Sony stawia na High Res Audio. Ponownie

Paweł Pilarczyk
Sony stawia na High Res Audio. Ponownie

Niedawno mieliśmy okazję uczestniczyć w specjalnej konferencji prasowej Sony w Amsterdamie, podczas której ten znany wszystkim producent zaprezentował nową gamę produktów audio. Tematem przewodnim był „dźwięk wysokiej rozdzielczości” (High Res Audio). Chociaż być może dla niektórych może to być termin nowy, to jeśli sięgnąć pamięcią, producenci sprzętu grającego promują High Res Audio od dobrych kilkunastu lat.

0

Gdy na początku lat osiemdziesiątych do sprzedaży trafiły odtwarzacze płyt CD (Compact Disc), wydawało się, że w dziedzinie audio osiągnięto już szczyt możliwości. Cyfrowy zapis dźwięku z częstotliwością 44,1 kHz i 16-bitową rozdzielczością gwarantował tak dobrej jakości brzmienie, że dotychczas stosowane kasety magnetofonowe czy płyty winylowe chowały się po kątach ze wstydu. Ale jak to w dziedzinie elektroniki bywa, każdy parametr można jeszcze poprawić.

Tak też w połowie lat dziewięćdziesiątych, wraz z premierą płyt DVD, wprowadzono standard DVD-Audio, który umożliwiał zapis dźwięku na krążkach DVD z niespotykaną dotąd jakością. Rozdzielczość 24 bity, częstotliwość próbkowania 96, a nawet 192 kHz i nie dwa, a sześć kanałów audio. Tym razem to standard CD-Audio poczuł się nagle prymitywny.

Krótko potem powstał konkurencyjny standard Super Audio CD, w którym zastosowano zupełnie inny sposób zapisu dźwięku (DSD zamiast stosowanego w płytach CD i DVD-A PCM). Jest on próbkowany zaledwie 1-bitowo, ale o bardzo wysokiej częstotliwości dochodzącej nawet do... 2,8 MHz.

Choć specjaliści sprzeczali się ze sobą, który standard (DVD-Audio czy SA-CD) zapewnia lepszą jakość brzmienia, pojedynek nigdy nie został rozwiązany.

W tym samym czasie, wciąż jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, następowała kolejna rewolucja. Popularność coraz szybciej zdobywała cyfrowa dystrybucja muzyki, do której wykorzystywano stworzony w 1991 roku format MP3 (MPEG Audio Layer 3). Choć dźwięk zapisany w formacie MP3 był gorszej jakości niż nawet na płytach CD (nie mówiąc o DVD-A czy SACD), to większość odbiorców nie słyszy różnicy i nie potrzebuje niczego więcej niż dobrej jakości „empetrójka”. Boom na MP3 spowodował, że sprzedaż płyt CD w przeciągu ostatnich lat spadła praktycznie do zera. Tradycyjne krążki kupują już tylko najwięksi zapaleńcy. Nawet audiofile przerzucili się na cyfrową dystrybucję muzyki, chociaż ci korzystają najczęściej z bezstratnych formatów zapisu dźwięku – WAV lub FLAC.

Producentów sprzętu odtwarzającego pliki MP3 czy nawet FLAC są setki. Czym się zatem wyróżnić na ich tle, by przekonać do siebie konsumentów? Według Sony – potrzebna jest reaktywacja zapotrzebowania na dźwięk wysokiej rozdzielczości, zwanego High Resolution Audio.

W Amsterdamie producent zaprezentował szereg produktów kompatybilnych z High Res Audio – odtwarzacze stacjonarne i przenośne, słuchawki, a nawet przenośne, samowystarczalne „głośniczki”, które potrafią odtwarzać strumieniowo muzykę High Res Audio z internetu czy pendrive'a.

Choć zaprezentowano kilkanaście nowych produktów (nie wszystkie High Res Audio), naszą uwagę zwróciło kilka i na tych kilku się skupimy.

Jedną ciekawszych nowości jest przenośny odtwarzacz muzyki Sony Walkman NWZ-ZX1 (Walkman wiecznie żywy!). Urządzenie może przez chwilę przypominać nie najnowszego smartfona (z racji swojej grubości), z którym tak naprawdę dość sporo go łączy – chociażby duży, dotykowy wyświetlacz czy system Android. Nowy walkman nie ma jednak wbudowanego modułu 3G, więc nie da się z niego zadzwonić. Ma za to wysokiej klasy komponenty audio, w tym 24-bitowe przetworniki cyfrowo-analogowe zdolne przetwarzać dźwięk o częstotliwości do 192 kHz – tylko w stereo (urządzenie nie potrafi odtwarzać dźwięku wielokanałowego). Sprzęt odtwarza pliki we wszystkich „audiofilskich” formatach, w tym bezstratne WAV, FLAC, AIFF oraz Apple Lossless. Jak czytamy w informacji prasowej, Walkman NWZ-ZX1 ma wbudowany wzmacniacz S-Master HX, który „osłabia zniekształcenia i tłumi zakłócenia w szerokim paśmie częstotliwości”, zaś technologia DSEE HX podbija brzmienie „plików we wcześniejszych formatach” (najpewniej chodzi o zwykłe MP3) i „nadaje im brzmienie zbliżone do dźwięku o wysokiej rozdzielczości”. Urządzenie wstępnie wyceniono na ok. 500 Euro – czyli w Polsce jakieś 2500 złotych, po doliczeniu naszych podatków.

zx1-2

zx1

walkman1

walkman2

walkman3

walkman4

walkman5

Przyszły właściciel nowego Walkmana będzie musiał się jeszcze wyposażyć w odpowiednie słuchawki High Res Audio, które poradzą sobie z przenoszeniem wysokorozdzielczego dźwięku – zwłaszcza w zakresie wysokich częstotliwości. Propozycja Sony to słuchawki MDR-10 (dostępne w dwóch wersjach, MDR-10RC oraz MDR-10RBT), które inżynierowie Sony projektowali we współpracy z członkami grupy muzycznej The Script. Celem było stworzenie słuchawek, których brzmienie odpowiada obecnym gustom słuchaczy, z naciskiem na wierne odwzorowanie dźwięków o niskiej częstotliwości.

mdr-10rc

Sony MDR-10RC to lekkie, nieduże słuchawki nauszne (z opcją składania na czas transportu), z 40-milimetrowymi przetwornikami z magnesem neodymowym, które zdolne są do reprodukcji dźwięku o częstotliwości od 5 do nawet 40.000 Hz. Słuchawki ważą zaledwie 165 gramów, a miękkie poduszki na uszach i głowie redukują zmęczenie przy dłuższym słuchaniu. Słuchawki mają odłączany kabel połączeniowy (to duża zaleta, bo kable słuchawkowe często mają tendencję do urywania się). W zestawie znalazły się dwa kabelki – jeden „zwykły” (zakończony wtyczkami mini-jack), drugi dodatkowo ma wbudowany mikrofon oraz przycisk. Po podłączeniu do smartfona słuchawki mogą być używane jako zestaw słuchawkowy – można przy ich pomocy odbierać połączenia telefoniczne. Kostka z wbudowanym mikrofonem zamocowana na kablu pełni też rolę pilota zdalnego sterowania – przycisk na kostce pozwala na przeskakiwanie do następnego czy poprzedniego utworu.

Słuchawki Sony MDR-10 dostępne są też w wersji bezprzewodowej MDR-10RBT, które łączą się z odtwarzaczem audio (np. smartfonem) przez Bluetooth. W tym trybie zmniejsza się jednak pasmo do zakresu 20-20.000 Hz (z 5-40.000 Hz przy połączeniu kablowym). Aby słuchać muzyki o najlepszej jakości, najlepiej jednak użyć kabla.

Do domu z kolei przeznaczony jest stacjonarny wzmacniacz Sony STR-DN1050, stworzony z myślą o miłośnikach kina domowego. Umożliwia podłączenie aż dziewięciu głośników (7.2 - czyli siedem kolumn plus dwa subwoofery), jest zgodny ze standardem High Res Audio, ma wbudowane WiFi i odtwarza muzykę z urządzeń zgodnych z DLNA. Potrafi się też łączyć ze smartfonami poprzez Bluetooth i bezprzewodowo odtwarzać zapisaną w ich pamięci muzykę (nawiązanie połączenia ułatwia NFC). Urządzenie jest też oczywiście zgodne ze standardami DTS-HD oraz Dolby TrueHD (jak na nowoczesny sprzęt do kina domowego przystało). Do STR-DN1050 można podłączyć mnóstwo urządzeń stanowiących źródło dźwięku - sprzęt ma aż 6 wejść HDMI, a do tego jeszcze złącze MHL (można podłączyć smartfon kablem) oraz - oczywiście - wejścia optyczne TOSlink (dwie sztuki).

dn1050

dn1050-2

Jeśli nie możemy się rozstać z dźwiękiem High Res Audio, warto zainwestować w przenośny głośnik bezprzewodowy Sony SRS-X9. To niepozornie wyglądające i relatywnie niewielkie pudełko gra naprawdę zaskakująco dobrze i potrafi nagłośnić nawet całkiem spore pomieszczenie (według producenta, całkowita moc RMS wbudowanego wzmacniacza S-Master HX to aż 154 W!). Podobnie jak wiele innych nowych urządzeń Sony, model X9 oferuje też system DSEE HX (Digital Sound Enhancement Engine), który optymalizuje i poprawia brzmienie skompresowanych plików MP3 i AAC.

x9-2

Ciekawa jest konstrukcja samego urządzenia. Na przedniej ściance umieszczono dwa głośniki średniotonowe, dwa wysokotonowe i jeden niskotonowy (subwoofer). Aby wzmocnić brzmienie, zamontowano też dwie pasywne membrany po bokach subwoofera. Dodatkowo na górnej ściance znalazły się kolejne dwa głośniczki wysokotonowe.

x9

Sony SRS-X9 potrafi odtwarzać muzykę bezprzewodowo ze smartfonów obsługujących technologie Bluetooth lub Apple AirPlay. Wbudowany moduł WiFi umożliwia też bezpośrednie połaczenie się urządzenia z siecią internet i strumienio odtwarzanie muzyki z takich serwisów jak Spotify, Music Unlimited czy Tune-in Radio.

Zaskakująca jest cena sprzętu – 700 Euro, czyli u nas jakieś 3,5 tysiąca złotych z podatkiem VAT. Może się to wydawać drogo, jeśli spojrzymy na same gabaryty sprzętu, ale przecież sprzętu audio nie ocenia się po gabarytach czy wyglądzie, a tym, jak „gra”. A X9 gra naprawdę nieźle – trzeba posłuchać osobiście, aby się o tym przekonać!

X9 niestety nie ma wbudowanego akumulatora, więc sprzętu nie można zabrać ze sobą „na wycieczkę”. Jeśli jednak przyjdzie nam taka fantazja, by zabrać ze sobą sprzęt grający w podróż, firma Sony też ma odpowiednie propozycje – odtwarzacze SRS-X5 i SRS-X3. Niestety w odróżnieniu od X9, sprzęty nie są już zgodne z High Res Audio. Zresztą - przy ich gabarytach i tak nikt nie usłyszałby różnicy. Ich głównym zastosowaniem ma być odtwarzanie dźwięku ze smartfona po połączeniu urządzeń bezprzewodowo przez Bluetooth. Co nas zadziwiło, to to, jak gra mniejszy głośniczek, X3. Postawiony na biurku generował niespodziewanie dużo basu, a przy tym odtwarzał dźwięk czysto i bez zniekształceń. Na jego tle wyższy model, X5, nie zrobił już na nas takiego wrażenia.

x5

Sony SRS-X5

x3

Sony SRS-X3

 

Fani dobrego brzmienia mogą się zainteresować jeszcze jednym urządzeniem – „miniwieżą” Sony MAP-S1 (MAP to skrót od Multi Audio Player). To niewielkie pudełko typu "wszystko-w-jednym" ma naprawdę duże możliwości. Wzmacniacz S-Master HX (High Resolution Audio), system DSEE HX, WiFi, zgodność z DLNA, wbudowany czytnik CD, Bluetooth, NFC, umiejętność odtwarzania muzyki z takich serwisów, jak Spotify i Deezer, a także odtwarzanie plików muzycznych zapisanych na nośnikach USB (pendrive lub zewnętrzny dysk twardy). A przy tym naprawdę dobrej jakości brzmienie. Sprzęt wyceniono na 1000 Euro. Do tego trzeba jeszcze dokupić głośniki, bo te nie są dołączone do zestawu.

maps1

maps1-2

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.