Liebherr CBNPes 5167 – test lodówki klasy Premium Plus

Lodówka dla wymagających

Agnieszka Serafinowicz
Liebherr CBNPes 5167 – test lodówki klasy Premium Plus

Długo wyczekiwane, upalne letnie dni zawsze niosą ze sobą problem przechowywania świeżych produktów żywnościowych w warunkach pozwalających na ich bezpieczne spożycie nawet kilka godzin po przygotowaniu. W tym czasie producenci sprzętu AGD przygotowują nowe oferty z propozycjami nowoczesnego sprzętu, który sprosta najbardziej wymagającym gustom.

2

Testowane produkty:

Testy praktyczne

Test pierwszego uruchomienia, pomiary zużycia prądu

Postanowiliśmy sprawdzić, jak dużo prądu pobiera lodówka podczas pierwszego uruchomienia oraz ile czasu zajmie jej osiągnięcie ustawionej temperatury +3°C w chłodziarce i –20°C w zamrażalniku.

Temperatura w pomieszczeniu testowym wahała się od 22°C do 25°C (jak wcześniej wspominaliśmy testy wypadły w jedne z cieplejszych dni w roku); urządzenie dotarło do nas kilka dni wcześniej i od tamtej pory stało w tym samym wnętrzu. Do pomiarów poboru energii użyliśmy miernika Voltcraft Energy Logger 4000. Oprócz tego w badaniach korzystaliśmy z mierników uniwersalnych: Multilogger CHY 506 A i M890G (po podłączeniu do nich sond K posłużyły do pomiaru temperatury).

W momencie rozpoczęcia testu urządzenia pomiarowe zainstalowane w lodówce odnotowały temperaturę zgodną z temperaturą pomieszczenia, w którym znajdowała się lodówka. Powietrze we wnętrzu chłodziarki miało temperaturę 24,4°C, natomiast w zamrażalniku panował równie wysoki upał: 24,2°C. Tak duża temperatura wynikała z upalnej pogody w dniu rozpoczęcia testu.

Już po jednej godzinie od uruchomienia temperatura w chłodziarce obniżyła się do 9°C, a w zamrażalniku spadła do 3,2°C. Od momentu włączenia urządzenie zużyło 0,072 kWh. Docelową temperaturę (3°C w chłodziarce oraz -20°C w zamrażalniku) lodówka osiągnęła po ok. 3 godzinach zużywając 0,366 kWh. To dobry rezultat, lodówka świetnie poradziła sobie zwłaszcza w pierwszej godzinie po włączeniu dość szybko obniżając temperaturę w swoim wnętrzu. Odnotowany przez nas spadek temperatury był znacznie silniejszy niż w przypadku innej, testowanej przez nas lodówki Samsung Grand RL60GQERS.

Testy zamrażania

W następnym teście sprawdziliśmy efektywność zamrażania. Celem było jak najszybsze zamrożenie umieszczonego w komorach zamrażalnika ładunku, którym było pięć zbiorników z wodą o łącznej pojemności 10 l (10 kg). Włączyliśmy tryb Super Frost, a następnie umieściliśmy wewnątrz wodę. Tak duży ładunek został zamrożony po 9 godzinach, a urządzenie zużyło w tym czasie 0,669 kWh. Warto tutaj nadmienić, że tryb Super Frost charakteryzuje się jeszcze jedną interesującą właściwością, przydatną z punktu widzenia osoby zainteresowanej jak najdłuższym przechowywaniem zamrożonych produktów. Otóż w tym trybie zamrażalnik nie zatrzymuje się na ustawionej temperaturze -20°C, lecz schładza żywność znacznie bardziej. Podczas naszych testów, temperatura wewnątrz zamrażalnika po 14 godzinach działania trybu Super Frost spadła do imponujących -30,8°C (sumaryczne zużycie energii do tego momentu to 0,948 kWh). Tak niska temperatura pozwala skuteczniej zabezpieczyć żywność i znacznie wydłużyć czas jej przechowywania. Tryb Super Frost wyłącza się automatycznie, po czym urządzenie wraca do zadanych parametrów użytkowych (w naszym przypadku było to +3°C w chłodziarce i –20°C w zamrażalniku).

Test utrzymywania temperatury

Kolejny nasz test polegał na sprawdzeniu, jak długo lodówka będzie utrzymywać odpowiednio niską temperaturę po wyłączeniu zasilania (np. w wyniku awarii). Deklarowany przez producenta czas awaryjnego przechowywania wynosi aż 34 godziny. Bardzo wątpiliśmy w tą deklarację, tym bardziej, że wartości podawane przez producentów lodówek praktycznie zawsze są wyższe od faktycznych.

Po czternastu godzinach od momentu wyłączenia zasilania temperatura w zamrażalniku stała się dodatnia (+1,2°C), a temperatura w chłodziarce zbliżyła się do temperatury pokojowej osiągając 20,2°C, co jednak i tak było wartością niższą od ciepła panującego w pomieszczeniu testowym (25°C). Choć uzyskany wynik - 14 godzin - nie stanowi nawet połowy deklarowanej przez producenta wartości, uważamy to za dobry rezultat. Na przykład w stosunku do innej testowanej przez nas lodówki (Samsung Grand RL60GQERS) czas utrzymywania temperatury ujemnej w lodówce marki Liebherr był aż o 5 godzin dłuższy.

Trzeba tez pamiętać o tym, że deklarowane przez producenta wartości dotyczą czasu przechowywania w nieotwieranej lodówce. W naszym przypadku nie dość, że temperatura w pomieszczeniu testowym była wyższa od standardowych 20°C (wynosiła 25°C), to jeszcze lodówka co jakiś czas była otwierana w celu weryfikacji pomiarów. A oczywiste jest, że każde otwarcie lodówki to wymiana cieplna z otoczeniem i wzrost temperatury we wnętrzu urządzenia.

Reasumując zdolność utrzymywania niskiej temperatury w razie awarii oceniamy w testowanej lodówce bardzo dobrze.

Test sygnału alarmującego

Na koniec postanowiliśmy przeprowadzić test sygnału alarmującego umieszczonego w drzwiach lodówki. W tym celu pozostawiliśmy je uchylone i udaliśmy się do drugiego pomieszczenia. Nie trzeba było długo czekać, urządzenie już po krótkiej chwili zaczęło emitować bardzo charakterystyczny, natarczywy, wysokotonowy dźwięk. Alarm aktywowany jest również w sytuacji, gdy lodówka nie zostanie podłączona do wody (standardowo automatyczna kostkarka jest włączona).

Ocena ogólnego zużycia prądu

Czas na ocenę efektywności energetycznej urządzenia. Zgodnie ze specyfikacją producenta testowana lodówka charakteryzuje się bardzo wysoką klasą efektywności energetycznej: A++. Według danych technicznych dobowe zużycie energii wynosi 0,832 kWh w normalnym trybie działania. Jest to wartość praktycznie zgodna z naszymi pomiarami, rzeczywisty dobowy pobór energii w naszym teście, mierzony oczywiście po uzyskaniu nominalnych parametrów pracy, wynosił 0,848 kWh, co biorąc pod uwagę wyższą od normalnej temperaturę pomieszczenia testowego (upały), uważamy za wartość bardzo dobrą.

Waszym zdaniem

MATSILVER00

Najważniejsze jak długo taka lodówka będzie pracować bezawaryjnie. Rozumiem że 20 lat jak lodówki "Mińsk" Innego potentata przemysłowego ze wschodniej granicy.

leso00

Moja lodówka Pamir 4M pracuje już 34 lata i nie chce się (dzięki Bogu) zepsuć. Nawet żarówka jest ta sama. Z niepokojem myślę, że będę kiedyś musiał wymienić na współczesne badziewie, które będzie działać kilka lat i kilka razy się zepsuje. Firma to nie ma nic do rzeczy.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.

Porady

więcej porad

Aktualności

więcej aktualności