Test robota sprzątającego Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader

Czy Lord Vader umie sprzątać?

Marek Kowalski
Test robota sprzątającego Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader

Samsung wyszedł z założenia, że da się połączyć fanowską miłość do dóbr kultury popularnej, a do takich należy z całą pewnością cała seria filmów Star Wars, z praktycznym wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu AGD. Tak powstał Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader Limited Edition. Jesteśmy jednak pewni, że ze względu na nieszablonowy design nikt nawet nie zada sobie trudu zapamiętania nazwy modelowej. Sprzęt będzie powszechnie rozpoznawalny jako "sprzątający Lord Vader". Pytanie, czy Lord ma wystarczającą moc by poradzić sobie z domowym brudem? Znamy odpowiedź. Czytajcie.

0
  • Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader Limited Edition i jego podstawowe funkcje
  • Opis zawartości zestawu sprzedażowego
  • Testujemy możliwości urządzenia w zakresie odkurzania
  • Konserwacja sprzętu, co i jak
  • Pomiary testowanego urządzenia, głośność, czas ładowania itp.
  • Podsumowanie - Lord Vader umie sprzątać, ale jak każdy trudny charakter, ma swoje wady

Sprawdź cenę Samsung VR10M703PW9 Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader Limited Edition przykuje uwagę potencjalnego konsumenta z całą pewnością nieszablonowym wzornictwem. Do naszej redakcji trafił model stylizowany na głowę mrocznego bohatera sagi Gwiezdnych Wojen - Lorda Vadera, ale Samsung wprowadził do swojej oferty jeszcze bardzo zbliżony funkcjonalnie model POWERbot VR10M701PU5, który z kolei ma przypominać głowę stormtroopera - szturmowca armii imperialnej. 

Samsung-POWERbot-VR10M703PW9-00

Nie tylko fan Gwiezdnych Wojen rozpozna w robocie Samsunga odwołania do kultowej postaci serii Star Wars (fot. Samsung)

Sprzątający Lord Vader to automatyczny odkurzacz, który Samsung wyposażył w mnóstwo nowinek technicznych mających ułatwić robotowi wykonanie zadania, czyli skuteczne uprzątnięcie pomieszczenia, w którym został on uruchomiony. Model POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader wyposażony został m.in. w system Visionary Mapping Plus, czyli możliwość mapowania pomieszczenia, po którym robot się porusza, co ma zagwarantować, że - po pierwsze, urządzenie nie zgubi się podczas porządków, a po drugie - skutecznie trafi do wszystkich zakamarków danego pomieszczenia (oczywiście tych, do których - ze względu na fizyczne gabaryty - robot będzie mógł dotrzeć). Uzupełnieniem mapowania pomieszczenia jest czujnik radarowy FullView Sensor 2.0 (najnowszej generacji) Od strony technicznej robot jest automatycznym odkurzaczem cyklonowym, bezworkowym. Zanieczyszczenia gromadzone są do pojemnika, a rozwiązanie CycloneForce zapewnia stałą moc ssania bez względu na stopień zapełnienia zbiornika na kurz. Ciekawostką jest wyposażenie tego modelu w funkcję o nazwie Edge Clean Master, czyli wysuwającą się podłużną ssawkę mającą dokładniej odkurzać krawędzie i narożniki porządkowanego pomieszczenia. Zanim jednak przejdziemy do z wrażeń z praktycznego wykorzystania funkcji testowanego sprzętu zacznijmy tradycyjnie - od zawartości zestawu sprzedażowego.

Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader - robot i akcesoria

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-01

Robot został dostarczony w gustownym opakowaniu sprzedażowym, niczym fanowski gadżet z Gwiezdnych Wojen (fot. AGDLab).

Opakowanie limitowanej wersji robota typu Samsung POWERbot nie pozostawia wątpliwości dlaczego ta właśnie seria jest limitowana. Na opakowaniu charakterystyczny logo gwiezdnej sagi oraz głowa imperialnego protagonisty, znanemu w całym świecie Lorda Dartha Vadera.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-02

Po otwarciu pudełka widoczna jest karta ze spisem dźwięków wydawanych przez robota w trakcie pracy (fot. AGDLab).

Cechą charakterystyczną testowanego modelu odkurzacza automatycznego jest nie tylko wzornictwo, ale także fakt, że urządzenie zostało wyposażone w głośniki, przez które w trakcie pracy wydobywają się dźwięki nawiązujące do sagi Gwiezdnych Wojen. Dla fana rozpoznawalne od razu, dla osoby nie będącej miłośnikiem Star Wars po dłuższym czasie mogą być irytujące, ale po pierwsze - można je wyłączyć, a po drugie ktoś, kto nie jest fanem, raczej nie kupi takiego właśnie robota.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-03

Charakterystyczna stylistyka, wygląd, solidne wykonanie i dobrej jakości materiały (fot. AGDLab).

Podstawowym elementem testowanego zestawu jest oczywiście sam robot. Urządzenie wygląda tak jak widać na zdjęciu. Bezwzględnie przypomina głowę mrocznego Lorda. Spójrzmy jednak na detale techniczne. W wierzchniej części obudowy widoczne głośniki, a także kamera mapująca pomieszczenie, po którym robot się porusza. Oczywiście robot wyposażony jest w dużo bogatszy zestaw czujników niż tylko kamerę. W przedniej części ukryty jest czujnik odbijaka, czujnik przeszkód, odbiornik sygnału pilota, a na wierzchu obudowy wyłączony na zdjęciu panel wyświetlacza i dotykowy panel sterujący, a także przycisk odblokowujący pojemnik na kurz.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-04

Elementy uzupełniające wyposażenie testowanego zestawu (fot. AGDLab).

W skład zestawu wchodzi jeszcze skrócona, wielojęzyczna instrukcja obsługi (również w języku polskim), płyta CD zawierająca pełną instrukcję obsługi (również w języku polskim), zasilacz podłączany do stacji dokująco-ładującej oraz pilot zdalnego sterowania zasilany dwoma bateriami typu AAA (tzw. "małe paluszki"), również dostarczonymi w zestawie.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-11

Od tej strony robota będziemy oglądać tylko podczas okresowego czyszczenia (fot. AGDLab)

Na spodniej stronie robota widoczne są dwa duże, amortyzowane kółka, dzięki którym urządzenie skutecznie pokonuje większość niewielkich przeszkód (bez problemu wjedzie np. na dywan, pokona niewielki próg pokoju itp.). Dwa mniejsze kółka ułatwiające zmianę kierunku jazdy. Tutaj umieszczone są również styki ładowania, szczotka wraz z chroniącą ją pokrywą, czujnik wysokości, czy awaryjny wyłącznik/włącznik urządzenia.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-14

Stacja dokująco-ładująca wyposażona jest w wyprofilowaną rynienkę na kabel zasilacza (fot. AGDLab)

Stacja dokująco-ładująca powinna znajdować się na podłodze w miejscu łatwo dostępnym dla poruszającego się po danym pomieszczeniu robota. Kabel zasilający można umocować za stacją, aby nie plątał się za bardzo i nie został wciągnięty przez nadjeżdżającego Lorda Vadera. OK, przechodzimy do porządków.

Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader - testy praktyczne, czyli Lord Vader sprząta

Od strony użytkowej, z testowanego odkurzacza automatycznego Samsunga korzysta się w taki sam sposób, jak z wielu innych robotów sprzątających. Cechą wyraźnie odróżniającą ten model od wszystkich innych tego typu urządzeń jest wspomniana już stylistyka oraz charakterystyczne nagłośnienie zawierające motywy z filmowej space opery.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-06

Pierwsza czynność to naładowanie akumulatora, robot poinformuje o pełnych bateriach (fot. AGDLab).

Przed rozpoczęciem porządków zaczynamy standardowo, od naładowania do pełna baterii, w którą robot sprzątający jest wyposażony. Zgodnie z informacją producenta pełne naładowanie baterii testowanego modelu trwa ok. 240 minut. W naszym przypadku pierwsze ładowanie trwało zauważalnie krócej, bo tylko 140 minut. Wynikało to jednak z faktu, że model otrzymaliśmy z już częściowo naładowanym akumulatorem. O naładowaniu akumulatora robot informuje napisem na panelu sterowniczym (patrz powyższe zdjęcie) oraz sygnałem dźwiękowym w postaci "mrocznego oddechu Lorda Vadera". To drugie może być niemiłą niespodzianką, jeżeli robota ustawimy do ładowania np. w sypialni, a ten w środku nocy powiadomi nas o pełnych bateriach właśnie w ten sposób. Niemniej dźwięki można łatwo wyłączyć za pomocą przycisku "Sound" na pilocie dostarczanym w zestawie. Skoro mowa o sterowaniu, to przyciski dotykowe widoczne na obudowie robota pozwalają włączyć zwykły cykl pracy urządzenia, sprzątanie w trybie punktowym (tzw. Spot) oraz wymuszają powrót robota do stacji dokującej i rozpoczęcie ładowania.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-17

Pierwszy test, niezbyt wielkie pomieszczenie (redakcyjna kuchnia), podłogi płaskie, kilka krzeseł z charakterystycznymi podstawami, żadnych kabli na podłodze ani lekkich przedmiotów. Robot po uruchomieniu dziarsko odegrał kilkunastosekundowy fragment marsza imperialnego (gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi, to zachęcamy do przesłuchania tego, chyba najsłynniejszego motywu muzycznego z Gwiezdnych Wojen) i zabrał się za porządki.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-19

Właśnie takie krzesła zmusiły Lorda Vadera do kapitulacji podczas porządków (fot. AGDLab).

Niestety pierwsze sprzątanie redakcyjnej kuchni trwało zaledwie 3 minuty 13 sekund, po czym robot "zawiesił się" na podstawach dwóch krzeseł i przerwał pracę. Mówiliśmy do niego, żeby użył mocy, ale zamiast tego wydał dźwięk strzału z lasera (czy może blastera - nie jesteśmy specjalistami od broni ze Star Wars) i wyświetlił błąd. Oj Vader - kiepsko. Ale daliśmy mu jeszcze jedną szansę. Po usunięciu kłopotliwych krzeseł z pomieszczenia (kłopotliwych nie tylko dla robota - również dla nas, że musieliśmy je usuwać) Lord Vader już skutecznie uprzątnął pomieszczenie. Zajęło mu to ok. 15 minut, co biorąc pod uwagę niewielkie rozmiary naszej redakcyjnej kuchni (ok. 6 metrów kwadratowych) okazało się w zupełności wystarczające.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-18

Mapowanie pomieszczenia oraz wykrywanie przeszkód i krawędzi działa (fot. AGDLab)

Podczas pierwszego testu robot poprawnie rozpoznawał krawędzie pomieszczenia i sprawnie poruszał się po jego zakamarkach (z wyjątkiem problemu z krzesłami). W momencie wykrycia krawędzi czy narożnika robot automatycznie wysuwa poziomą ssawkę i dodatkowo zgarnia zanieczyszczenia zaległe w narożniku. To dobre rozwiązanie, bo jak łatwo zauważyć testowany model jest pozbawiony obrotowych szczoteczek wymiatających i gdyby nie opisywane tu rozwiązanie ze ssawką krawędziową urządzenie pozostawiałoby po prostu brud przy krawędziach ścian czy mebli oraz w narożnikach. 

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-05

Kolejny test to zadanie uprzątnięcia pomieszczenia pokrytego krótkowłosą wykładziną dywanową (fot. AGDLab)

Kolejny test to zadanie uprzątnięcia pomieszczenia pokrytego wykładziną dywanową. Wyraźnie słychać, że tego typu powierzchnię robot sprząta ze zwiększoną mocą. Większa moc skuteczniej zbiera zanieczyszczenia z takich powierzchni, ale też ma wpływ na czas pracy z baterii. Jest on w trybie maksymalnej mocy zauważalnie krótszy. W naszym teście robot zakończył odkurzanie po 29 minutach i 47 sekundach i rozpoczął poszukiwanie stacji dokującej. Dzięki umiejętności mapowania pomieszczenia robot odnalazł ją po kolejnych prawie 3 minutach i rozpoczął ładowanie.

Testowany robot Samsunga wyposażony jest w funkcję tzw. inteligentnego ładowania. Oznacza to, że gdy akumulator wyczerpuje się w trakcie sprzątania, a do końca porządków jeszcze daleko, robot automatycznie przerwie pracę, rozpocznie poszukiwania stacji dokującej, naładuje akumulator w 2/3 i wznowi sprzątanie. Taki cykl może być powtórzony maksymalnie dwukrotnie. W naszym przypadku istotnie po 58 minutach ładowania, czyli - zgodnie z instrukcją - po naładowaniu akumulatora w 2/3 robot ponownie rozpoczął porządki. 

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-07

Pilot zdalnego sterowania pozwala uruchamiać różne funkcje robota (fot. AGDLab)

Testowanym robotem można również sterować ręcznie za pomocą przycisków kierunkowych pilota. Pozwalają one zmieniać tor jazdy odkurzacza w lewo lub w prawo oraz przesuwać go w przód. Ruch w tył nie jest możliwy. Za pomocą pilota można również wyłączyć dźwięki "gwiezdnowojenne", zaprogramować harmonogram porządków, ustawić zegar, czy uaktywnić sprzątanie punktowe. Funkcja odkurzania punktowego działała zgodnie z oczekiwaniami. Robot po jej aktywacji porusza się torem spiralnym zataczając coraz szersze kręgi i sprzątając obszar ok. 2 metrów kwadratowych (1,5 x 1,5 m).

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-15

Za pomocą aplikacji Samsung Connect można robotem sterować również z poziomu aplikacji mobilnej (działa z systemami Android i Apple iOS)

Panel kontrolny umieszczony na obudowie robota oraz pilot dostarczany w zestawie sprzedażowym to nie jedyne metody kontroli urządzenia. Można nim sterować również za pomocą smartfonu. Wymaga to po pierwsze zainstalowania aplikacji mobilnej o nazwie Samsung Connect (jest ona bezpłatna zarówno dla telefonów z Androidem, jak i mobilnych urządzeń Apple), a po drugie połączenia robota z domową siecią WiFi. Operacja podłączania robota do WiFi jest bardzo prosta i aplikacja mobilna krok po kroku prowadzi przez cały proces.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-16

Aplikacja mobilna daje dostęp do wszystkich funkcji automatycznego odkurzacza.

Po zainstalowaniu aplikacji mobilnej i nawiązaniu połączenia robota z domową siecią WiFi aplikacja pobiera automatycznie wirtualny panel kontrolny sparowanego z nią urządzenia - w tym przypadku robota odkurzającego. Pozwala to zdalnie sterować wszystkimi funkcjami robota.

Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader - konserwacja i eksploatacja urządzenia

Robot automatyczny nie znaczy bezobsługowy. Każdy odkurzacz automatyczny wymaga okresowej konserwacji. W przypadku testowanego modelu sprowadza się to do okresowego opróżniania pojemnika na kurz, czyszczenia filtrów oraz wałka i szczotki zbierającej zanieczyszczenia z podłogi.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-08

Dostęp do pojemnika w testowanym modelu robota uzyskuje się z wierzchniej strony obudowy. Naciśnięcie przycisku "Push" zwalnia blokadę pojemnika i umożliwia jego wyjęcie z obudowy.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-09

Pojemnik wyjmowany jest razem z osłoną z filtrami. To dość dobre rozwiązanie, bo dzięki temu nie ma ryzyka, że zebrane odpady od razu po wyjęciu z obudowy urządzenia wysypią się na zewnątrz.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-10

Po otwarciu klapki ochronnej można łatwo wyjąć i wyczyścić filtr siatkowo-gąbkowy zamieszczony w pojemniku. Jednak żeby dobrać się do kurzu, trzeba jeszcze wyjąć górną część pojemnika a następnie sam pojemnik po prostu przechylić nad koszem czy workiem na śmieci.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-12
Producent podkreśla, by wszelkie działania konserwacyjne przeprowadzać po całkowitym wyłączeniu robota za pomocą wyłącznika awaryjnego. Wyłącznik ten odcina zasilanie z wbudowanej w robota baterii, dzięki czemu nie ma ryzyka, że podczas czynności konserwacyjnych przypadkowo włączymy urządzenie.

Samsung-POWERbot-SR10M703PW9-13

Co jakiś czas trzeba będzie również oczyścić wałek ze szczotką umieszczony w przedniej części robota. Czynność ta jest prosta, jednak konstrukcja tego elementu powoduje, że lepiej nie puszczać robota na leżące na podłodze kable, dłuższe sznurki, nici itp. Tego typu obiekty mogą po prostu wkręcić się w obrotowy wałek robota i przedwcześnie zakończyć pracę urządzenia.

Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader - pomiary testowe

Zacznijmy od głośności urządzenia. Lord Vader do cichych nie należy. I nie mamy tu na myśli jego sapania czy wypowiadanych fraz lub odgrywanych melodii. Podczas pracy robot generował hałas na poziomie do 69,1 dB. To dość głośno, ale i tak ciszej niż głośność urządzenia deklarowana przez producenta (72 dB). Inna sprawa, że mamy tu do czynienia z robotem, którego z założenia nie musimy słuchać (choć wtedy kto słyszałby te imperialne marsze i oddechy Vadera).

Pomiarów głośności pracy automatycznego odkurzacza dokonaliśmy za pomocą profesjonalnego, całkującego miernika natężenia dźwięku Sonopan SON-50. Sonopan SON-50 spełnia normy elektroakustyczne PN-EN 61672-1:2005, PN-EN 61672-2:2005 i należy do pierwszej klasy dokładności. 

Wbudowany w robota akumulator zawiera zapas energii, który wystarcza na około godzinę pracy urządzenia. Nie jest to powalający rezultat, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że pomiar ten dotyczy pracy na twardych podłogach przy normalnej mocy urządzenia. Gdy Vaderowi przyjdzie się zmierzyć z trudniejszym przeciwnikiem: wykładziną dywanową, na której użyje on większej mocy, czas sprzątania spada do ok. 30 minut. Wtedy robot powraca do stacji dokującej, ładuje się ok. godziny i kontynuuje porządki. Z kolei czas ładowania całkowicie rozładowanego akumulatora to w naszym przypadku ok. 220 minut, zauważalnie krócej od deklarowanego przez producenta czasu ładowania wynoszącego 240 minut (4 godziny). Maksymalny pobór mocy - zmierzony profesjonalnym miernikiem Voltcraft Energy Logger 4000F - to 39,8 W, co w praktyce odpowiada deklaracji producenta (40 W).  

Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader - dane techniczne

  • typ: automatyczny odkurzacz - robot;
  • moc: maksymalna zmierzona, pobierana w trakcie ładowania urządzenia: 39,8 W;
  • pojemność akumulatora: brak danych;
  • poziom hałasu: maksymalny zmierzony 69,1 dB (deklarowany przez producenta: 72 dB);
  • typ filtra: filtr siatkowy, filtr gąbkowy, filtr silnika;
  • regulacja mocy ssania: tak, automatyczna i za pomocą pilota;
  • zasięg pracy: teoretycznie brak ograniczeń pod warunkiem dostępu do stacji ładującej;
  • czas pracy na jednym ładowaniu: deklarowany do 60 min. Faktyczny zmierzony z obniżoną mocą na podłodze twardej: 52 minuty; faktyczny zmierzony z maksymalną mocą na wykładzinie: ok. 30 minut;
  • pojemność zasobnika na kurz: 0,3 l;
  • waga robota: 4 kg;
  • klasa energetyczna: nie podawana dla odkurzaczy-robotów;
  • klasa skuteczności odkurzania na dywanie: nie podawana dla odkurzaczy-robotów;
  • klasa skuteczności odkurzania na podłodze twardej: nie podawana dla odkurzaczy-robotów;
  • klasa reemisji kurzu: nie podawana dla odkurzaczy-robotów;

Samsung POWERbot VR10M703PW9 Darth Vader - podsumowanie

Lord Vader umie sprzątać, potrafi delikatnie obchodzić się z meblami, czasami zbyt delikatnie, bo np. kapy przykrywające tapczan na wysokich nogach czy fotel, pod który można wjechać traktuje jak przeszkody nie do przejścia. Przeszkadzają mu też rozłożone na sprzątanych powierzchniach kable, dlatego przed puszczeniem Vadera samopas warto się ich pozbyć z pomieszczenia. W naszym przypadku przeszkodą okazały się również stołki barowe na szerokich, chromowanych podstawach znajdujące się w redakcyjnej kuchni. Aby Vader mógł uprzątnąć to pomieszczenie, musieliśmy je czasowo wyciągnąć z kuchni. Jeżeli będziemy mieli na uwadze te ograniczenia, robot powinien odwdzięczyć się wierną służbą. Mimo braku obrotowych szczotek wymiatających zanieczyszczenia z krawędzi i narożników, zastosowany przez Samsunga system poziomej ssawki działa przyzwoicie. Odkurzacz dzięki odpowiedniej logice, mapowaniu pomieszczenia i umieszczonej w obudowie kamerze potrafi poruszać się po pomieszczeniu. Gdy w trakcie pracy zużyją mu się akumulatory, sam potrafi odnaleźć drogę do stacji dokująco-ładującej. Choć - niestety - po wznowieniu sprzątania na skutek wyczerpania baterii i ponownego ich naładowania nie zaczyna dokładnie w tym samym miejscu. Acha i jeszcze jedno - dźwięki i fragmenty motywów muzycznych z Gwiezdnych Wojen można wyłączyć. To sprzęt na dobrą czwórkę, nie ideał, ale też w żadnym razie nie bubel. Odkurzacz jest też rozsądnie wyceniony, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę najniższą cenę jaką znaleźliśmy w momencie publikacji tego materiału, czyli 2299 zł (sprawdź aktualnie najniższe ceny tego modelu)

Jeżeli przetestowany przez nas model odkurzacza automatycznego Samsung nie przypadł Ci jednak do gustu, zachęcamy do zapoznania się z naszymi testami innych robotów:

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.