Husqvarna Automower 450X – recenzja robota koszącego

Bajery, gadżety i świecidełka - raj dla geeka!

Paweł Pilarczyk
Husqvarna Automower 450X – recenzja robota koszącego

Husqvarna Automower 450X to kolejny robot koszący, który trafił do nas do testów. To jednocześnie kolejna kosiarka automatyczna przeznaczona dla najbardziej wymagających. I w porównaniu do ostatnio przez nas opisywanych robotów Robomow RS635 czy Ambrogio L250 Elite, oferująca wiele funkcji niedostępnych u konkurencji. Husqvarna naszpikowała swojego robota mnóstwem gadżetów. Wszystkie na pewno robią wrażenie. Czy są użyteczne i przydadzą się w codziennym użytkowaniu? Przekonajmy się.

0

Automower Connect

Robotem można sterować z poziomu smartfona – wystarczy zainstalować darmową aplikację Automower Connect (AMC) i sparować ją Automowerem. Przyznamy, że sama aplikacja graficznie prezentuje się chyba najlepiej spośród tych, które przygotowali wszyscy producenci robotów koszących, z którymi mieliśmy dotąd do czynienia. Poza tym oferuje kilka funkcji, z którymi nie spotkaliśmy się wcześniej. Ale też brakuje jej kilku innych, które ma konkurencja.

Screenshot_20171210-113122

Screenshot_20171210-125013

Screenshot_20171210-125234

Screenshot_20171210-130055

Przede wszystkim, Husqvarna Automower 450X ma wbudowany moduł GSM, który pozwala na połączenie z robotem praktycznie zawsze, niezależnie gdzie się znajdziemy. Potrafi to też testowany przez nas Ambrogio L250 Elite (też ma moduł GSM), ale nie potrafi już np. Robomow RS635, który łączy się ze smartfonem tylko przez Bluetooth (mimo że ma wbudowany… moduł GSM), a na dodatek wymaga, by użytkownik stał nie więcej niż 3-4 metry od robota (chociaż zasięg Bluetooth na otwartej przestrzeni może dochodzić nawet do 100 metrów). Husqvarna Automower Connect umożliwia nie tylko zdalne uruchomienie robota, albo wydanie mu komendy powrotu do bazy („Parkuj!”), ale możemy też zmieniać harmonogram pracy czy wysokość koszenia.

Screenshot_20171210-130321

Screenshot_20171210-130503

Screenshot_20171210-130509

Screenshot_20171210-130519

Screenshot_20171210-130529

Screenshot_20171210-130837

Co więcej – Automower 450X wyposażony jest w moduł GPS, więc na bieżąco możemy śledzić w aplikacji pozycję robota na mapie. A nawet możemy podejrzeć drogę, jaką poruszała się do tej pory kosiarka - zobaczymy więc dokładnie, które obszary trawnika zostały już skoszone, a które jeszcze nie.

Screenshot_20171210-130104

Screenshot_20171210-130149

W aplikacji podgląd pozycji robota na mapie umieszczono pod opcją "Strefa chroniona". Nazwa nie jest przypadkowa, bo podczas pierwszej konfiguracji powinniśmy przeprowadzić właśnie "kalibrację" wspomnianej "strefy chronionej". Należy w tym celu przenieść robota na środek trawnika i w menu wybrać funkcję "strefa chroniona". Od tej pory zapisana pozycja GPS w promieniu kilkudziesięciu metrów (ilu dokładnie? Tego niestety nie wiemy) będzie dla robota "strefą bezpieczną", albo "domową" - to tu robot uzna, że jest "w domu". Jeśli urządzenie zostanie wyniesione poza strefę chronioną (np. przez złodzieja), uruchomi dość głośny alarm akustyczny, a także przez moduł GSM wyśle do producenta informację, że opuściło strefę chronioną. Jednocześnie zablokuje się na okres 30 dni (ten czas można zmienić w opcjach). W ten sposób złodziej nie będzie mógł z robotem nic zrobić, a my mamy miesiąc na zgłoszenie kradzieży na policji, ale także u samej Husqvarny, która zdalnie może permanentnie zablokować robota. Potencjalny złodziej już nigdy go nie uruchomi. Co najwyżej możne go rozłożyć na części, ale większość kluczowych (a więc i najdroższych) i tak nie zadziała po sprzedaniu na czarnym rynku - będą już dożywotnio "oflagowane" w bazach Husqvarny jako kradzione. Dlatego kradzież robota zwyczajnie nie ma żadnego ekonomicznego sensu. Mamy nadzieję, że ten akapit przeczytają także ewentualni złodzieje robotów koszących ;-)

A jakich funkcji brakuje w aplikacji Automower Connect, które z kolei są dostępne w aplikacjach Robomow czy Ambrogio? Pierwsza to brak informacji o stopniu naładowania akumulatora podczas gdy robot kosi. Nie mamy jak sprawdzić, ile jeszcze zostało robotowi do końca cyklu koszenia. Informacja ta pojawia się dopiero wtedy, gdy robot wróci do stacji, by się podładować.

Brakuje także funkcji ręcznego sterowania robotem (analogicznie do zdalnie sterowanego samochodu-zabawki). Ta funkcja najlepiej została rozwiązana w Robomow. Umożliwia "ręczne" podjechanie robotem w miejsce o gęstej trawie, na przykład w sytuacji, gdy robot któregoś miejsca uporczywie nie chce dokosić. Albo można wjechać robotem w obszar trawnika, który nie został ogrodzony przewodem obwodowym. Niestety na takim obszarze nie ma fizycznej możliwości skoszenia trawy przy pomocy Automowera 450X. Trzeba użyć tradycyjnej kosiarki... albo poprawić ułożenie przewodu ograniczającego.

Na koniec dodajmy, że Husqvarna Automower to jedyny robot koszący, dla którego opublikowano aplikację sterującą... na smartwatche! Niestety są to wyłącznie Apple Watch.

apple-watch

Niestety nie mieliśmy dostępu do żadnego Apple Watcha podczas testów, więc nie sprawdziliśmy tej funkcjonalności osobiście. Prawdopodobnie aplikacja jest okrojoną wersją Automower Connect, która umożliwia jedynie podstawową kontrolę nad robotem - uruchomienie koszenia i wydanie komendy "parkuj". Szkoda, że Husqvarna nie pomyślała o innych popularnych smartwatchach, jak Samsung Gear S2/S3, albo wszystkich z systemem Android Wear.

Sprawdź najniższe ceny smartwatchy

 

 

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.