Yamaha PDX-11 – test przenośnej stacji dokującej

Jest nieduża, lubi jabłka i na dodatek śpiewa

Dawid Grzyb
Yamaha PDX-11 – test przenośnej stacji dokującej

Produkty firmy Apple stały się na przestrzeni ostatnich lat wyjątkowo rozpoznawalne. Mimo że do tanich nie należą, nie będzie przesadą nazwanie ich obiektami kultu i pożądania. Proste wzornictwo, nowatorskie rozwiązania, niesłychana funkcjonalność oraz kilka innych czynników sprawiły, że ludzie chcą je mieć. Są też dostępne urządzenia innych firm, które zwiększają możliwości iPoda czy iPhone'a – każdy chce uszczknąć kawałek tego dużego tortu dla siebie, również Yamaha, co pokazuje niewielka stacja dokująca PDX11.

1

Testowane produkty:

Wstęp

Produkty firmy Apple stały się na przestrzeni ostatnich lat wyjątkowo rozpoznawalne. Mimo że do tanich nie należą, nie będzie przesadą nazwanie ich obiektami kultu i pożądania. Proste wzornictwo, nowatorskie rozwiązania, niesłychana funkcjonalność oraz kilka innych czynników sprawiły, że ludzie chcą je mieć. Są też dostępne urządzenia innych firm, które zwiększają możliwości iPoda czy iPhone'a – każdy chce uszczknąć kawałek tego dużego tortu dla siebie, również Yamaha, co pokazuje niewielka stacja dokująca PDX11.

Polityka współpracy z większym od siebie to mądry krok, bezsprzecznie sprzyjający zarabianiu pieniędzy. Apple to niezaprzeczalnie gigant rynku przenośnych urządzeń multimedialnych, niekwestionowany lider, który obecnie jest poza zasięgiem konkurencji. Ale nawet iPody mają dość ograniczone możliwości, których nie da się za bardzo powiększyć ze względu na ograniczone gabaryty. Nie sposób w niewielkiej obudowie zmieścić odpowiednio dobrego głośnika i nie sądzimy, aby to się w najbliższym czasie zmieniło.

Ostatnimi czasy wyjątkowo popularne stały się stacje dokujące dla produktów Apple'a. Ich konstrukcja jest zazwyczaj taka sama, a różnica leży w wyglądzie oraz użytych podzespołach, co oczywiście przekłada się na cenę. Stacja dokująca to – pisząc najprościej, jak tylko się da – przenośna minikolumna, wyposażona w jeden lub kilka głośników, z zamontowanym w niej wtykiem, który umożliwia podłączenie dowolnego iPoda lub telefonu tej samej firmy. O połączonych z takim produktem sprzętach Apple'a mówi się, że są zadokowane, stąd takie, a nie inne nazewnictwo. Mimo że zdarzają się stacje bezgłośnikowe, wszystkie urządzenia, które są przystosowane do współpracy z produktami z nadgryzionym jabłkiem w logo w taki właśnie sposób, są nazywane stacjami dokującymi.

Yamaha ma już w swojej ofercie kilka takich urządzeń. PDX-11, które trafiło do nas na testy, to jedno z najtańszych oraz najmniejszych w rodzinie, jednakże ta niewielka stacja dokująca nie ustępuje pokrewnym pod względem funkcjonalności. Pozostaje zatem odpowiedzieć na pytanie o to, czy spełnia należycie swoją funkcję.

Waszym zdaniem

opson666700

Ciekawe urządzonko

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.