Samsung Powerbot VR9000 (VR20H9050UW) – test robota sprzątającego (roboodkurzacza)

Domowy transformers

Magda Spernacka
Samsung Powerbot VR9000 (VR20H9050UW) – test robota sprzątającego (roboodkurzacza)

Automatyczne roboty sprzątające, albo „roboodkurzacze” coraz bardziej zyskują na popularności. Choć prekursorem w produkcji tego typu urządzeń była amerykańska firma iRobot, to dziś podobne konstrukcje ma w swej ofercie bardzo wielu producentów. Przetestowaliśmy najnowszy odkurzacz-robot Samsunga, model Powerbot VR9000, oznaczany też symbolem VR20H9050UW. Sprzęt ten ma kilka cech niedostępnych w innych podobnych urządzeniach. Czy to sprawia, że jest od nich lepszy?

7

Pierwsze spojrzenie

Marką, która ma już niemal status ikony wśród robotów odkurzających, jest iRobot Roomba. Nazwa ta jest już na tyle rozpowszechniona, że mianem „iRobot” (albo "Roomba") często użytkownicy określają roboty innych producentów, jak Samsung czy LG. Podobnie jak do dziś wiele osób na buty sportowe mówi „adidasy”, a na samochód terenowy – „jeep”. Faktycznie, najwyższe modele robotów iRobot, jak na przykład opisywana przez nas Roomba 880, wyznaczają kierunki dla innych producentów. Potem wielu kopiuje rozwiązania amerykańskiego producenta, starając się stworzyć produkt jak najbardziej podobny… za ułamek ceny.

Koreański Samsung ma jednak na tyle dużo własnych pomysłów, że inżynierowie firmy odważnie podchodzą do konstrukcji, a nawet wyglądu robotów sprzątających. Najnowszego modelu Powerbot VR9000 (VR20H9050UW) nie da się pomylić z Roombą. Robot Samsunga jest też tańszy o blisko jedną trzecią od Roomby 880 – sprzęt dostępny jest w sklepach za niecałe 2200 złotych.

 
 

01_720-1

 

Już sam kształt Powerbota sprawia, że urządzenie wygląda wyjątkowo. Futurystyczna konstrukcja, w której dominują trzy kolory (biały, czarny i miedziany) powoduje, że sprzęt od razu przypomina swym wyglądem roboty z filmów SF, w odróżnieniu od Roomby o ascetycznym i jednokolorowym kształcie dysku. Nawet sam Samsung nie ukrywa odniesień do robotów, co zobaczycie na filmiku, który umieściliśmy powyżej. Powerbot przeistacza się tam niczym transformers. Bez obaw - to tylko fikcja. W rzeczywistości sprzęt nie zmienia swojego kształtu. Uff! ;-)

Od razu zwraca uwagę cylindryczny element o miedzianym kolorze (w środku schowany jest silnik), który wraz z umieszczonym tuż obok, przezroczystym pojemnikiem na kurz sprawia wrażenie, jakby w robocie zamontowano gigantyczną baterię Duracell.

01-copper

Zdążyliśmy już zwrócić uwagę na jeden z elementów wyróżniających Powerbota – czyli pojemnik na kurz, który umieszczony jest w taki sposób, że od razu widać jego zawartość. Bardzo łatwo się go też wyjmuje – wystarczy tylko unieść plastikowy „zatrzask” i pojemnik z łatwością opuszcza swoje „gniazdko”. Potem wystarczy zwolnić kolejny, żółty zatrzask trzymający boczne "wieczko" pojemnika (ze zintegrowanym filtrem) i można bez trudu opróżnić jego zawartość, np. wysypując brud do kosza na śmieci.

25c

26b

Charakterystycznym elementem Powerbota jest kamera skierowana ku sufitowi. Takie rozwiązanie widzieliśmy już wcześniej w robocie sprzątającym LG Hom-bot. Robot przy pomocy kamery skanuje sufit i na tej podstawie tworzy mapę pomieszczenia, którą potem jego wewnętrzne oprogramowanie wykorzystuje do zaplanowania optymalnej trasy przejazdu – tak by zminimalizować długość trasy, a jednocześnie pokryć całą powierzchnię podłogi.

Na przeciwległym końcu umieszczono z kolei trzy dotykowe przyciski, a nad nimi znalazł się sprytnie ukryty wyświetlacz LED (dość prosty – cztery cyfry plus kilka graficznych symboli; robot nie potrafi wyświetlić tekstowych komunikatów, na przykład usterki komunikuje wyświetlając numer błędu – trzeba go potem odszyfrować z instrukcją obsługi).

23

Samsung Powerbot VR9000 także od spodu różni się od innych robotów sprzątających. Z przodu znalazła się turboszczotka o szerokości ponad 31 cm, którą urządzenie zamiata kurz i kieruje go do schowanego za szczotką otworu zasysającego.

5c

30e

Po bokach znalazły się dwa duże koła napędowe o średnicy 10 cm każde. Koła umieszczone są na zawiasach, które umożliwiają ich wysuwanie na kolejnych kilka centymetrów. Taka konstrukcja pozwala robotowi wjeżdżać na progi czy dywany, a marketingowcy Samsunga znaleźli dla niej nawet odpowiednią nazwę – Easy Pass.

29c

9b

Na spodzie znalazł się też główny włącznik oraz schowany za klapką akumulator.

Waszym zdaniem

QS GROUP00

Jak będzie mieć te wąsy to go kupię. Nawet na raty

mi.ol00

Innymi słowy - bezużyteczny gadżet - przed "sprzątaniem" trzeba pochować kable a po "sprzątaniu" posprzątać wzdłuż ścian. A skaner powinien chyba skanować podłogę a nie sufit bo meble nie stoją na suficie.

dorandekwroclaw00

porównujecie do roomby, że ładniejszy. może i tak, ale nie o to chodzi w odkurzaczu przecież. jak kupowaliśmy to w 2 sklepach nam odradzali i roombę oferowali

kacper59200

Wiadomo jak bym dostał bym nie narzekał ;) Ale jako doświadczony użytkownik :) Zdecydowanie polecam roombe np. 886. Ten widziałem u znajomej zony jest ok ale to nie jest TA precyzja!

wacorij00

Jest ładny ale rzeczywiście jak kolega wspomniał ja tez wybrał bym raczej roombe. Często czytałem o gubieniu się itd

palka3200

u nas śmigał w pracy jakiś czas, bardzo fajnie wygląda, ale rzeczywiście trochę sie gubi. Czytam opinie i raczej się zdecyduje na Roombe

sasiuqlenka00

póki macie jeszcze wybór to wybierajcie Roombe! Słusznie ktoś tu wyżej zauważył, że Powerbot gubi się w pomieszczeniach i nie dokładnie sprząta. Miałam go przez rok i byłam bardzo niezadowolona. Teraz mam Roombe 886 i smiga jak szalona :)

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.