Philips Fidelio SoundSphere - test stacji dokującej z dwiema kolumnami na pokładzie

Dobrze grające jaja

Dawid Grzyb
Philips Fidelio SoundSphere - test stacji dokującej z dwiema kolumnami na pokładzie

Telefony komórkowe stanowią dziś uniwersalne źródło plików muzycznych, wystarczy je podłączyć do dowolnego sprzętu grającego i voila! Co więcej, w ten czy inny sposób da się takie połączenie uzyskać, najczęściej sprowadza się to do wykorzystania stosownego kabla. Wielu producentów poszło o krok dalej oferując tzw. dedykowane stacje dokujące, czyli zestawy składające się z najczęściej dwóch głośników w jednej obudowie oraz specjalnego gniazda, zazwyczaj dedykowanego urządzeniom firmy Apple, ale tak naprawdę podłączyć można każdy telefon.

1

Testowane produkty:

Wstęp, opakowanie oraz dodatki

Istnieje też grupa produktów, w których stacja dokująca jest jedynie dodatkową funkcjonalnością, a ich głównym zadaniem jest możliwie jak najlepszy dźwięk. W niniejszym artykule przyjrzymy się właśnie takiemu urządzeniu, stacji dokującej z zestawem niewielkich kolumn, albo pełnoprawnym aktywnym monitorom, dodatkowo wzbogaconym o stację dokującą. Jak zwał, tak zwał, sprzęt Philipsa na tyle nas zaciekawił, że postanowiliśmy przedstawić go Wam, a jest na co popatrzeć, zaręczamy.

Philips to producent słynący głównie z niedrogiej elektroniki konsumenckiej oraz sprzętów AGD. Ale firma ta ma w swojej ofercie całą linię ekskluzywnych i przy okazji drogich produktów, które łączy przynależność do tej samej serii - Fidelio. Jakiś czas temu przedstawiliśmy słuchawki Fidelio X1, które w naszym teście wypadły nadspodziewanie dobrze, tym razem nastał czas na kolumny. Wiedzcie jednak, że są one nietypowe, nie tylko pod względem kształtu czy funkcjonalności, ale też wykonania. Na tym polu śmiało mogą konkurować z nawet kilkakrotnie droższymi sprzętami firm, które specjalizują się w produkcji urządzeń tylko z segmentu audio. Czy Philips podoła zadaniu? Pora się przekonać.

Philips Fidelio SoundSphere dotarł do nas w dużym, kartonowym pudle, ozdobionym efektownymi grafikami prezentującymi produkt. W środku znalazło się też kilka styropianowych form i z pewnością da się ten sprzęt przetransportować niejeden raz bez ryzyka uszkodzenia.

Philips Fidelio SoundSphere

Wśród dodatków znalazł się m. in. bardzo solidny, długi przewód do połączenia pasywnej kolumny z tą aktywną, przewód zasilający, ładowarka sieciowa dla stacji dokującej oraz dodatkowy kabel, który z dwóch stron jest zwieńczony wtykami 35 mm. Niczego nie zabrakło, nawet kilku ulotek i instrukcji obsługi.

Philips Fidelio SoundSphere

W poniższej tabeli zamieszczamy specyfikację testowanego produktu:

Pasmo przenoszenia20 Hz - 20 000 Hz
Wysokość410 cm
Czas ładowania0 h
Gwarancja producenta24 miesiące
Waga12000 g
Rekomendowana moc wzmacniaczajest wbudowany
Długość300 cm
Stosunek sygnału do szumu0 dB
Typ konstrukcjiaktywna, dwudrożna
Szerokość265 cm
Impedencja0 Ohm

Waszym zdaniem

arek.zgryz00

Mogli sobie odpuścić tą stację ´´dokującą´´ skoro to tylko ładowarka... dla produktów Apple'a.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.