Olympus prezentuje imponującego bezlusterkowca

Marek Kowalski
Olympus prezentuje imponującego bezlusterkowca

Olympus PEN E-P5, to nazwa, która powinna na dłużej zagościć w świadomości miłośników fotografii cyfrowej. Podczas zorganizowanej przez polski oddział firmy Olympus konferencji prasowej zaprezentowano aparat, który powinien się spodobać zarówno fanom nowinek technicznych, jak i fotografom lubującym się w klasycznych kształtach.

3

Podczas prezentacji najnowszego aparatu systemowego przedstawiciele Olympusa wyjaśniali, czym się kierowali tworząc model PEN E-P5. Ma to być sprzęt, który realizuje wyobrażenie inżyniera optyki, profesjonalnego fotografa i projektanta na temat tego, jak powinien wyglądać i działać idealny aparat systemowy. Brzmi buńczucznie? Przechwałki? Cóż, biorąc pod uwagę możliwości nowego sprzętu z pewnymi stwierdzeniami głoszonymi przez prelegentów producenta musimy się zgodzić - jest to sprzęt w pewien sposób wyjątkowy.

Olympus PEN E-P5

Ze wszech miar klasyczny wygląd najnowszego Olympusa PEN E-P5 nie jest oczywiście dziełem przypadku. To zamierzony efekt projektantów, którzy jednocześnie chcieli uczcić 50-lecie legendarnego, klasycznego i oczywiście analogowego aparatu Olympus PEN F, który wraz z wymiennymi obiektywami można było kupić w latach sześćdziesiątych XX wieku. Najnowszy aparat Olympusa reprezentuje niemal identyczną, klasyczną formę - w pełni metalowy korpus z charakterystycznymi zagięciami krawędzi, wyraźnym napisem "PEN" i schodkiem w przedniej części obudowy.

Olympus PEN E-P5

Olympus PEN E-P5 choć klasyczny w formie, jest aparatem ze wszech miar nowoczesnym. Zastosowano w nim najnowszy procesor TruePic VI, szesnastomegapikselowy sensor Live MOS z OM-D. Producent przedstawiał również wyniki badań pokazujące wyższość zastosowanego w opisywanym modelu sensora Live MOS, nad oferującymi porównywalne, ale - jeśli wierzyć wynikom - nieco gorsze parametry matryce APS-C montowane w lustrzankach cyfrowych i systemowych bezlusterkowcach wyższej klasy.

Olympus PEN E-P5

Aparat oferowany jest w kilku wersjach kolorystycznych, z których żadna nie ujmuje produktowi jego klasycznego charakteru. Wykonywanie stabilnych ujęć z ręki, nawet przy dużym zbliżeniu i kiepskich warunkach oświetleniowych ułatwia wbudowany 5-osiowy stabilizator obrazu.

Olympus PEN E-P5

Ciekawostką jest zastosowanie w nowym aparacie nietypowego, ale trzeba przyznać wyglądającego na bardzo wygodny w praktyce, systemu pokręteł sterujących nazwany 2x2. Składa się on z dwóch tarczy umieszczonych w tylnej i górnej części obudowy, a uzupełnieniem jest przełącznik zmieniający zestaw funkcji wybieranych za pomocą pokręteł. Na przykład w trybie manualnym możliwe jest jednoczesne dobieranie przysłony i czasu ekspozycji, a po przestawieniu przełącznika można regulować np. balans bieli i wartość ISO. Ponadto użytkownik może sam decydować o tym, jakie funkcje mają być wywoływane po przestawieniu przełącznika w konkretną pozycję.

Olympus PEN E-P5

E-P5 to kompaktowy aparat systemowy ze zmienną optyką, wyróżniający się mechaniczną migawką o bardzo krótkim czasie otwarcia - możliwe jest ustawienie czasu naświetlania nawet na 1/8000 sekundy. Wartości tego rzędu dotychczas zarezerwowane wyłącznie dla profesjonalnych lustrzanek cyfrowych. Rozwiązanie znacznie zwiększa możliwości wyrażenia ekspresji na fotografii, pozwalając na wykonanie zdjęć z rozmyciem tła nawet w pełnym słońcu, czy uchwycenie na fotografii takich detali, jak zatrzymane w bezruchu skrzydła owada. Nie bez znaczenia jest również zastosowany system FAST AF ostrzący już przy bardzo małym punkcie AF, co tylko zwiększa szanse na ostre uchwycenie w każde nawet najdrobniejszych szczegółów.

Olympus PEN E-P5

Olympus PEN E-P5 to aparat z wbudowanym interfejsem bezprzewodowym pozwalającym na łączenie się produktu z sieciami WiFi i innymi urządzeniami korzystającymi z sieci bezprzewodowych. Funkcjonalność sieciowa w tym aparacie to nie tylko przesyłanie zdjęć do internetu, ale również możliwość zdalnego sterowania wszystkimi funkcjami aparatu za pomocą smartfona czy tabletu. Oprócz tego rejestrowane przez aparat zdjęcia mogą być geotagowane automatycznie, mimo że sam aparat nie ma modułu GPS - w takim przypadku wykorzystywany jest moduł GPS urządzenia mobilnego. Warto dodać, że oprogramowanie wewnętrzne aparatu pozwala również na automatyczny montaż krótkich filmów wykonywanych metodą poklatkową. Z kolei w trybie seryjnym aparat potrafi wykonać aż 9 zdjęć w ciągu jednej sekundy, co również plasuje model Olympusa w światowej czołówce.

O możliwościach aparatu można pisać jeszcze wiele, ale zrobimy to po otrzymaniu egzemplarza do redakcyjnych testów, co pozwoli nam zderzyć deklarowane parametry z twardą rzeczywistością.

Olympus E-P5 będzie dostępny w sprzedaży pod koniec czerwca br. w zestawie z obiektywem 17 mm 1:1.8 (plus dodatkowy wizjer VF-4), 14-42 mm oraz jako samodzielny korpus. Przy zakupie E-P5 z obiektywem 14-42 mm można będzie zamówić charakterystyczny, drewniany grip. E-P5 jest kompatybilny z obiektywami Mikro Cztery Trzecie, wśród których znajdują się m.in. czarne wersje kolorystyczne obiektywów M.ZUIKO DIGITAL 17 mm 1:1.8, 45 mm 1:1.8 oraz 75 mm 1:1.8.
Cena? Będzie bolało - zgodnie z deklaracjami producenta będzie wynosić około 5 tysięcy złotych. Cóż klasa premium kosztuje.

Olympus PEN E-P5

Źródło: własne, Olympus, AGDLab.pl

Waszym zdaniem

WaPisz00

Olympus? NIE! Cienka marka. Matryca w SP-560UZ ekspolatowanym wyjatkowo delikatnie i ostrożnie padła po jakiś 4 latach. Serwis w Polsce nie podejmuje się naprawy. Europejski serwis Olympusa proponuje naprawę w cenie 150 EURO. Firma matka z Japoni potwierdza, że nic sie nie da zrobić. Naprawa droższa niż aparat. Nieźle! Produkuja bubelki na okres gwarancji i jeszcze trochę. Unikać dziadostwa jak się tylko da! Są inne zaufane marki, które potrafia dostarczyć cześci zamienne w normalnych cenach!

wlodek3700

Witam, kolego WaPisz piszesz o tanim aparacie, te wyższe modele podobno są dobre. Zastanawiam się nad zakupem Samsunga NX 300 sporo o nim czytałem i wygląda na to że stosunek jakości do ceny jest bdb. Ten Olympus prezentuje się świetni może warto na niego poczekać ?

kowalskipiotr11200

Widzę, że pan WaPISZ nie wiele miał doczynienia ze sprzętem z wyższej półki. Ja bardzo długo byłem zwolennikiem lustrzanek. Ale gdy kupiłem pierwszego PENa dopiero wtedy rozpoczeła się przygoda. Aparat już nie jest obciążeniem dla mnie jako fotografa. Stał się narzędziem które mam zawsze ze sobą. A co do E-P5 miałem już tę przyjemność bawić się nią i powiem tak, wielki szacunek dla Olympusa za wypuszczenie modelu który łączy klasykę i zaawansowane funkcje. Myślę iż żaden zawodowiec władający pełną klatką nie powstydził by się tak rewelacyjnego i szybkiego aparatu. Na dzień dzisiejszy lustra amatorskie przestają się liczyć, a ich gabaryty i masa bardziej przeszkadzają niż pomagają przy codziennym użytkowaniu. Życząc wielu udanych zdjęć polecam by wziąć E-P5 do rąk i zrobić kilka zdjęć a wtedy wyrażać swoje opinie na temat sprzętu. ps. ja mam pena przeszło 2 lata i działa bez najmniejszego problemu...

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.