Żarówki - czy warto dopłacać do świetlówki/LED?

Kiedy warto stosować energooszczędne źródła światła

Marek Kowalski
Żarówki - czy warto dopłacać do świetlówki/LED?

Dobierając oświetlenie do własnego domu czy mieszkania część konsumentów wciąż woli stosować klasyczne żarówki z wolframowym żarnikiem, które z jednej strony są tanie, ale z drugiej mało efektywne energetycznie. Inni z kolei wszędzie gdzie się da instalują energooszczędne świetlówki, albo diody LED - źródła światła zużywające co prawda mało energii ale znacznie droższe. Unijne regulacje blokujące dostęp do tradycyjnych żarówek nie ułatwiają poszukiwań tanich źródeł światła. Na przykładzie konkretnych produktów podpowiadamy kiedy warto stosować konkretne typy żarówek. 

22

Planując oświetlenie w domu dobrze jest pamiętać o energooszczędności. Zwłaszcza dziś jest to temat szczególnie na czasie, ale nie wolno zapominać że tylko dobrze dobrane oświetlenie, o właściwej mocy, strumieniu światła, charakterystyce, stopniu rozproszenia dopasowanym do charakteru danego pomieszczenia i zajęć w nim wykonywanych pozwoli nam wygodnie wypocząć, jak też zdrowo pracować. 

Na rynku znajdziemy dziś istne zatrzęsienie źródeł światła, poniżej kilka przykładów, zarówno klasycznych żarówek, jak i nowoczesnych i energooszczędnych lamp LED.

żarówka1

Oficjalnie Unia Europejska zablokowała możliwość sprowadzania i handlu klasycznymi, znanymi od dziesięcioleci żarówkami. Odpowiednie przepisy wprowadzone unijnym rozporządzeniem Komisji WE nr 244/2009 wchodziły w życie stopniowo. Najpierw, od 1 września 2009 r. zabroniono żarówek o mocy 100 W i wyższej przekwalifikowując je na tzw. "lampy do celów specjalnych", zakaz ten dotyczył również wszystkich żarówek matowych. Rok później analogiczna blokada dotyczyła żarówek o mocy 75W, od 1 września 2011 - 60-watówek, a praktycznie całkowita likwidacja od 1 września 2012 roku kiedy to zakaz objął nawet 25-watówki. Tyle że... zakaz zakazem, a klasyczne żarówki, oczywiście odpowiednio oznakowane jako np. "żarówki przemysłowe" lub "żarówki wstrząsoodporne" wciąż są dostępne, również te o dużej mocy, jak widoczna na powyższym zdjęciu przezroczysta żarówka klasyczna z gwintem E27, 100W. Tego typu źródło światła jest bardzo tanie w zakupie (zaledwie 76 groszy w przypadku ww żarówki), ale "drogie w utrzymaniu" - klasyczne żarówki oznaczane są najczęściej najniższą klasą energetyczną (E). Taka jedna 100W żarówka świecąc cały czas pobierała by więcej energii niż dwie duże lodówki klasy A+++. Choćby z tego względu absolutnie nie powinniśmy stosować tego typu źródła w miejscach, gdzie światło palimy długo i często.

żarówka-płomień

Wśród klasycznych żarówek istnieje pewna grupa, której obostrzenia unijne nie dotknęły, to tzw. żarówki "ozdobne" czy też "artystyczne", mają wątpliwe walory użytkowe - po prostu generowane przez nie światło jest zbyt słabe - za to ich jedynym zadaniem jest cieszyć oko konsumenta, np. w przypadku produktu widocznego na zdjęciu imitacją "płomienia". Żarówka Paulmann imitująca płomień, E27 3W jest już sporo droższa, kosztuje 23 zł, zużywa 3W, mało, ale daje też mało światła.

żarówka-halogen

Jakie źródła światła zatem stanowią ekwiwalent wycofanych unijnymi rozporządzeniami klasycznych żarówek? Przykładem mogą być żarówki halogenowe. Na przykład widoczna na zdjęciu żarówka halogenowa Philips EcoClassic E27 A55 42W kosztująca od 4,08 zł zużywa 42 W dając światła tyle co klasyczna 60-watówka. Gdy poszukujemy możliwe tanich alternatyw klasycznych żarówek, to właśnie tego typu halogenowe żarówki wydają się być dobrym wyborem. Warto dodać też, że lampy halogenowe dają wysokiej jakości jasne i wyraźne światło, mogą być płynnie przyciemniane (ma to znaczenie dla osób posiadających instalację ze ściemniaczem) i - co ważne w sytuacjach, gdy światło zapala się na krótki czas - działają z pełną mocą natychmiast po włączeniu.

osram duluxstart

Obecnie najczęściej kupowanymi zamiennikami energożernych klasycznych żarówek są świetlówki kompaktowe. Łatwo je rozpoznać, bo wytwarzają strumień świetlny, wykorzystując do tego pokryte luminoforem szklane rurki. Luminofory to specjalne związki chemiczne, które pod wpływem promieniowania lub innego związku chemicznego (tzw. aktywatora) zaczynają emitować światło. W przypadku świetlówek aktywatorem luminoforu jest najczęściej promieniowanie ultrafioletowe. Zaletą tego typu źródeł światła jest duża efektywność energetyczna. Świetlówki są przeciętnie pięciokrotnie wydajniejsze od klasycznych żarówek (świecą tak samo mocno pobierając pięć razy mniej energii. Ponadto świetlówki są również wydajniejsze - przeciętna żarówka starcza średnio na 1000 godzin, świetlówki co najmniej kilka razy dłużej, ale trzeba pamiętać że mają ograniczoną (do ok. kilku tysięcy) liczbę cykli włączeń i wyłączeń. Najlepiej stosować je zatem tam, gdzie światło palimy długo, ale zapalane i gaszone jest możliwie rzadko. Świetlówki są już też zauważalnie droższe, widoczna na zdjęciu świetlówka OSRAM DuluxStar Mini Twist 23W/827 E27 kosztuje 23 zł.

logilight lampa świetlówka

Skoro o świetlówkach mowa, warto zaznaczyć, że i w tym przypadku na rynku można znaleźć egzemplarze łączące walory użytkowe z estetycznymi. Przykładem LogiLight, duża świetlówka energooszczędna 15W/E27, kosztująca ok. 24 zł, która wygląda w zasadzie jak gotowa lampa z gwintem. Tego typu źródło światła doskonale sprawdzi się np. w lampie sufitowej o otwartym kloszu, np. nad stołem w jadalni czy kuchni, ale równie dobrze może to być dowolne inne pomieszczenie (o ile będziemy pamiętać o typowym dla świetlówek ograniczeniu - cykle włączeń i wyłączeń). Tego typu lampy dają zwykle łagodne, stonowane i równomiernie rozpraszane światło o ciepłej barwie.

świetlówka liniona LF80 philipsW wielu domach wciąż zastosowanie mają klasyczne świetlówki liniowe. Tego typu źródła światła wciąż są dostępne i - co ważne dla konsumentów poszukujących taniego oświetlenia - nie są drogie. Np. widoczna na zdjęciu świetlówka liniowa Philips LF80 36W/850 T8 G13 to wydatek rzędu 5 zł. Tego typu źródła światła stosuje się najczęściej albo jako oświetlenie piwniczne/warsztatowe, albo jako różnego typu doświetlenia np. podszawkowe itp. Raczej rzadko wykorzystuje się takie świetlówki jako główne źródło światła, mają one trochę zbyt zimną barwę.

force light led e27 10W

Czas na najnowocześniejsze rozwiązanie technologiczne w branży oświetleniowej - diody LED. OK, tak naprawdę diody LED znane są już do wielu lat, co jednak nie zmienia faktu, że to właśnie one stanowią najbardziej efektywne źródło światła znane ludzkości. Widoczna na fotografii, kosztująca 13 zł żarówka LED Force Light LED E27 10 SMD 2835 10W zadowala się poborem energii na poziomie 10 W, a dostarcza strumień świetlny porównywalny z tym jaki emitowałaby 75-watowa klasyczna żarówka. Trzeba jednak pamiętać, że i to superenergooszczędne źródło światła ma swoje ograniczenie. Przede wszystkim żarówki LED mają zwykle mniejszy kąt świecenia od świetlówek czy klasycznych żarówek. Należy to brać pod uwagę planując oświetlenie w domu. Ponadto nie wszystkie żarówki LED nadają się do ściemniaczy - podany tu przykład właśnie się nie nadaje. Wybierając tego typu źródło światła sprawdzajmy też jakiej barwy światło otrzymamy, na rynku jest naprawdę duży wybór.

superled e14 6w

Tutaj kolejny przykład żarówki LED w obudowie przypominającej klasyczną żarówkę z gwintem E14. Jest to model Superled E14 SMD 2835 6W. Tak, ta żarówka pobiera zaledwie 6W mocy, co jednak nie powinno jej przeszkodzić w emitowaniu strumienia świetlnego odpowiadającego temu, co oferowała by klasyczna "czterdziestka". Cena? 10 zł. Warto też pamiętać, że oświetlenia bazujące na diodach LED świecą od razu z pełną mocą po włączeniu zasilania (w przeciwieństwie do świetlówek kompaktowych).

osram lightify

Oświetlenie LED jest nie tylko najbardziej efektywne energetycznie, ale tego typu źródła światła - przynajmniej niektóre modele - są również najbardziej zaawansowanymi technologicznie, "inteligentnymi" żarówkami. Widoczna na zdjęciu żarówka Osram Lightify Classic A60 RGBW 10W jest tego dowodem. To urządzenie jest wyposażone w bezprzewodowy interfejs komunikacyjny, co z kolei pozwala zdalnie sterować mocą, siłą i barwą światła (jest to żarówka typu RGBW, czyli potrafi świecić w zasadzie dowolnym kolorem uzyskiwalnym z mieszania trzech barw podstawowych: zielonej, czerwonej i niebieskiej). Do zdalnego sterowania użytkownik wykorzystuje swój smartfon i zainstalowane w nim odpowiednie oprogramowanie. Fajne, prawda? Owszem, ale tego typu żarówki są już bardzo drogie. Pojedynczy egzemplarz tej widocznej na zdjęciu to wydatek od 145 zł. Za pomocą jednego smartfonu i aplikacji sterować można nawet kilkudziesięcioma żarówkami.

heitronic rgbw

Znacznie tańszym rozwiązaniem, również pozwalającym "posmakować" zdalnego sterowania światłem, jego jasnością, barwą, włączaniem/wyłączaniem itp. jest żarówka model Heitronic LED 7.5W RGBW. Jest ona dostarczana z własnym, prostym w obsłudze pilotem. Teoretycznie niby to samo, ale pamiętajmy że w tym przypadku nie ma mowy o sterowaniu smartfonem, integracji inteligentnego oświetlenia z innymi komponentami automatyki domowej itp. W tym przypadku jest to dokładnie to, co widać, żarówka na pilota. Tylko tyle i aż tyle. Cena? 81 zł. To również nie mało, ale zauważalnie taniej od poprzedniczki.

Waszym zdaniem

slaweklampy02

Warto wspomnieć jeszcze o nowoczesnych świetlówkach T5 o mocy powyżej 14W.

energokonsulting.borecki40

LEDy to największe techniczne ścierwo światła, psujące wzrok, powoduje ból głowy itd. Najlepsze są klasyczne żarówki z wolframowym żarnikiem, bowiem „nie miga" przy przechodzeniu sinusoidy przez 0. W LED- ach napięcie jest impulsowe o dużych wartościach chwilowych a przy przejściu napięcia zasilania przez 0 światło znika, bo nie ma żarnika. To niewidoczne na pozór miganie wyłapuje nasze oko i się męczy. W żarowych nie znika, bo wolfram nadal się żarzy. Ponadto LEDY są odbiornikami nieliniowymi, co powoduje niesymetrię napięć i prądów w przewodach zasilających- ale to wykład na później. Zatem lepiej dopłacić do zużycia energii, ponieważ oczy nasze są bezcenne. HEJ.

damaged13

Do forumowicza energokonsulting.borecki.

Nie wiem od czego boli Cie glowa.Radze udac sie do lekarza.
Ja mam w calym domu zarowki LED i jakos nic mi nie dolega.
Takie LEDy pobieraja mniej energi a wiec w domu mam duzo jasniej
bo zamiast 2 tradycyjnych zarowek pale 8.
Swiatlo jest biale i to jest OK bo niby jakie mialoby byc?(zolete i kolorowe tez sa jak ktos woli).
Nieraz spogladam z sypialni do salonu-przez uchylone dzwi- i nie jestem w stanie odroznic czy to swiatlo
z okna czy z zarowek. NIeraz sie pomylilem bo wydawalomi sie ze ciagle jeszcze jest dzien.
Ale tak w ogole to ja nikogo nie zachecam jak mu sie nie podobaja takie zarowki.
Nie wiem co to za glupoty pisza ze normalne zarowki wyszly juz z uzycia.
Ja kupowalem u Hindusa 250 watowe klasyczne wielkie zarowy-jak robilem remont- i jak ktos takie woli
to niech sobie kupi i tyle.
Coz zlego ze obecnie na rynku jest wybor wielu rodzai oswietlenia?

zimny lech warszawski10

Do damaged:

gościu światło może być barwy zimnej lub ciepłej (takiej jak by żółtej) przyjemniejszej dla oczu.
Poza tym jak mieszkasz poza polska to nie wiesz ze u nas nie opłaca się oszczędzać bo jak mniej zapłacisz za kwh to zwiększa ci opłaty stałe i tak wyjdzie tyle samo lub więcej.
A sprzedając żarówki mogę ci powiedzieć że te w polskich sklepach za przystępną cenę są słabej jakości a dobre są drogie.

kodyn200001

Po pierwsze, ledy nie "miają". Migają świetlówki, bo one zapalają się i gasną w ciągu sekundy 100 razy.
Są więc męczące dla oczu i nie stosuje się ich przy maszynach wirujących bo zachodzi zjawisko stroboskopii.
"Żarówki energooszczędne" czy innaczej -energooszczędne źródła światła działają na tej samej zasadzie tylko "migają" częściej. To te zawijane rurki przypominające żarówki czy kompaktowe świetlówki.
Ledy to inna sprawa. Są oszczędne, ale emitują wąski strumień światła. Ludzkie oko widzi w pewnym zakresie fal, i jest do tego przystosowane. Są to tzw fale widzialne ale widzialne dla ludzi. nie widzimy np. fal rentgenowskich.
Taki wąski strumień fal emitowany przez LED-y ma niestety zgubny wpływ na nasze oczy. Nie od razu jednak, wzrok tracimy powoli.
Njaprzyjaźniejszym źródłem światła dla ludzkiego oka jest słońce, a zaraz za nim światło żarówki halogenowej następnie tradycyjnej z włóknem volframowym. Są niestety mało energooszczędne.

kodyn200000

Po pierwsze, ledy nie "miają". Migają świetlówki, bo one zapalają się i gasną w ciągu sekundy 100 razy.
Są więc męczące dla oczu i nie stosuje się ich przy maszynach wirujących bo zachodzi zjawisko stroboskopii.
"Żarówki energooszczędne" czy innaczej -energooszczędne źródła światła działają na tej samej zasadzie tylko "migają" częściej. To te zawijane rurki przypominające żarówki czy kompaktowe świetlówki.
Ledy to inna sprawa. Są oszczędne, ale emitują wąski strumień światła. Ludzkie oko widzi w pewnym zakresie fal, i jest do tego przystosowane. Są to tzw fale widzialne ale widzialne dla ludzi. nie widzimy np. fal rentgenowskich.
Taki wąski strumień fal emitowany przez LED-y ma niestety zgubny wpływ na nasze oczy. Nie od razu jednak, wzrok tracimy powoli.
Njaprzyjaźniejszym źródłem światła dla ludzkiego oka jest słońce, a zaraz za nim światło żarówki halogenowej następnie tradycyjnej z włóknem volframowym. Są niestety mało energooszczędne.

kodyn200010

LEDy jak każde diody zasilane są prądem stałym. Nie mrugają.
Barwę światła podaje się w K (Kelin, nie ma nic wspólnego ze skalą stopni temp. Kelvina)
Światła ciepłe, przyjmuje się że mają do 1500K, natomiast powyżej są już barwy zimne. Chociaż producenci częstp podają na opakowaniach że 2000K czy 2500K to już źródła światła ciepłego.
I znowu powrót do tradycyjej żarówki, posiada barwę światła najbardziejzblizoną do słonecznego.

Pozdrawiam miłośników świec :)

kodyn200002

:) Nie Kelin, ale Kelvin

skj1202

Ledy są super tyle ze po latach to wszystko zobaczymy na własnych oczach .
Pozdrawiam

rokjorer7101

do zimny lech warszawski:
piszesz że jak zużyjesz mniej kwh to zwiększą ci opłatę stałą więc się nie opłaca. Czy to znaczy że jak zastosujesz zwykłe żarówki i zużyjesz więcej kwh to ci zmniejszą opłatę stałą? Raczej nie, więc nie dość że więcej za kwh zapłacisz to jeszcze zapłacisz taką samą opłatę stałą. Trochę cieciowate to twoje rozumowanie A może ty z pisu he he :):)

saba22200

Mówiąc delikatnie powyższe informacje są mało aktualne - np. świetlówki kompaktowe jakieś15 lat temu były zasilane napięciem o częstotliwości 50 Hz, obecnie układy stabilizacyjno-zapłonowe dają częstotliwość ok. 20 kHz więc policz sobie migotanie; po drugie jeśli chodzi o źródła LED to faktycznie poszczególne diody emitują wąski zakres długości fal dające światło o barwie np. żółta, zielona , czerwona..Ale już lampa LED daje światło białe czyli zawiera wszystkie długości fal potrzebne do oglądania otoczenia w rzeczywistych kolorach. Jeśli przy oświetleniu lampami LED kolory są inne niż w świetle dziennym to należy wyrzucić najtańsze dalekowschodnie badziewie i kupić droższe dobrej firmy. Taka jest prawda.

makarony.swojskie00

Po pierwsze primo co oznacza słowo "podszawkowe" użyte w artykule? Pewno specjalny KOD dla Autora.
Po drugie primo żywotność kompaktowych świetlówek jakoby kilka żyć ;-) żarowych między bajki należy włożyć, wytrzymują krócej, pewno producenci mają w tym jakiś interes (tylko jaki...) by pisać na opakowaniu 6000 godzin podczas gdy realna żywotność poniżej 1000.

tadeuszkrawiec00

A ja dodam coś od siebie. Otóż w zimie, gdy ogrzewamy pomieszczenia, żarówki tradycyjne mają sens. To, że ich sprawność to max 5%, w tym przypadku nie ma znaczenia, gdyż ciepło, które wytworzą, pozostanie w domu i o tyle mniej energii zużyjemy na dogrzanie pomieszczenia centralnym ogrzewaniem (termostaty nieco się przymkną, automatyka obniży parametry kotła). Inny plus to oczywiście najbardziej naturalne światło i pełne pasmo barw.

licens00

Oj dyletanci....
Po pierwsze: świetlówka liniowa nie musi być wyłącznie o barwie zimnej ponieważ produkowane są o różnych barwach.
Po drugie: najzdrowsza jest stara, klasyczna żarówka.
Po trzecie: do zdrowych zakwalifikowałbym jeszcze żarówki halogenowe choć one np. zostawiają cień na np. oświetlanej książce.
Po czwarte: świetlówki dają tzw. efekt migotania. Są szkodliwe dla oczu.
Po piąte: żarówki diodowe typu LED są również niezdrowe dla oczu.
Trzeba zatem zastanowić się co oszczędzamy kosztem czego.
Trochę wiedzy. To nie boli.

kia00

Nawiązując do migania żarówek LED to oko ludzkie tego nie wychwytuje ale wystarczy zapalić żarówkę i zrobić zdjęcie lub film telefonem i zobaczycie jak z żarówki wali snop migającego światła.Zresztą widać to na nowych filmach gdzie sygnalizacja na skrzyżowaniach jest ledowa to wszystko miga.

jlv00

Zgoda pełna, że spora część mocy zużywanej przez żarówki "klasyczne" zamieniana jest w ciepło... Czy to źle? A to zależy.... Jak taka żarówka jest wkręcona w żyrandol na suficie podgrzewa też, chcąc nie chcąc, powietrze pod sufitem... Ale już na biurku? Promieniuje na ręce, wbrew pozorom cenny walor, jak się wchodzi do zimnego mieszkania, dopiero się rozpaliło w piecu czy centralnym, zanim to się rozhula, trochę czasu mija... A łapy nie marzną... Mówię za siebie, osobiście preferuję niższe temperatury, przy temperaturze w pokoju +10 stopni mnie już jest ciepło. Przy +15 mogę siedzieć nawet w zimie w samej koszuli, bez swetra... +30 to dla mnie katorga, +20 to już za dużo... Może mam taki organizm, dla mnie temperatura ciała klasyczna, czyli 36,6 oznacza chorobę,.. Normalnie mam 35,7.. I to nie ja, większość mojej rodziny tak ma, i wcale nie przeszkadza to w niczym... Dlaczego tak mam, pojęcia nie mam, ale mam na to kwit od lekarza, bo jak się np. przeziębię na jakimś wyjeździe i muszę pójść do jakiegoś lekarza, to ten zacznie od mierzenia temperatury... Zobaczy 36,6 i się dziwi, czego od niego chcę? Dopiero, jak zobaczy ten kwitek, zmienia zdanie...

kazgrz01

Kodynie 2000 !
Nie pisz zdur, że swietlówek nie stosuje się przy maszynach wirujących. Swietlówki były są chyba w każdym zakładzie i na każdej hali maszyn. Natomiast, żeby nie wystąpiło zjawisko stroboskowe, świetlówki muszą być zasilane co najmniej z dwóch różnych faz. I tak np. nad tokarką, wisi lampa z trzema świetlówkami a każda jest zasilana inną fazą. Wtedy zjawisko stroboskopu nie wystąpi. Trzeba tylko natychmiast wymieniać spalone świetlówki.

kazgrz00

Przepraszam, za literówki z powyższego komentarza. Muszę wymienić klawiaturę.

romil00

@kazgrz
Ilu nie czytałbym tu komentarzy to w każdym jest trochę prawdy, a trochę bzdur. Ale ty mnie już rozwaliłeś.
Wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele więc powinieneś powstrzymać się od komentarza.
W swojej kilkudziesięcioletniej praktyce elektryka nie spotkałem się z oprawą zasilaną dwoma fazami. Może dlatego, że oprawach przemysłowych stosuje się zawsze parzystą liczbę świetlówek, a przesunięcie fazy załatwia nam statecznik. Tak więc gdy jedna świetlówka przygasa to druga akurat się rozświetla. Tak więc 2 świetlówki wystarczą by nie zachodziło zjawisko stroboskopii. Trzy świetlówki? Nie widziałem takiej oprawy nigdzie poza rysunkami, ale zasilane są i tak z jednego napięcia 230V.
A z wielu faz to się zasila dziesiątki opraw z powodów czysto praktycznych bo można jednym wyłącznikiem załączyć np. światło nad jednym ciągiem maszyn (jedną fazą) lub gdy elektryk się postara to po awarii jednej z opraw i wybiciu jednego bezpiecznika zgaśnie tylko co trzecia oprawa.
Tak więc bardzo proszę piszcie tylko to czego jesteście pewni.

margaret3400

Witam serdecznie , po wymianie żarówek w całym mieszkaniu na energooszczędne w tym przypadku świetlówek kompaktowych zaoszczędziłam na energii 8 zł miesięcznie więc oszczędność pozorna , obecnie rachunek za energię elektryczną wynosi 80 zł miesięcznie w tym sama energia około 14 zł reszta to składniki , wiec jak to oszczednośc

krzysztof.dw01

Świetlówki kompaktowe , to ja zacząłem stosować 15 lat temu , teraz wszędzie mam ledy.( radaktorek nie nadąża)

klaudia.jarecka00

Oświetlenie ledowe jest teraz bardzo popularne i chętnie wybierane, choć też i droższe. Czytałam też wiele różnych opinii - dobrych i złych na ten temat, ale sądzę, że to wybór indywidualny, a o oświetleniu ledami przecież dużo się pisze: https://abcporady.pl/oswietlenie-led-najtaniej-w-internecie/ więc raczej nie jest to też żądna nowość. A koszty? Na dłuższą metę jest to i tak znacznie bardziej opłacalne.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.