Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test

Antyczne skrzynki

Dawid Grzyb
Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test

Ancient Audio to polska firma, której filarem jest tak naprawdę tylko jedna osoba. To owoc projektu typu DYI ("Do it Yourself"), który rozwinął się do oficjalnej działalności. Pan Jarek Waszczyszyn to uznany w naszym kraju konstruktor, który zasłynął w świecie audio za sprawą swoich dość specyficznych i drogich produktów o podobno świetnym brzmieniu. Docelowy odbiorca to audiofil o zasobnym portfelu: najtańszy sprzęt grający w ofercie firmy to wydatek rzędu kilku tysięcy euro. Rynek tak drogich urządzeń jest zdecydowanie niszowy, ale skoro marka funkcjonuje na nim od ładnych kilku lat, to znak, że nie brakuje ludzi, którzy są gotowi sporo wydać na domowe audio.

0

Testowane produkty:

Budowa – z zewnątrz

Ancient Audio Studio Oslo to zestaw aktywnych kolumn, co oznacza, że nie potrzebują do działania wzmacniacza ani przedwzmacniacza, a jedynie źródła oraz transportu plików muzycznych. Można do tego celu wykorzystać iPoda, telefon komórkowy lub biurkowy DAC podłączony do komputera. Studio Oslo to konstrukcja wykonana solidnie i starannie, chociaż wersja inżynieryjna ma kilka niedoróbek, ale jest to zrozumiałe.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (6)

Bryła Studio Oslo to, patrząc z boku, trapez. Skrzynka jest dość wąska, lecz głęboka i szeroka. Optycznie zajmuje mało miejsca na biurku i dla wielu osób będzie to niemała zaleta. Sprzęt jest wyjątkowo lekki, ale niech Was to nie zwiedzie, bo swoje potrafi. Jest dostępny w kilku kolorach do wyboru, przy czym obudowa ze stopu magnezowego zwiększa cenę produktu o równy tysiąc złotych.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (7)

Pełnozakresowy przetwornik to 4-calowy Dayton Audio RS100. Ma aluminiowy korektor fazy i aluminiową membranę, zamontowaną w odlewanym koszu za pomocą wyjątkowo elastycznego gumowego zawieszenia.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (8)

Przy dolnej krawędzi kolumny matki zamontowano analogowe pokrętło regulacji głośności oraz lampkę, która świecąc na czerwono, sygnalizuje działanie zestawu. W naszym egzemplarzu ten pierwszy element, choć aluminiowy, a więc wyjątkowo solidny, został przytwierdzony do lekko ukośnego frontu skrzynki pod dziwnym kątem. To szczegół, ale zwrócił naszą uwagę. Wierzymy, że finalny produkt będzie wykończony odrobinę lepiej.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (9)

Tył głównej kolumny jest wyjątkowo bogaty. W prawym górnym rogu zamontowano wyłącznik, a tuż obok – parę wejść zbalansowanych i dwie pary pomocniczych RCA o różnych napięciach wejściowych. Dodatkowo projektant zapewnił możliwość zmiany natężenia tonów niskich oraz wysokich za pomocą dwóch niezależnych od siebie pokręteł analogowych. Ale to niejedyna atrakcja. Komu będzie mało basu, ten pod radiatorem znajdzie wejście subwoofera, a zaraz obok – następne, do którego podłącza się drugą kolumnę. Tak naprawdę brakowało nam wyłącznie wejść cyfrowych, które zwiększyłyby możliwości Studio Oslo, lecz to znacząco zwiększyłoby koszt produktu, poza tym ich implementacja to dość skomplikowany proces.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (10)

Otwór basrefleksu zamontowano na spodzie każdej ze skrzynek. To rzadkie rozwiązanie, ale skoro projektant Studio Oslo zdecydował się na nie, to najwyraźniej się sprawdza. Nie przejęliśmy się odrobinę garażowym, mało estetycznym wykończeniem tunelu wentylacyjnego – pierwsze jednostki inżynieryjne zwykle mają swoje niedociągnięcia. Ważne, że Studio Oslo brzmi dokładnie tak, jak będzie brzmiał finalny produkt.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (11)

Jeśli instrukcja obsługi gdzieś zaginie, informacje o wszystkich złączach będzie można znaleźć na tabliczce znamionowej z tyłu.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (12)

Radiator może się wydawać duży, ale w rzeczywistości jest to niewielki kawałek aluminium, odpowiednio dopasowany do tyłu skrzynki, tak aby po ustawieniu jej na biurku nic nie było widać.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (13)

Na spodzie, tuż przy przedniej krawędzi, zamontowano drewniany klocek, który pełni funkcję nóżek. Aby zapewnić maksymalną stabilizację, warto przykleić do niego piankowe podkładki, które producent dołączył do zestawu. Alternatywną opcją jest przyklejenie ich do biurka, gdy już się ustali optymalne miejsce dla sprzętu.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (14)

Stalowe kolce nie mają zwiększać stabilności kolumn: są po to, aby po ustawieniu ich na przykład na wykonanym ze sklejki stole nie powodowały jego drgań. Rozwiązanie jest proste i skuteczne.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (15)

Stalowe podkładki naprawdę się przydają, jeżeli kolumny mają stanąć na przykład na biurku lub innej powierzchni tego typu.

Ancient Audio Studio Oslo – niewielkie aktywne kolumny. Test (16)

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.