Sennheiser HD 700 – testujemy najnowsze słuchawki niemieckiego producenta

Odrobinę mniejsza legenda

Dawid Grzyb
Sennheiser HD 700 – testujemy najnowsze słuchawki niemieckiego producenta

Od czasu, gdy na rynek trafił ostatni „flagowiec” niemieckiego Sennheisera, minęły blisko trzy lata. Dla osób zaznajomionych z rynkiem drogich słuchawek nie jest zaskoczeniem pojawienie się modelu HD 700, bo pustka pomiędzy HD 800 a HD 650 była za duża i domagała się zapełnienia.

1

Testowane produkty:

Wstęp

Gdy po wielu latach prac światło dzienne ujrzały HD 800 niemieckiego Sennheisera, na rynku zawrzało. Poprzednie konstrukcje zostały uznane za wyjątkowo dobre zarówno przez prasę, jak i miłośników słuchawek. Przez wiele lat mówiło się o HD 600 i HD 650 jako o produktach ponadczasowych w dziedzinie konstrukcji, wygody oraz brzmienia. Ale też przez te lata urosła im spora konkurencja.

Firmy takie, jak Grado, Denon i Audio-Technica, mają w swojej ofercie produkty o konstrukcji dynamicznej kosztujące cztery, pięć lub więcej tysięcy złotych. Sennheiser długo czegoś takiego nie miał. Oczywiście, pomijamy w tym miejscu takie wynalazki, jak elektrostatyczne Staksy i najdroższe na świecie Orpheusy.

Tak zrodził się model HD 800, który uporał się ze znaczną częścią rywali. Co prawda od tamtego czasu pojawiło się kilku nowych, takich jak HiFiMAN oraz Audeze, którzy szybko zaskarbiają sobie przychylność coraz większej liczby miłośników słuchawek, ale osiemsetki nie odchodzą w zapomnienie i nic nie wskazuje na to, aby miało to szybko nastąpić.

HD 700 to najnowszy produkt Sennheisera, który ma rywalizować z konstrukcjami kosztującymi około 3 tys. zł. Patrząc na ten model, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jest to mariaż HD 598 oraz HD 800. Trudno też nie zauważyć, że jest to kolejny krok Sennheisera w stronę przyszłościowego, odważnego wzornictwa i że HD 700 już praktycznie nic nie łączy z leciwymi HD 600 i HD 750.

Waszym zdaniem

tadek4600

Pod względem sceny niedoścignione, to są AKG K1000. Ta w HD800 jest jedną z największych w obecnie produkowanych słuchawkach, fakt, ale dobrze napędzone GS1000 mają scenę porównywalną, T1 tylko trochę mniejszą. Bardzo brakuje porównania HD700 do popularnych modeli w rodzaju K701, DT880 czy HD600, dopiero przy takim porównaniu wyszłoby, na ile ich zakup jest sensowny. Wreszcie podana metodologia raczej nie umożliwia stwierdzenia, że HD700 są mniej wymagające co do reszty toru niż HD800, bo niby na jakiej podstawie?

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.