatności sprzętu w jak najszerszym spektrum zdarzeń, a ucieczka sprawcy z miejsca zdarzenia i możliwość zarejestrowania jego numerów rejestracyjnych to jedna z najważniejszych sytuacji.

kayron00

"2. dla porównania jakości obrazu, testy powinny być przeprowadzone w jednakowych warunkach oświetleniowych (a tu jedna były w słońcu, w środku dnia, inne w deszczu a jeszcze prawie po zachodzie słońca) - wystarczyło jednocześnie zainstalować kilka urządzeń naraz i zrobić tylko 2-3 przejazdy,
Odp:
"ad. 2 - owszem, taka sytuacja byłaby optymalna. Niestety nie było to możliwe, ze względów tak logistycznych, jak i technicznych."
No nie do końca. Wyszliście z założenia że kamera, w teście musi być na przedniej szybie. Ale to nie jest założenie konieczne. Jest przecież szyba tylna, na niej można by naraz powiesić z 6 jeżeli nie 8 kamer. To czy na nagraniu widzę to co jest przed samochodem, czy za. Z punktu widzenia porównania jakości nagrań, za dnia nie ma znaczenia. Nie wiem jak w NOCy, bo samochody jadące z tyły mogłyby oślepiać kamerki, no i oświetlenie gorsze.
Co do logistyki, rozumiem, że problemem, testu wielu kamer naraz, byłoby ich zasilanie , obsługa, i konieczność posiadania odpowiedniej ilości kart SD. Do obsługi zawsze można poprosić o pomoc kolegę.

lith00

@krzysztof.pojawa
Akurat kamerki DOD sa w Polsce dostępne bez większych problemów, kamery kupić w necie, czy nawet w lepszych stacjonarnych sklepach. Chociaż najtaniej wychodzi chyba kupno od dystrybutora w UK. Z gwarancją nie ma problemu. Z kamerkami z Chin już tak kolorowo nie jest, gwarancja często jest dawana, jednak wiadomo, że odesłanie do Chin może być dość problematyczne. Jednak znam osoby, które odsyłały i Chiński sklep nawet koszty wysyłki zwracał jak się w porządnym kupiło. jednak coraz częściej można te Chińskie kamerki kupić normalnie w Polsce, jak choćby G1W sprzedawany u nas jako Xblitz Platinum.

romanowo00

jannowak podałeś bardzo ważną rzecz - niezawodne działanie. Miałem kamerkę overmax cam04, która miała nagrywać w pętli i kasować najstarsze pliki i niestety kasowała co chciała, nieraz najnowsze, pokazywała, ze nagrywa a nie nagrywała. Z serwisem walczyłem przez kilka miesięcy, zawsze twierdzili, że kamera jest Ok. Wymyślali, że kamera obsługuje karty tylko jednej firmy, kupiłem kartę tej firmy i dalej nic. Dopiero po publikacji na fb zdecydowali się oddać kasę. Podsumowując, jeżeli kamera ma nagrywać w pętli i kasować najstarsze pliki to przydało by się kartę nadpisać kilka razy i sprawdzić czy tak jest bo możemy się nieźle zdziwić, że naszego nagrania np. z kolizji nie ma.

szymonjar100

Przeanalizowałem testy kilku rejestratorów i przyszła mi do głowy taka refleksja - wszystko zależy, w jaki sposób test jest przeprowadzany, co chcemy wyeksponować a czego nie chcemy. W sumie to każde urządzenia ma swoje wady i zalety. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby sprzęt był bezawaryjny, co mi, z jakości HD jak rejestrator będzie się wieszał. Obecnie jeżdżę z Prestigio 505 http://sklep-seko.pl/?pages=rejestratory_jazdy/rejestrator_pcdvrr505 przez rok nie miałem żadnych niespodzianek, odpalam auto rejestrator zaczyna nagrywać i chyba o to chodzi w tym urządzeniu.

mikulaskin00

tomcio paluch1 bo te testy tutaj są wg mnie chyba tylko reklamowe. lepiej poczytać na jakiś dobrych forach, stricte elektronicznych np. elektroda itp. na których wypowiadają się mających pojęcie odnośnie wideo rejestratorów i nie tylko, tutaj takowych nie znajdziesz.

poza tym DOD technology jest zbyt dobry i żaden sprzęt tutaj nie mógłby z nim konkurować.

redbit00

W Prestigio MultiRunner 710X konkretnie rozpisano się na temat źle przemyślanego uchwytu samochodowego.
Na szczęście dzięki zdjęciu "wady" wiemy iż redakcja źle zmontowała uchwyt (w jakiś kosmiczny sposób).
Dla porównania poprawny sposób widać na zdjęciu:
http://www.prestigio.pl/catalogue/DVRs/Roadrunner_710x#/product-specs?article=PCDVRR710X

Ja mam zamontowany ten model pod lusterkiem.
Wspomniana kropka może być na dole lub u góry (przełącznik na tylnim panelu umożliwia obracanie sposobu rejestracji obrazu o 180 stopni).

pablo pawlo00

"Jest też, co ważne, możliwe wyłączenie trybu autostartu" - stawiam browar jak autor tego artykułu powie gdzie jest ta funkcja....

kasia.kasienka00

Ja wybrałam wideorejestrator którego tutaj nie ma, mianowicie www.ferguson-digital.eu/pl/rejestratory-samochodowe/464-ferguson-eye-drive-shd100.html. Jestem z niego bardzo zadowolona - wygląda bardzo ładnie, jest maly i niezagraca niepotrzebnie przestrzeni, ma duży wyświetlacz (2,7 ' ') polskie menu i jakość obrazu super hd. Sama obsługa jest banalnie prosta - nawet ja jako niespecjalnie techniczna kobieta sobie z nim od razu poradziłam:) Fajnie, że jest wyjście hdmi, bo można tylko podpiąć kabel i bez przerzucania obrazu podejrzeć w TV:) A przy naszych polskich kierowcach jest na co patrzeć... Przy następnych testach proponuję wciąż Fergusona pod lupę:)

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.