Test niedrogich tunerów DVB-T

Cyfrowa telewizja niewielkim kosztem

Marek Kowalski
Test niedrogich tunerów DVB-T

Pierwsze polskie nadajniki przesyłające analogowy sygnał telewizyjny na terenie województwa lubuskiego są już wyłączone, dostępu do telewizji analogowej nie mają również mieszkańcy Trójmiasta i Poznania, niebawem na pozostałym obszarze kraju jedyną dostępną opcją przesyłu programów telewizyjnych będzie technologia cyfrowa. Przyjrzeliśmy się najpopularniejszym rodzajom tunerów DVB-T. To urządzenia niezbędne, by oglądać cyfrową telewizję. Wszystkie pozostałe komponenty najprawdopodobniej od dawna już masz.

0

Testowane produkty:

Wstęp

Cyfrowa telewizja stała się faktem. 7 listopada 2012 roku wyłączone zostały pierwsze nadajniki analogowe i mieszkańcy lubuskiego pozbawieniu zostali możliwości oglądania telewizji w sposób, który funkcjonował przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Niebawem wyłączone zostaną kolejne nadajniki analogowe i tym, którzy będą chcieli dalej mieć dostęp do publicznej telewizji nie pozostanie nic innego jak przejście na technologię cyfrową. Nie wiążę się to jednak ani z gigantycznymi inwestycjami, ani koniecznością wymiany telewizora, anteny czy innych urządzeń wchodzących w skład posiadanego już zestawu audio-wideo. Nie dajmy się nabrać na zapewnienia wielu domokrążców czy szemranych punktów usługowych o konieczności wymiany posiadanego sprzętu na nowszy, bo bez tego nie da się obejrzeć telewizji. Nic z tych rzeczy.

Dezinformacyjnego bałaganu nie ustrzegli się nawet Ci, którzy niemalże w działalności statutowej mają rzetelne informowanie społeczeństwa. Przykład? 17 maja 2012 roku Telewizja Polska, a zatem nadawca najbardziej zainteresowany jak najszerszym rozpropagowaniem rzetelnych informacji na temat naziemnej telewizji cyfrowej, opublikowała reportaż, w którym niedwuznacznie sugerowano, że telewizji cyfrowej nie da się obejrzeć bez "nowoczesnego telewizora z odpowiednim modułem DVB-T", do którego dodatkowo "musi być" podłączona "specjalnie przygotowana do tego celu antena". Tego typu rewelacje wypada skwitować jednym, dosadnym słowem: BZDURA!

Zapamiętaj! Bezpłatne kanały naziemnej telewizji cyfrowej możesz oglądać nawet posiadając 20 letni telewizor kineskopowy i 50-letnią antenę, która dotychczas dzielnie spisywała się podczas odbioru telewizji analogowej! Jedyne, czego tak naprawdę potrzebujesz, to urządzenie zwane tunerem naziemnej telewizji cyfrowej, czy też bardziej fachowo - tunerem DVB-T.

Tego typu urządzenia nie zrujnują domowego budżetu, najdroższy spośród przez nas przetestowanych tunerów kosztuje ok. 160 zł, a najtańszy wymaga uszczuplenia portfela o kwotę 95 zł. Jest to zatem wydatek nieporównywalnie mniejszy od kosztów zakupu nowoczesnego telewizora. Do zakupu samego tunera trzeba jeszcze ewentualnie doliczyć koszt dodatkowego okablowania, bo w żadnym z testowanych tunerów takowe nie jest dostarczane razem z urządzeniem. Nie jest to duży wydatek - półtorametrowy kabel ze złączami SCART (zwany "kablem euro") można kupić za mniej niż 10 zł, a zapewniający lepszą jakość (i niezbędny w sytuacji, gdy chcemy oglądać telewizję w rozdzielczości Full HD) kabel HDMI to wydatek ok. 20-30 zł

W niektórych przypadkach, zwłaszcza w rejonach, w których kiepsko odbierane były również stacje nadawane analogowo, może się okazać, że faktycznie konieczny będzie zakup anteny, ale tego lepiej dokonać dopiero po zakupie tunera DVB-T i upewnieniu się, że faktycznie taki wydatek jest potrzebny. Kupno anteny do tunera DVB-T "na zapas" to strata pieniędzy.

Stratą pieniędzy jest również kupno "komputerowego" tunera DVB-T w postaci urządzenia podłączanego do gniazda USB w laptopie lub komputerze o ile nie będziemy mieli możliwości podłączenia do tego typu urządzenia zewnętrznej anteny dachowej. Tego typu sprzęt został jakiś czas temu przetestowany już przez redakcję serwisu PCLab.pl.

Tymczasem my zajęliśmy się stacjonarnymi tunerami DVB-T, których miejsce jest w salonie, przy telewizorze.

Waszym zdaniem

Brak opinii.

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.