LG Titan F14U1JBS2 - test pralki

Pranie tanie niesłychanie

Tekst powstał we współpracy z firmą LG
Krzysztof Pojawa
LG Titan F14U1JBS2 - test pralki

Ile może kosztować pranie? Ile trzeba zapłacić za prąd, który zużywa pralka? W skali roku mogą to być niebagatelne kwoty. Wybierając nowoczesną, energooszczędną pralkę można je jednak znacznie obniżyć. Test pralki LG Titan F14U1JBS2 udowadnia, że pranie nie musi być drogie, a za zużyty w ciągu całego roku prąd zapłacimy tyle... co za kilka filiżanek kawy w kawiarni. Co nie mniej ważne, dzięki zastosowanym w pralce LG z serii Titan innowacjom nasze pranie będzie nie tylko tanie, ale też naprawdę czyste i świeże.

4

LG Titan F14U1JBS2 - budowa i sterowanie

LG Titan F14U1JBS2 to ładowana od frontu pralka, o której już po pierwszym spojrzeniu można powiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze, jest ładna, choć o tym więcej za chwilę. Po drugie, jest naprawdę duża. Kiedy jednak wziąć pod uwagę, że możemy w niej umieścić jednorazowo nawet 10 kg ubrań, to jej dość potężne (600x610x850 mm) rozmiary przestają zaskakiwać.

Kolejną cechę fizyczną pralki poznajemy przy próbie zdjęcia jej ze styropianowej formy. LG Titan jest ciężka. 70 kg żywej (no, prawie) wagi powoduje, że dla bezpieczeństwa nie należy rozpakowywać i ustawiać jej w mieszkaniu samemu. Pomoc drugiej osoby jest jak najbardziej wskazana. 

Najważniejsze jednak, że pralka LG od strony wizualnej prezentuje się bardzo dobrze. Czarny panel sterowania, w którym ukryta jest także szufladka na detergenty, a także spore drzwiczki bębna wykonane z przezroczystego, choć mocno przyciemnianego tworzywa ze srebrną ramką dookoła w połączeniu z bielą obudowy urządzenia robią znakomite wrażenie. Jednocześnie zachowują stylistyczną neutralność, dzięki której Titan będzie pasował do znakomitej większości wnętrz. 

front 1

Tym elementem pralki, z którego będziemy korzystać najczęściej jest wspomniany już panel sterowania. Przyjrzyjmy mu się więc nieco dokładniej. 

panel

W jego lewej części znajduje się szuflada na detergenty z korytkami na detergent do prania zasadniczego, prania wstępnego oraz do płukania.

Sam panel sterujący pralek LG Titan oferowany jest przez producenta w dwóch wersjach – klasycznej, z obrotową gałką do wyboru programów, oraz nowocześniejszej, w pełni dotykowej.

 

z boku galka
Tak prezentuje się panel sterowania w wersji nieco bardziej klasycznej - z pokrętłem sterującym 

Testowana przez nas pralka to model wyposażony w tę drugą wersję panelu. Wyświetlacz został tu podzielony na dwie części – na jednej z nich wybieramy odpowiedni spośród 13 programów prania (lub 14, o czym powiemy za chwilę), a na drugiej ustalamy opcje dodatkowe, czyli np. pranie wstępne, użycie funkcji Turbo Wash lub prania parowego, a także prędkość wirowania czy temperaturę wody. 

Na panelu znajdziemy także przycisk włączający i zatrzymujący pranie oraz zegar prezentujący czas pozostały do zakończenia pracy pralki. Jest tu także bardzo intrygująca ikona, oznaczona jako Smart Diagnosis i Tag on. Co oznaczają? Pierwsza z nich informuje, że nasza pralka wyposażona jest w funkcję zdalnej diagnostyki. Jeżeli w naszej pralce coś przestanie działać, wystarczy że zadzwonimy do obsługi technicznej LG i uruchomimy funkcję smart diagnosis (inteligentna diagnostyka), a następnie przyłożymy nasz telefon do urządzenia. Pralka zakoduje informację o przyczynach dysfunkcji do postaci sygnału dźwiękowego – ten sygnał odebrany przez obsługę techniczną zostanie zdekodowany i od razu będzie jasne, co naszemu sprzętowi dolega. W wielu przypadkach może wyeliminować to zbędną wizytę serwisanta (przyczyną problemów w działaniu pralki może być choćby zapchany filtr, który możemy oczyścić samemu), a jeśli będzie ona konieczna, to od razu będzie miał on dokładne informacje o awarii i – ewentualnie – częściach zamiennych, które musi mieć ze sobą.

Tag on natomiast umożliwia częściową obsługę oraz diagnostykę i monitorowania naszej pralki za pomocą smartfonu wyposażonego w moduł komunikacji zbliżeniowej, czyli NFC. Wystarczy zainstalować aplikację LG Smart Laundry (dostępna do pobrania za darmo w sklepie Google Play), żeby nie tylko korzystać ze Smart Diagnosis w prostszy, niż opisywaliśmy wcześniej sposób (jeśli coś nie działa, przykładamy nasz smartfon do pralki i już znamy szczegóły awarii), ale też monitorować ostatnie cykle prania czy – co najciekawsze – wgrywać do pralki nowe programy prania, jeśli te domyślnie zapisane w urządzeniu nie do końca nam odpowiadają. Tym samym wyjaśnia się, co mieliśmy na myśli mówiąc o 14 programach prania. Tym czternastym może być program pobrany z serwerów LG i wgrany do urządzenia poprzez NFC i funkcję Tag On. Można też ustawić nasz własny, autorski program. LG Titan umożliwia bowiem opracowanie własnego cyklu prania – możemy ustalić praktycznie wszystkie parametry cyklu: metodę prania, prędkość wirowania, liczbę płukań czy temperaturę wody.

Smartfunkcje pralek LG Titan opisaliśmy tutaj bardzo pobieżnie. Są one jednak na tyle ciekawe i warte szczegółowego przedstawienia, że już w najbliższym czasie będziecie mogli przeczytać osobną, poświęconą tylko tym funkcjom publikację. 

Tymczasem wróćmy do testowanej pralki, gdyż pozostało jeszcze kilka szczegółów budowy, o których warto wspomnieć. 

W dolnej części frontowej ściany pralki znajduje się klapka skrywająca filtr pompki oraz wężyk spustowy. Z tyłu pralki znajdziemy natomiast gniazdo podłączeniowe węża doprowadzającego wodę, wąż spustowy i kabel zasilający. W przypadku zupełnie nowej pralki będą tu też cztery śruby zabezpieczające bęben, które musimy odkręcić i wyjąć, zanim zaczniemy korzystać z urządzenia. 

Waszym zdaniem

mariuszkisiel00

Te energooszczędne pralki nabierają tak mało wody że aż żal patrzeć. Na czarnych tego nie widać ale białe skarpetki dziecka aby się doprały trzeba do pralki wrzucić ze trzy góra cztery pary bo jeśli wypierzemy je z dużą ilością białego oczywiście prania to już się nie dopiorą bo w czym? na sucho?. Kiedy ja kupowałem pralkę ok. 5 lat temu mówiłem sprzedawcy że nie chcę pralki oszczędnej a już na pewno w wodę więc polecił mi dużą z 6 kg wsadem i co? trzeba dolewać wody bo nabiera tyle że wsiąka w ciuchy i w okienku nie widać chociaż by pół szklaneczki wody. Dobrze że nie pozbyłem się "franki" w niej piorę a w oszczędnej wiruję.

piotrzimny00

Oj to co zaoszczędzimy przez dwa lata, nie wystarczy nam na naprawę pralki kiedy się zepsuje 2 tygodnie po gwarancji.
Od taka prawda.

artec00

Jak czytam o oszczędności prądu przez nowe pralki, to już wiem, że jest to tylko reklama. Co w pralce zużywa prąd? Silnik i grzałka. Silniki już od dawna mają ponad 90% sprawności i nic nowego w tej dziedzinie nie wymyślono. Grzałki z kolei mają 100% sprawności. Jak więc może nowa pralka zaoszczędzić prąd? Dodanie komputera sterującego zamiast programatora tylko pogorszy sprawę (komputer też zużywa prąd). Nowe pralki "oszczędzają" tylko wodę. Jest tylko jeden problem. Bez wody nie można niczego uprać. Oszczędność jest więc pozorna, bo pranie w takiej pralce tylko marnuje wodę, do pranie nie będzie po praniu uprane.

mi.ol00

Biorąc pod uwagę, że jak każdy koreański wynalazek zepsuje się 2 dni po upływie gwarancji to potwornie drogi wynalazek. Lepiej kupić markową, mniejszą pralkę za połowę tej kwoty. Kiedy się zepsuje kupujemy kolejną za drugą połowę tej kwoty. Pieniądze na koncie lokacyjnym zarobią na różnicę w cenie za 2-3 lata. Nigdy nie kupiłbym pralki LG czy Samsung za 3,3 tysiąca złotych! Mam przykre doświadczenie z takimi wynalazkami i nigdy więcej tego błędu nie popełnię.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.