Optoma HD27 – test niedrogiego projektora do kina domowego

Tani, ale zaskakująco dobry

Paweł Pilarczyk
Optoma HD27 – test niedrogiego projektora do kina domowego

Projektory multimedialne coraz częściej trafiają do domów. To za sprawą coraz lepszych parametrów i coraz przystępniejszych cen. Dziś prezentujemy test projektora Optoma HD27, kosztującego niespełna 3 tysiące złotych. Wyświetla obraz Full HD (także 3D) i cechuje się naprawdę przyzwoitymi parametrami. I - jak wykazały nasze testy - także dobrą jakością obrazu.

0

Optoma HD27 to projektor o niewielkich gabarytach. Ma wymiary 29,8 na 23 na 9,6 cm i waży niecałe 2,4 kg. Przy pierwszym kontakcie sprawia trochę tandetne wrażenie – to pewnie za sprawą tworzywa, z którego wykonano jego obudowę. Wrażenie to wzmaga brak jakiejkolwiek zaślepki chroniącej obiektyw oraz ubogi zestaw złącz na tylnej ściance (o czym za chwilę). Na szczęście w przypadku projektora materiał obudowy jest zupełnie nieistotny, bo i tak urządzenie docelowo otrzyma swoje miejsce pod sufitem lub gdzieś na szafce i nikt nie będzie go dotykał prawdopodobnie przez przynajmniej kilka miesięcy – do czasu wymiany lampy lub – odpukać – jakiejś awarii ;-)

HD27-100-5

Optoma HD27 to projektor typu DLP. Sześciosegmentowy filtr kolorów na szczęście skutecznie niweluje efekt tęczy obecny w prostszych projektorach tego typu. Jest praktycznie niewidoczny podczas oglądania filmów, co nie znaczy, że całkowicie nieobecny. Można go zaobserwować np. w napisach końcowych filmu, gdy przesuwają się białe litery na czarnym tle. Jeśli zaczniemy szybko poruszać gałkami ocznymi w różnych kierunkach, dostrzeżemy, że litery faktycznie nie są białe, a „rozwarstwiają się” na kilka kolorów (czerwony, zielony, niebieski). To jednak typowy objaw, charakterystyczny dla projektorów DLP, wynikający z ich budowy.

Wokół obiektywu umieszczono pierścień, którym można regulować ostrość obrazu (tzw. focus). Nad obiektywem znalazł się suwak, którym można zmieniać rozmiar obrazu (tzw. zoom). Brak jest funkcji przesuwania soczewki w pionie czy poziomie, co nas nie zaskoczyło w projektorze z tego przedziału cenowego.

HD27-100-7

Na wierzchu obudowy znalazł się zestaw kilku przycisków, którymi możemy ustawiać podstawowe parametry projektora, chociaż wygodniej jest to robić przy pomocy pilota zdalnego sterowania. Teoretycznie - bo zauważyliśmy, że pilotem trzeba celować bezpośrednio w projektor. Jeśli wycelujemy go w ekran licząc na to, że projektor zarejestruje wciskane przyciski to... nic z tego. Zero reakcji. To dziwne, bo w żadnym z dotychczas testowanych projektorów nie zauważyliśmy takiego problemu.

HD27-100-10

Na tylnej ściance umieszczono gniazda. A tych  jest naprawdę niewiele, chociaż są najważniejsze: dwa wejścia HDMI (w tym jedno z obsługą standardu MHL – czyli można bezpośrednio do projektora podłączyć smartfon, oczywiście pod warunkiem, że jest zgodny z tą funkcją). Do tego mamy jeszcze wyjście audio (mini jack) i gniazdo USB, z którego można naładować np. okulary 3D. Ostatnim złączem jest trzybolcowe gniazdo zasilania 230 V.

HD27-100-9

W Optoma HD27 zrezygnowano całkowicie z analogowego wejścia D-Sub (VGA), nie ma też innych wejść jak DVI, S-Video czy YPbPr. To jednak żaden problem, bo odbiorcy, do których skierowany jest ten model projektora, i tak korzystać będą wyłącznie z wejścia HDMI.

Wspomnieliśmy już na samym wstępie, że projektor Optoma obsługuje także tryby 3D. Niestety w zestawie nie znalazła się nawet jedna para okularów 3D, a że sprzęt wymaga okularów aktywnych (zgodnych ze standardem DLP-Link), przyszli posiadacze projektora będą musieli się liczyć z wydatkiem na poziomie od 100 zł (za najtańsze okulary 3D dostępne na Allegro) po nawet 400 zł, jeśli zechcą kupić oryginalne okulary Optoma. O ile oczywiście planują oglądać filmy 3D, bo nie każdy za nimi przepada.

Parametry

Jeśli spojrzeć na parametry Optoma HD27, to są naprawdę na dobrym poziomie, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę projektora. Jasność 3200 ANSI pozwala teoretycznie na oglądanie filmów nawet przy świetle dziennym (w praktyce obraz ledwo wtedy widać…). Gdy jednak zacienimy pomieszczenie lub po prostu oglądamy filmy wieczorem, obraz będzie żywy, nasycony i jaskrawy.

Kontrast 25.000:1 nie robi już wielkiego wrażenia, ale w tej cenie nie możemy wymagać więcej.

HD27-100-1

Projektor wyświetla obraz o rozdzielczości Full HD (1920 na 1080 pikseli), także w trybach 3D. Nie wymagajmy trybu 4K od projektora za trzy tysiące.

Jakość obrazu

Projektor wyświetla zaskakująco dobrej jakości obraz – kolory są nasycone i soczyste. Czarny mógłby być głębszy, ale to wynik niezbyt wysokiego kontrastu. Przy ciemnych scenach niektóre detale mogą się gubić, ale problem nie jest bardzo męczący.

Co ciekawe, producent zapewnia, że projektor jest zgodny ze standardem Rec.709. To zaskakująca deklaracja, bo projektory zdolne odwzorować przestrzeń barw Rec.709 są zazwyczaj przynajmniej dwukrotnie droższe.

Tuż po pierwszym uruchomieniu projektora, gdy ustawialiśmy parametry obrazu (rozmiar, geometria i ostrość), odnieśliśmy wrażenie, że obraz jest lekko nieostry. Obrazu nie da się ustawić tak ostrego, jak w droższych projektorach. Winę za to ponosi prawdopodobnie soczewka Optomy, chociaż według deklaracji producenta, została poprawiona w stosunku do poprzedniego modelu, HD26. Gdy podejdzie się bardzo blisko ekranu, można zauważyć, że poszczególne piksele mają delikatne rozmyte krawędzie. W droższych projektorach DLP piksele są wyraźniejsze.

Na szczęście wrażenie „braku ostrości” znika dosłownie po kilkudziesięciu sekundach i przestaje doskwierać. Nawet podpisy w filmach, zazwyczaj bardzo kontrastowe, są ostre i nie męczą wzroku.

obraz

Ponieważ Optoma HD27 nie ma funkcji przesuwania soczewki, najlepiej jest ustawić projektor dokładnie na wprost ekranu. W naszym pomieszczeniu testowym (dedykowany pokój kinowy o wymiarach 6,5 na 7 metra) zainstalowany jest ekran o wymiarach 3 na 1,6 metra - jego przekątna to 3,4 m, czyli 133 cali. By obraz Optomy wypełnił cały ekran, musieliśmy odsunąć od niego projektor na odległość około 4,5 metra. Urządzenie ma trzy regulowane nóżki od spodu (dwie z tyłu i jedną z przodu), przy pomocy których możemy „wypoziomować” rzutowany obraz. W naszym wypadku obyło się bez konieczności używania korekty Keystone'a, chociaż HD27 takową oferuje w razie potrzeby. 

Dodatkowa regulacja

Do projektora dołączono niewielki pilot zdalnego sterowania, przy pomocy którego można dokonać dodatkowej regulacji parametrów obrazu. Zestaw dostępnych ustawień wyświetlanych na ekranowym menu OSD jest zaskakująco bogaty. Można wybrać spośród jednego z 8 profili kolorystycznych (Kino, Vivid, Gra, Referencyjny, Jasny, Użytkownika, ISF dzień, ISF noc). Możliwa jest regulacja nasycenia każdego z podstawowych trzech kolorów (czerwony, zielony, niebieski). Można też zmienić parametr gamma. Słowem - do wyboru, do koloru, chociaż niektóre parametry zdają się nie zmieniać praktycznie wcale wyświetlanego obrazu (chociażby parametr "Dynamic Black" - czyli dynamicznej czerni). Bogactwo parametrów umożliwiających regulację pozwoliło nawet na uzyskanie dla Optomy HD27 certyfikatu ISFccc.

Podczas naszych testów używaliśmy profilu "Kino" i jasności ustawionej na wysoką (do wyboru był też tryb "eco"). Przy takich parametrach filmy prezentowały się naszym zdaniem najlepiej.

osd2

osd3

osd4

Podsumowanie

Jeśli poszukujecie relatywnie niedrogiego projektora do domowego kina, na pewno warto wziąć pod uwagę Optoma HD27. Wyświetlany obraz jest naprawdę dobrej jakości, projektor jest przy tym niewielki, więc nietrudno będzie znaleźć dla niego miejsce w pokoju kinowym, a w razie potrzeby, można go nawet ze sobą zabrać do znajomych na seans filmowy. Szkoda tylko, że dostępny jest jedynie w białej obudowie – w dedykowanych pomieszczeniach kinowych lepiej prezentują się projektory z czarnymi obudowami.

W zasadzie jedyne, do czego możemy się przyczepić, to minimalnie nieostry obraz (na co przestaje się zwracać uwagę już po chwili) oraz brak zaślepki obiektywu. Projektor mieliśmy w testach kilka tygodni i po tym czasie soczewka zdążyła się już solidnie zakurzyć – wymagała przetarcia specjalną ściereczką. Brakowało nam też okularów 3D w zestawie, ale - jak się domyślamy - producent nie dołączył ich wyłącznie dlatego, by jak najbardziej obniżyć cenę sprzętu. Z pożytkiem dla konsumenta, bo dzięki tej operacji udało się utrzymać cenę poniżej 3000 zł brutto.

 

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.