Philips Steam&Go 2-in-1 GC332 – test ręcznej parownicy do prasowania ubrań

Gdy na prasowanie masz tylko minutę

Magda Spernacka
Philips Steam&Go 2-in-1 GC332 – test ręcznej parownicy do prasowania ubrań

Firma Philips stworzyła ciekawe urządzenie. To rodzaj żelazka, chociaż z wyglądu bardziej przypomina słuchawkę prysznicową. Philips Steam&Go 2-in-1 GC332 działa jednak na nieco odmiennej zasadzie niż tradycyjne żelazko. Prasuje dzięki strumieniowi gorącej pary, co pozwala na prasowanie ubrań w pionie (np. koszul wiszących na wieszaku). W dodatku jest zupełnie bezpieczne dla wszystkich rodzajów tkanin. Sprawdziliśmy to.

0

Testujemy

Sam producent sugeruje, że steamer nie jest urządzeniem, którego celem jest zastąpienie w domu tradycyjnego żelazka. Jest raczej jego uzupełnieniem. Jego zadaniem jest raczej odświeżenie ubrań i usunięcie mniejszych zagnieceń niż ich gruntowne prasowanie. Parownica radzi sobie jednak także w takich sytuacjach, w których użycie tradycyjnego żelazka jest mocno utrudnione lub wręcz niemożliwe.

steamer6

steamer1

Przy pomocy Philips Steam&Go można wyprasować firanki – bez zdejmowania ich z karniszy. Można także usunąć zagniecenia z prześcieradła… bez ściągania go z łóżka. Steamer pozwoli także na uprasowanie trudnych rodzajów ubrań – drapowanych spódnic, bluzek z plisami czy żabotami. Takich tkanin praktycznie nie da się prasować przy pomocy tradycyjnego żelazka. Tymczasem dla parownicy to nic trudnego.

Dodatkowym atutem parownicy jest fakt, że gorąca para zabija zarazki (nawet 99,99% bakterii, wg danych producenta). A to przekłada się na usunięcie przykrych zapachów z odzieży. Steamer usuwa też zapach potu, a nawet dymu papierosowego.

steamer2

Parownica świetnie sprawdzi się na przykład wtedy, gdy trzeba szybko odświeżyć ubranie. Niektóre elementy odzieży zakładamy kilkakrotnie, bez każdorazowego prania – na przykład swetry, spódnice, spodnie czy żakiety. Wystarczy taki żakiet „potraktować” steamerem i nie dość, że znikną zagniecenia, to pozbędziemy się też niepożądanych aromatów.

steamer3

Na potrzeby testu przygotowaliśmy kilka sztuk odzieży o różnym stopniu zagniecenia tkaniny: męską koszulę pod garnitur, bawełniany obrus, plisowaną bluzkę, jeansowe spodnie, gruby, jesienny płaszcz, wełniany sweter, a także prześcieradło (naciągnięte na materac) i firanki wiszące na karniszach.

Pierwszy test – prasowanie męskiej koszuli. Koszulę zgodnie z zaleceniem producenta pozostawiliśmy wiszącą na wieszaku. Podłączyliśmy parownicę do prądu – od włączenia do osiągnięcia gotowości do prasowania mija mniej niż minuta (około 45 sekund, tak dokładnie). I już można przystąpić do prasowania.

Naciągaliśmy materiał i przykładaliśmy pracującą parownicę w miejscach, gdzie znajdowały się zagniecenia. I faktycznie, zagniecenia zmniejszały się, chociaż tych największych nie udało nam się całkowicie wyeliminować. Niestety potwierdza to, że steamer nie zawsze jest w stanie zastąpić tradycyjnego żelazka.

Lepsze efekty uzyskaliśmy, gdy wyciągnęliśmy z szafy kilka koszul, które były już co prawda wcześniej prasowane (zwykłym żelazkiem), ale nabawiły się kilku drobnych zagnieceń wisząc ściśnięte w szafie. Z tymi zagnieceniami steamer poradził sobie w kilkadziesiąt sekund. Do tego właśnie jest stworzony - praktycznie w jakieś półtorej minuty (wliczając czas nagrzewania się) można odświeżyć koszulę tuż przed wyjściem na biznesowe spotkanie.

Kolejny test – plisowana bluzka. Plisu nawet nie próbowaliśmy prasować zwykłym żelazkiem, za to tym razem użyliśmy parownicy. Efekty zgodne z oczekiwaniami – zagniecenia zniknęły, a my nadal byliśmy spokojni o elementy dekoracyjne naszej bluzki!

GC332_87-MI1-global-001

Zadziwiająco dobrze poszło z płaszczem i swetrem. W obu przypadkach do parownicy zamocowaliśmy dołączoną szczotkę, która dodatkowo wyczesuje włosy i paproszki, która mają tendencję do przyczepiania się do takich ubrań, jak np. swetry. Chociaż po grubych tkaninach spodziewaliśmy się gorszych efektów, to jednak ku naszemu zaskoczeniu płaszcz i sweter udało się zaskakująco sprawnie uprasować. W dodatku sweter, nie prany od dwóch tygodni, a użytkowany przez mężczyznę, po „odmładzającej kuracji parowej” wyraźnie się odświeżył.

steamer5

GC332_87-UPL-global-001

Dobre efekty uzyskaliśmy też z obrusem. Struktura materiału była widocznie podatna na działanie gorącej pary, bo przy pomocy steamera udało się usunąć praktycznie wszystkie zagniecenia. Miłe zaskoczenie.

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.