LG GBB530PZQFE - test energooszczędnej lodówki

Lodówka zużywająca tyle prądu, co mała żarówka

Artykuł powstał we współpracy z firmą LG
Marek Kowalski
LG GBB530PZQFE - test energooszczędnej lodówki

Masz za wysokie rachunki za prąd? Zacznij od zmiany urządzeń zasilanych non-stop. Chłodziarkozamrażarki są absolutnie niezbędnym elementem wyposażenia każdej kuchni. Z tym większą uwagą powinniśmy dokonywać wyboru urządzenia, które przez lata będzie nam służyć, zapewniając z jednej strony dostęp do możliwie jak najdłużej przechowywanego, świeżego pożywienia, a z drugiej w minimalnym stopniu obciąży tę część budżetu domowego, którą potocznie nazywamy "rachunkami za prąd". Mieliśmy okazję przetestować w działaniu jedno z najbardziej energooszczędnych urządzeń tego typu - lodówkę klasy A+++, wyposażoną w nowoczesny, inwerterowy kompresor liniowy - oto test modelu LG GBB530PZQFE.

13

Testy praktyczne - jak z tą energią?

Postanowiliśmy sprawdzić, jak dużo energii pobiera lodówka podczas pierwszego uruchomienia, a także po osiągnięciu już zadanej temperatury, którą w tym przypadku ustawiliśmy na poziomie 3 stopni C dla chłodziarki i -20 stopni C dla zamrażarki.

Temperatura w pomieszczeniu testowym podczas pomiarów wynosiła średnio ok. 25 stopni. Testy wypadły w jednej z najcieplejszych dni w roku. Sprzęt stał w pomieszczeniu testowym przez kilka dni, co gwarantowało, że ma on identyczną temperaturę jak pomieszczenie. Do pomiarów poboru energii użyliśmy miernika Voltcraft Energy Logger 4000, oprócz tego korzystaliśmy z dwóch sond temperaturowych, które umieściliśmy wewnątrz lodówki.

W momencie rozpoczęcia testu temperatura w chłodziarce i zamrażarce była dość wysoka - aż 26,3 st. C - cóż, pomiary przyszło nam wykonywać w naprawdę upalny dzień, ale testowana lodówka poradziła sobie z zadaniem nadspodziewanie dobrze. 

Po uruchomieniu lodówki nie uszedł naszej uwadze brak jakichkolwiek drgań, towarzyszących zwykle uruchomieniu kompresora w starszych lodówkach. To przede wszystkim zasługa zastosowanego w testowanej lodówce kompresora liniowego. Lodówka zabrała się do pracy zauważalnie cicho, ale naprawdę skutecznie.

Już po upływie godziny temperatura w chłodziarce spadła do 12 stopni C, a w zamrażarce była już ujemna: -4,2 st. C. Zużyta energia to 0,134 kWh. Po dwóch godzinach było po wszystkim - lodówka uzyskała zadana parametry temperaturowe (w zamrażarce było nawet nieco chłodniej: -20,5 st. C). Zużycie energii od włączenia: 0,210 kWh. Czy to dobry wynik? Mówiąc krótko: bardzo dobry! Dotychczas nie mieliśmy w redakcji lodówki, która uzyskała by zadane parametry temperaturowe przy tak niskim poborze energii, a należy jeszcze zaznaczyć, że w momencie rozpoczęcia testów temperatura w pomieszczeniu testowym (i we wnętrzu opisywanego urządzenia) była znacznie wyższa od standardowych 20 stopni C.

Postanowiliśmy sprawdzić też jak zachowuje się lodówka po osiągnięciu zadanych temperatur. Zużycie energii oczywiście zauważalnie spadło, jak też intensywność pracy kompresora, podczas kolejnych godzin testowania średnie, godzinne zużycie energii wynosiło 0,019 kWh. Przy czym staraliśmy się symulować normalne korzystanie z lodówki i co jakiś czas ją otwieraliśmy na krótką chwilę, taką, która wystarcza do wyjęcia czy włożenia jakiegoś pożywienia. Taka średnia godzinna daje ok. 0,456 kWh na dobę, a to przekłada się na 166,44 kWh rocznie. To wynik - w skali rocznej - wyższy zaledwie o 0,44 kWh od deklaracji producenta (166 kWH) i znacznie niższy od "niezniszczalnych", ale bardzo energożernych starych lodówek. 

Niekiedy w komentarzach pod naszymi testami mogliśmy spotkać się z opiniami użytkowników, którzy nie chcą zmieniać starej lodówki, twierdząc że ich urządzenia, pracujące niekiedy nawet i ponad 20 lat - wciąż działają. Owszem, ale np. taka lodówka typu "Mińsk" bez większego problemu jest w stanie "pochłonąć" nawet 800 - 1000 kWh rocznie. Porównajmy to z wynikiem uzyskanym przez testowany model LG. Różnica w kosztach? Łatwo ją policzyć - cenę jednej kilowatogodziny mamy na każdym rachunku za prąd. 

W przypadku testowanego modelu LG GBB530PZQFE oprócz niebagatelnych oszczędności z tytułu zużycia energii producent stosuje dodatkową zachętę w postaci specjalnej promocji. Otóż każdy nabywca energooszczędnej lodówki LG może nie tylko zaoszczędzić na rachunkach za prąd, ale dodatkowo otrzymać częściowy zwrot kosztów nabycia produktu w postaci przelewu na konto. Szczegóły promocji dostępne są na stronie sieprosi.strefalg.pl. Kwoty zwrotu są różne w zależności od modelu lodówki. Osoba, która zdecyduje się kupić testowany model LG GBB530PZQFE może liczyć na zwrot 300 zł, co stanowi ok. 10 procent rynkowej ceny testowanego urządzenia (3000 zł).

Podsumowanie

LG GBB530PZQFE to jeden z bardziej udanych modeli, z którymi mieliśmy do czynienia w naszej redakcji, jest to też najbardziej energooszczędna lodówka typu combi (czyli mówiąc inaczej, z klasycznym układem elementów: chłodziarka na górze, zamrażarka na dole), jaką mieliśmy okazję testować. Choć w ogólnych zarysach wygląd lodówek na przestrzeni ostatnich kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu lat się nie zmienił, to olbrzymi postęp technologiczny w zakresie efektywności energetycznej urządzeń stanowiących najbardziej istotne elementy lodówki robi swoje i to widać. Ponad dwumetrowy sprzęt, mieszczący niemal 350 litrów wszelakiego spożywczego dobra wymagającego przechowywania w warunkach chłodniczych pobiera tyle energii co mała, 40-watowa żarówka. Można to podsumować jednym słowem: imponujące.

Niezależnie od bardzo dobrej efektywności energetycznej testowany model lodówki to sprzęt funkcjonalny, o przemyślanej konstrukcji elementów ułatwiających rozmieszczenie żywności jak i konserwację oraz czyszczenie szuflad czy półek. Nie bez znaczenia jest również trwałość - główny element tego urządzenia: inwerterowy kompresor liniowy ma aż 10-letnią gwarancję.

Waszym zdaniem

wojtekpolska6900

Artykuł sponsorowany ale zapomnieliście o tym napisać.
Poza tym tylko 60% rachunku za prąd zużyty a reszta to opłaty za przesył itp. i to one są cały czas podnoszone i nie zmieni ich kupowanie urządzeń energooszczędnych.

jarpom110

No dobrze, ale ani slowa ile kWh na dobe pobiera!

lesnikzg10

jarpom1 jest podane godzinne zużycie energii, które wynosił 0,019 kWh i dalej jest "Taka średnia godzinna daje ok. 0,456 kWh na dobę, a to przekłada się na 166,44 kWh rocznie.

zoltar702

Hmmm.. to tak - 166kWh to średnio 100zł (rocznie licząc 0,6zł/kWh) - inna lodówka o dwukrotnie większym poborze zabierze mi z portfela 200zł rocznie ... niech tak będzie. Lodówka średniej klasy (taka z dwukrotnie większym poborem energii )- cena średnio 1500zł, za to LG - 3000. Różnica 1500zł. Zaoszczędziłem 100zł miesięcznie przy zakupie LG - 1500zł / 100zł rocznie = 15 LAT - tyle musi wytrzymać moja LG żeby się zwrócił (!) zakup.
To oczywiście WILEKIE uproszczenie, ale oprócz dbania o środowiko i kieszeń producenta to faktycznie zakupy AGD trzeba dobrze przemyśleć. Inne względy (design, kosmiczne technologie, nazwa producenta) pomijam.

wojtekpolska6900

zoltar7 i to jest to co ty napisałeś plus to co ja i wychodzi że kupowanie takich "super ekologicznych lodówek" to nieporozumienie.

gzegosz00

"bezpieczna dla dzieci" - ciekawe co poeta miał na myśli? Chyba to że najniższa półka (nie licząc szuflad na owoce) znajduje się sporo wyżej niż głowa tej dziewczynki na foto i po prostu do niczego nie sięgnie. A co będzie z jej bezpieczeństwem jak zacznie podstawiać sobie pod nogi krzesła, taborety czy też inne "dziecięce patenty"?

schwalk00

Masakra! Utrzymanie temperatury w lodówce powinno być mierzone bez otwierania drzwi. Pomiar schładzania powinien zawierać głównie info o schładzanym próbniku: czyli 1kg - ilość kW na stopień Celsjusza. Jak można tak nieprofesjonalny tekst nazywać jakimkolwiek testowaniem??? Nazywanie tej reklamy dziennikarstwem to kompletna kompromitacja mediów :(

dzamnik00

ciekawe jak jest jak się postawi lodówkę przy ścianie w zabudowie meblowej.
mam BEKO 60021 A+ porducent sugerował 470 KWh na rok i co taki wynik to chyba jak w pomieszczeniu jest 15 stopni C
przekonałem się po kilku pierwszych pomiarach
średnio 1,8 KWh na dzień
czyli ok 650 w roku
nie pomogły reklamacje, pomiary serwisantów, firma dopowiedziała że tak ma być.
Miałem kiedyś małego indesita i obietnice producenta się zgadzały.

dzamnik00

0,019 na godzinę ale nie powiedziane że w tej godzinie się włączył kompresor

zew00

Wszystko fajnie tylko, że oszczędzać trzeba na wszystkim co żre prąd, a nie tylko na lodówce I jak oszczędzać to tak, aby było przy okazji wygodnie. Ja mam zamontowane automatyczne wyłączniki światła które same zapalają i gaszą po mnie światło więc oszczędzam na prądzie, a przy okazji mam komfort w domu. Takie wyłączniki np Suno2 są na stronie eledo.pl. Można tez oszczędzać na ogrzewaniu kupując klimatyzator z funkcją grzania. Takie cudo bierze 1 kW a wytwarza ciepła 3 KW. Jedyna wada, że cały czas dmuch powietrze więc nie każdemu to pasuje.

mi.ol00

Lodówkę w tej klasie można mieć już za 2200 a nie za 3000. Wtedy to się zaczyna opłacać. Wiem bo mam i sam liczyłem.

jarek196600

Mam ten model. Jest generalnie Ok i super cicha. Mały minus za górna komorę zamrażarki która po wysunięciu tworzy zaledwie wąska szczelinę i trzeba szufladę wysuwać poza prowadnice aby coś włożyć lub wyjąc.

kayron00

Żeby takie inwestycje się opłacały sprzęt musi przetrwać 10-15 lat. Z drugiej strony zużycie prądu to nieco abstrakcyjne dywagacje, bo to zależy od wielu rzeczy, takich jak umiejscowienie lodówki, nawet częstość i czas jej otwarcia ma znaczenie.
Sądzę że te 0,019KWh to jest wartość jak lodówka stoi pusta, i nie jest otwierana, a w dodatku nie jest w trybie aktywnego chłodzenia.
Ja bym sobie tak do tego z 30% dodał i przyjął 0,025KWh, jako wartość realną.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.