Stiga Autoclip 530 SG – robot koszący dla fanów gadżetów

Mały, a tak dużo potrafi

Paweł Pilarczyk
Stiga Autoclip 530 SG – robot koszący dla fanów gadżetów

Po wyjątkowo długiej tegorocznej zimie, sezon koszenia trawy w końcu się rozpoczął. Kolejny raz zachęcamy do rozważenia zakupu robota koszącego (automatycznej kosiarki), który praktycznie całkowicie zdejmuje z głowy obowiązek koszenia trawnika. Przetestowaliśmy już kilka takich robokosiarek, a kolejna, którą udało nam się wypożyczyć, to Stiga Autoclip 530 SG. To bardzo zaawansowany technicznie robot koszący, wyposażony w kolorowy ekran i moduły GSM i GPS. Brzmi znajomo? Nasi stali czytelnicy na pewno pamiętają robota Ambrogio L250 Elite, z którym testowana Stiga ma wiele wspólnego.

0

Co w zestawie?

Robot sprzedawany jest standardowo w zestawie z zasilaczem i zadaszoną stacją dokującą (tzw. „robodomek”). Daszek stacji ładującej ma szary kolor, podobnie jak obudowa samego robota.

stiga6

stiga7

W zestawie otrzymujemy też szczegółową instrukcję obsługi (także w języku polskim), a także specjalny klucz umożliwiający regulację wysokości koszenia (w zakresie 25-70 mm). Specjalny klucz to może za dużo powiedziane, bo to po prostu zwykły klucz nasadowy 7 mm z naniesioną podziałką. Jeśli ten klucz zgubimy, można kupić drugi (tyle że bez podziałki) za kilkanaście złotych w sklepie budowlanym.

klucz

W pudełku z robotem brak jest natomiast zestawu montażowego – czyli przewodu obwodowego i kołków mocujących (szpilek) przewód do podłoża. W taki zestaw musimy się zaopatrzyć samodzielnie. Można kupić albo gotowy, oryginalny zestaw Stiga (robota dostarczono nam w komplecie z zestawem "Stiga Installation Kit - Large"), albo kupić osobno przewód i osobno kołki. Jeśli zdecydujemy się na oryginalne akcesoria Stiga, to koszt będzie dość wysoki - na stronie Stiga znaleźliśmy informację, że za 300 m przewodu trzeba zapłacić 749 złotych (to aż 2,5 zł za metr bieżący przewodu!), a 100 kołków kosztuje 109 złotych (ponad złotówkę za jeden kołek), chociaż lepiej kupić 200 kołków, bo są niewiele droższe (139 złotych; 70 groszy za kołek).

akcesoria1

akcesoria2

Alternatywnie można wybrać "Zestaw instalacyjny XL" (to ten sam zestaw, który dostarczono nam wraz z robotem), w skład którego wchodzi 300 m przewodu, 500 kołków i dodatkowo jeszcze 6 złączek umożliwiających łączenie przewodu. Zestaw taki wyceniono na 799 złotych, więc jest to rozwiązanie znacznie tańsze niż kupowanie oddzielnie przewodu i kołków.

installation-kit-1

installation-kit-2

Najtańszym i sugerowanym przez nas rozwiązaniem będzie po prostu kupno przewodu i kołków w sklepie elektrycznym lub  budowlanym, albo np. na Allegro. Koszt przewodu wyniesie wówczas w okolicach 60-70 groszy za metr bieżący (na przykład tu można kupić 100 m przewodu za 64,90 zł). Kołki można kupić w sklepach ogrodniczych. Lepszym wyborem będzie kupno szpilek do linii kroplujących, które mają "ząbek" zapobiegający wysuwaniu się przewodu. Kosztują około 25 złotych za 100 szt. (25 gr za sztukę). Tańszym, ale trochę gorszym rozwiązaniem jest kupno szpilek do agrowłókniny (12 złotych za 100 szt.). Jak widać, samodzielne skompletowanie „zestawu montażowego” będzie znacznie tańszym rozwiązaniem niż kupno rozwiązania dedykowanego.

stiga1

Instalację robota w ogrodzie można przeprowadzić samodzielnie, bo to bardzo prosta czynność, a instrukcja szczegółowo opisuje wszystkie detale. Jeśli nigdy wcześniej nie rozkładaliśmy przewodu obwodowego do robota koszącego, trzeba się liczyć z tym, że czynność ta może nam zająć kilka godzin. Jeśli z jakiegoś powodu nie chcemy robić tego samodzielnie, to instalację możemy zamówić w sklepie, w którym kupiliśmy robota – niektórzy sprzedawcy oferują taką usługę za darmo (pod warunkiem zakupu u nich robota koszącego), inni policzą sobie za nią od kilkuset do nieco ponad tysiąca złotych (zależnie od rozmiaru ogrodu).

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.